Droga jest w budowie. Działki podzielone są na 10a i 30a (każda z oddzielną KW). Załączam zdjęcia. W pobliżu są słupy z prądem (w jednym miejscu przecinają działki).
Dotarły panele podłogowe ... piękne są 🙂 Winylowe na pióro-wpust, ze zintegrowanym podkładem 🙂
Takie chciałam. Ciemniejsze niż jasno szare ściany, żeby zachować kontrast 🙂
Te panele pod spodem ten podkład mają taki ... hmmm, gumowany. Tak się zastanawiam, czy pierdzielnąć je miejscowo punktami na mamuta do podłoża
Pewnie nie ma takiej konieczności, ale będą dylatacje pod ścianami i nie chciałabym, żeby panele mi się przemieszczały ... więc chyba "chwycimy" je w kilku punkcikach na tego mamuta, niech już jest pewne
Nadmienię, że panele grubości 6,5 mm i będą kładzione na istniejące płytki podłogowe
Zgodnie z założeniami, przez chmury przebija się tyle światła, ze panele generują już ponad 0,9 kW, a więc nie jest źle. Przeszliśmy na normalny reżim używania i zużywania energii.
Powoli bo powoli, ale w baterii jest coraz więcej.
Cześć wszystkim,
Ciekawi mnie jakie napotkaliście największe trudności w procesie budowy domu?
Napiszcie proszę co Wam sprawiło największą trudność przed rozpoczęciem lub w trakcie i jak sobie z tym poradziliście
Dzisiaj jest buro i ponuro. Produkcja z paneli rzadko przekracza 0,3 kW. W domu zapanował reżim oszczędnościowy, tym niemniej wciąż funkcjonujemy na off grid-zie, czyli odłączeni od sieci elektroenergetycznej. Dwudziesty dzień.
Liczę, że słońce chociaż z godzinę później poświeci...