Komentarz dodany przez Piotr: Najwyższy czas skończyć z "zielonym" obłędem i przywrócić normalność ludziom. Ekoidioci w imię szaleńczej utopii zrujnują przemysł, miejsca pracy oraz w konsekwencji oczywiście portfele Polaków.
Podpisujcie petycje za odrzuceniem tego zielonego "ładu", znajdziecie w sieci.
Komentarz dodany przez Piotr: Najwyższy czas skończyć z "zielonym" obłędem i przywrócić normalność ludziom. Ekoidioci w imię szaleńczej utopii zrujnują przemysł, miejsca pracy oraz w konsekwencji oczywiście portfele Polaków.
Podpisujcie petycje za odrzuceniem tego zielonego "ładu", znajdziecie w sieci.
prędzej bym się zastanawiał dlaczego jest tak różnica w wielkości szachtów, rysunek jest deczko "dziwny" bo szacht pokazany jest jak dziura w stropie, bez żadnej funkcji (np wlotu wentylacji, pionów); patrząc u sąsiada to wygląd wskazuje bardziej na szacht wentylacyjny, skoro jego szerokość to 25cm, to długość z 50cm, trochę ciasno w porównaniu do tego po Waszej stronie; skoro on ma taki mały to co obsługuje?
a u Ciebie - skoro taki duży - to co obsługuje?
sąsiad się w żelbet raczej nie wkuje, bo jak? zresztą z pewnością ma to zabronione
od klatki raczej hałas nie grozi, jest izolacja od strony klatki
czyli większe obawy o Wasz "własny" szacht, nie sąsiada, tam bym dał dodatkową izolację (okładzinę)
ps.
właśnie przeczytałem post Redakcji o wielkości szachtu, właśnie to jest ciekawe
Więcej hałasu może dostarczyć ruch na klatce schodowej, która jest za drugą ścianą sypialni...
A jeszcze jest to mieszkanie na parterze, przy wejściu do budynku, przy nieuregulowanym domykaczu będziecie mogli liczyć wszystkie osoby, poruszające się po schodach...
Hałasy od sąsiada raczej nie grożą. Z planu wynika, że instalacje nie przechodzą przez rozdzielające mieszkania ściany. Jeżeli będą dochodzić jakieś dźwięki, to z szachtu w waszym mieszkaniu. Ale gdyby to było problemem, choć raczej być nie powinno, to można na nim zrobić jakąś izolację akustyczną. Robienia szafy w stałej zabudowie na szachcie nie polecam. Tam powinien być możliwy dostęp w razie awarii. Czy tam mają biec piony i wentylacja z połowy bloku? Bo jakiś potężnych rozmiarów jest ten szacht.
Swoją drogą, zastanawia mnie co za geniusz zaprojektował przebieg szachtu akurat na styku łazienki z sypialnią, nawet bez jednej ciągłej ściany. Do tego jeszcze z dziwacznymi uskokami na ścianie. U sąsiada pomyślano to rozsądnie.
Pozdrowienia dla Was obojga. Trzymajcie się ciepło i nie martwcie zbytnio.