Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Połączenie PE32 w posadzce piwnicy


dedert

Recommended Posts

Dom podpiwniczony rura planowo ma być na głębokości 150 cm w ziemi. Hydraulik na etapie ław zaproponował mi przepust w ławie z rury 80mm bodajże jak na rys 1. Ja umieściłem później w tym rurę PE32 wyginając ją taką sprężyną żeby się nie uszkodziła, zapianowałem i uszczelniłem z zewnątrz masą KMB. Ale teraz patrzę i myślę jak to później połączyć by zbliżyć do ściany i zrobić wodomierz na ścianie. Przez przepust jak widać rura mocno odsunęła się od ściany na więcej jak 15 cm. A czy można to uciąć na poziomie np. styropianu i jakimiś kolankami zbliżyć do ściany (rys 3)? Czy w ogóle połączenia mogą być pod posadzką? A może zrobić nowy przepust w ścianie jak na rys 2.? Jakie są systemy szczelne żeby nie było później problemów? Myślę też czy w miejscu łączenia nie wylewać posadzki tylko zamaskować czymś. Czyli połączenie było by nad styropianem.

 

 

746cbb0ccf440987gen.jpg

 

 

fa4e05029a3d1e68gen.jpg

 

 

e8021e0631b6232fgen.jpg

 

 

Edytowano przez dedert (zobacz historię edycji)
Link to postu
35 minut temu, dedert napisał:

 . Hydraulik na etapie ław zaproponował mi przepust w ławie z rury 80mm bodajże jak na rys 1. Ja umieściłem później w tym rurę PE32  

 

Do czego ten przepust? Do czego ta rura? Hydraulików to ja znam nawet od oleju spożywczego.

Link to postu

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Gość Stefan_monter
      Szef666 ty chyba opisujesz oczyszczalnie ekologiczną czyli zwykły plastikowy zbiornik, osadnik gnilny, gdzie ścieki nie są oczyszczane tylko to co cięższe opada na dno a reszta syfu leci do ziemi i śmierdzi jak z szamba bo to takie jakby szambo. Oni tutaj piszą o oczyszczalniach z napowietrzaniem, to coś zupełnie innego, z tego wychodzi prawie czysta woda, nie śmierdząca i bezbarwna.
    • Nie jestem przekonana. To ma być rozwiązanie, które będzie można wykorzystać wtedy, kiedy nie ma nas na miejscu. W większości czasu będziemy jednak śmigać po okolicy, wędrując pomiędzy dwiema scenami tudzież moczyć się w basenie oddalonym o jakieś 100 metrów. Na miejscu będziemy tylko do południa, albo i wcale. Bus a'la kamper jest w zasadzie tylko do nocowania.
    • Po co w ogóle ta mata lub koc? Przecież to tylko utrudnia oddawanie ciepła. Panel lepiej podeprzeć, tak aby umożliwić ruch powietrza wokół niego. To minimum chłodzenia. Skoro to wszystko do kampera, to może warto ponieść wydatek na panel przynajmniej 20 W i regulator (jakieś 200 zł) i na miejscu podpiąć to do akumulatora samochodowego. 
    • Z busem to nieco inna historia... Taka mata rozłożona na dachu nie będzie zwracała uwagi, dobrze zamocowana przed wiatrem i przewodami podłączona do regulatora, może sobie i cały dzień ładować cokolwiek... Kampery i przyczepy mają teraz prawie standardowo montowane na dachach panele... Z resztą ten bus ma akumulator pewnie z 80 Ah, więc ładowanie dwóch telefonów też przez ten czas i bez jeżdżenia ogarnie bezboleśnie... tym bardziej, że - jak napisałaś - żadna inna instalacja nie będzie z tego akumulatora zasilana... co innego byłoby w zimie...   Tym niemniej, uważam, ze jest to przerost formy nad treścią...   Nie wiem ale uważam, że wokół "pracującego" panela musi być jakiś ruch powietrza, coby tenże się nie przegrzał... a sama wiesz, jak nagrzewa się wnętrze samochodu na słońcu...   Może jeden na milion dach się zapala od przegrzewających się miejscowo paneli, aleeeee...   Tu i ówdzie potrafi się zapalić bateria w smerfonie...  ale faktem jest również to, że w stu milionach INNYCH się NIE ZAPALA...
    • Gość wyzel007
      Moja działała 16 lat i tylko bakterie w podwójnej dawce niz w instrukcji raz na tydzień. Robiłem ją sam według informacji z internetu. Drenażu nie żałowałem i jako drenaż zwykły kamyk że zwitowni. Szambo 2 komory. Dziś mam dylemat czy czyścić jakoś drenaż za pomocą chemii bo wymiana nie wchodzi w grę lub czy podłączyć się do kanalizy bo od roku jest dostępna w mojej miejscowości. Jak słyszę ze komuś działała przez 7 lat lub 10 to masakra. Ludzie myślą że jak zabulą kasę firmie to będą mieli gwarancję długiego działania. A ja się przekonałem że jak coś zrobisz sam z głową to masz gwarancję że Ci pochodzi. Ja swoje wywozilem co kilka lat bo szambiatka miała trudny dostęp. Jeżeli bym wywozil co roku lub co dwa to pewnie do tej pory by chodziła. A te pakiety drenażowe to naciąganie ludzi na pieniądze a nie najnowsza technologia
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...