Skocz do zawartości

Co zrobić z takimi podłogami?


Recommended Posts

Napisano

Szanowni Eksperci, kolejny raz zwracam się do Was z prośbą o poradę, bo pojawiła się następna zagwozdka na mojej budowlano remontowej drodze:-)

 

Mój problem oddaje najlepiej załączone zdjęcie. Na starej chałupie po zerwaniu drewnianych podłóg okazało się oczywiście, że trudno mówić o normalnej wylewce. Tregry zostały podparte na środku jednym HEA160 bo były ugięte, a całość starej wylewki jak widać z licznymi ubytkami sięgającymi 6cm wgłąb od górnej linii starej tregry. Tregra ma wysokość 12, więc jest połowa ubytku miejscami. Co ważne

Kluczowy mój problem to słabe stropy, więc chciałbym uniknąć wylewania nad tregy 6 cm wylewki bo mi spadnie na łeb.

Po pierwsze muszę podłogę wyrównać nad tregry i przygotować nawierzchnię pod położenie paneli. Nie mogę zapominać o peszlach od prądu, które biegną przy ścianach oraz rurkach od ogrzewania, które też się pojawią. Jedne i drugie mogę schować w ścianach i wtedy nie będzie problemu z tym, że leżą na tregrach i wymuszą min. 4 cm grubości podłogi nad tregry by je ukryć

 

Zakładając jednak, że nie chowamy rurek w ścianach wydaje się, że mam następujące opcje

1. wyrównać podłogi granulatem keramzytowym (https://www.castorama.pl/keramzyt-izolacyjny-weber-saint-gobain-4-10-m-big-bag-2-m3-id-1012407.html)  np. 2 cm nad tregry. Na to położyć płyty z suchego jastrychu. Atutem będzie lekkość, ale obawiam się czy będzie stabilnie i czy nie będą te płyty skrzypieć. Moje nierówności jak widać na zdjęciu są od zera do 6cm, uśredniając będzie 3-4 cm.

Tu jest pokazane jak to robią https://muratordom.pl/wnetrza/prace-wykonczeniowe/suchy-jastrych-aa-XiMs-Kthq-FCr1.html

 

2. wyrównać podłogi granulatem i zrobić cienką wylewkę np. 3 cm czyms takim https://www.castorama.pl/posadzka-cementowa-weber-saint-gobain-floor-1000-25-kg-id-44427.html

 

3. wyrównać styrobetonem i na to suchy jastrych - będą mi robić wylewki więc zrobienie styrobetonu nie stanowi kłopotu

 

4. zrobić jak podłoga w starym stylu na legarach - wyrównać jedynie pod legarami do poziomów i na to płyta OSB 25mm - minusem jak sadzę może być jakieś skrzypienie podłogi po latach jak to było przy podłodze drewnianej. Oczywiście jakieś taśmy wyciszające na legary + wełna pomiędzy

 

5. dokładnie oczyścić powierzchnie + prysnąć zaprawą sczepną. Potem wylać to betonem do tregr. Następnie albo suchy jastrych, albo od razu panel (jeśli schowam rurki w ścianach)

 

Tu się kończą moje pomysły;-). Który z nich najlepszy? Który byście zdecydowanie wykluczyli? A może coś zupełnie innego??

Z góry serdeczne dzięki za podpowiedzi
Pozdrowienia

DSC_5201.JPG

Napisano
28 minut temu, przemekr00 napisał:

Tregry zostały podparte na środku

 

29 minut temu, przemekr00 napisał:

Kluczowy mój problem to słabe stropy [...] bo mi spadnie na łeb.

To zdjęcie jest z pomieszczenia na piętrze, czy boisz się, że spadnie na łeb w piwnicy? gdzie ten podpierający HEA160 - w piwnicy starej chałupy, czy pod sufitem/stropem parteru?

Napisano

Zdjęcie wykonano na piętrze, a parter to normalny pokój i pod sufitem mam to HEA. Nie ma to jednak większego znaczenia chyba, bo zawalenie tak czy siak byłoby zapewne ze skutkiem śmiertelnym;-). Innymi słowy chciałbym go uniknąć

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
    • Szanowny bogaty Panie.   Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu.   Mam nadzieję, że się mylę.   Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej.   Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności.   Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku.   Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy  biodegradacji w miejscach  osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci.   Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie.     Powodzenia.    
    • Dokładnie nie wiem, ale jak pisałem w pierwszym poście (albo nie) - studzienka od przyłącza wody jest na głębokość ponad 1,8m i woda nie posiąka. Gleba gliniasta.   Wokół budynku nie bo są wykonane spady terenu   W tej chwili nie, ale będę ja odprowadzał do zbiornika w celu akumulacji.   Również nie ma, ale wraz z pionowa izolacja (wodna i cieplną) fundamentów będę wykonywał drenaż. Ale to dopiero na wiosnę.   Całe szczęście nie wylałem. Już ściągnąłem całą instalacje i jest sam chudziak.   Nie mam. Tylko kanalizacja (przydomowa oczyszczalnia)   Czyli ten szlam / inna forma izolacji na chudziaku będzie niewystarczająca? Lepiej ściągnąć chudziak i zrobić coś pod nim?
    • Komentarz dodany przez Wojciech: Witam Miałem problemy z występowaniem wilgoci na ścianach do wysokości około metra od podłogi w sarym ceglanym domu . Po skuciu starych warstw tynku , nałożyłem grubą warstwę zaprawy piasku z wapnem i wodą . Długo to schło. Piewszy rok pojawiały się miejscami ciemniejsze plamy . Z czasem kolor się ujednolicił , zaprawa jeszcze dotwardniała . Zastosowałem równocześnie wentylacje w pomieszczeniach z czujnikiem wilgoci. Z czasem znikła całkiem wilgoć i jej zapach . Z moich opserwacji wynika ,że taka zaprawa wyciąga wilgoć ze ścian , a jej wysokie ph nie dopuszcza do rozwoju grzyba i innych organizmów. Nawet owady na to się nie pchają. Tanim kosztem uratowałem ściany od grzyba i poprawiłem jakośc piwieteza w domu . Tynk j trzyma już 3 rok , pomału blednie i twardnieje . Chata ma 120 lat . Pozdrawiam Pozdrawuam .
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...