Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
amater

Parapety w Lublinie

Recommended Posts

Firma Acero Parapety specjalizuje się w usługach związanych z obróbkami blacharskimi, parapetami oraz sprzedażą moskiter i rolet.

Do kanonu oferty zaliczyć można obróbki blacharskie, parapety wewnętrzne i zewnętrzne, parapety wykonane z różnego rodzaju materiałów takich jak aglomarmur, płyt drewnopochodnej oraz parapety PCV, aluminiowe i stalowe.

Szczegóły usługi dostępne są pod niniejszym linkiem: http://acero.info.pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Błąd podstawowy! Czy taki sam wyznacznik jest stosowany przy pozostałym asortymencie?  
    • Hej wszystkim. Obiecałem synom, ze wybudyje im domek na drzewie, albo coś w rodzaju domku. Ma być wysoko i schody ( chcą linowe) plus lina do zjeżdżania. Problem w tym, że nie mam odpowiedniej wysokości i grubości drzewa! Wiem, z motyka na księzyc   Ale ogarnąłem wstępnie temat i moge zasadzić duże drzewo a domek nie będzie na samym drzewie ale wsparty na palach a o drzewo tylko oparty ( zamocowany) Mam gościa co mi zrobi taki domek już.  To mój wstepny pomysł. Znalezienie drzewa obiecali mi w firmie drzewaformowane w Radzionkowie, byłem rozmawiałem z właścicielem - ma pojęcie i jeat w stanie znaleźć dla mnie drzewo jakie zechce , kilka ofert wysłał mi juz na maila. Zajmuja sie miedzy innymi sadzeniem dużych drzew, mają w tym doświadczenie podobno. Pytane do Was- ma ktos coś takiego i jest w stanie doradzic co się spisze w tym przypadku dobrze? Bo wiadomo że trzeba będzie pewnie jakies gałezie przyciąć , żeby mi domku nie nszczyło, co jet wytrzymałe na takie działania?  Chcialbym sobie potwierdzić ich propozycje jakby w praktyce, tzn jak ktos ma coś takiego to prosze o podpowiedź jakiego drzewa szukać?
    • Pomijac fakt, że brak detalu montażu okien balkonowych w projekcie to praktycznie norma, to jednak ten montaż jest nieprawidłowy, ogólnie mówiąc... 1. Zbyt mało poszerzeń pod oknem i konieczność uzupełnienia kawałkami styropianu czy cegieł. 2. Kotwy są tak naciągnięte, że specjalnej wytrzymałości np. na parcie czy ssanie wiatru nie mają 3. Kliny powinny pozostac pod oknem, ale plastikowe a nie drewniane ułożone poprzecznie, które komuś będa przeszkadzać na dodatek 4. Brak izolacji paroszczelnej i paroprzepuszczalnej po obwodzie, oraz hydroizloacji z EPDM-u na dole od zewnątrz.   Proszę rzucić okiem na zdjęcia w galeriach, np. https://prawidlowymontaz.pl/montaz-okien/komfort   Właśnie z powodu braku poprawnego zaizolowania problem będzie narastał, ciągle dając się we znaki i oczywiście stając się coraz bardziej kosztowny... Teraz to trzeba poprawić raz a dobrze, zanim wejda z elewacją. Teoretycznie tak, jednak zabawa będzie taka, że łatwiej i szybciej to zdemontować, oczyścić kanaliki i dopiąć poszerzenie.  Ewentualnie zdjąć skrzydła, usunąć piankę, styropian, wyczyścić resztki spod okna, podmurować np. pełną cegłą poprzecznie do muru, aby można zamontowac właściwie te kotwy bez takiego naciągania i dokładnie uszczelnić. Inspektor ma rację z tymi klinami- plastikowe na stałe pod oknami! Wyjęcie klinów spod okna wiąże się bardzo często z utratą gwarancji. Dziwię się, że monter brnie w dalszym ciągu w swoje teorie... EPDM koniecznie! Powodzenia!  
    • Pa  No dobrze - to w takim razie wszyscy powinniśmy chodzić w kombinezonach - bo wirus może byc wszędzie.   Nie Tuska. Tradycji i zwyczaju. Może przepisów? Nie znam sie na tym. Opisalem - co widziałem. Nie mowiąc o tym, że w szpitalu wojskowym nie umieli porządnie mamie złożyć ręki, nie chcieli zbadać słuchu, mimo że było to poziom wyżej, a trudno osobę 88 letnią turgać osobno na badania. Leżala tam 3 tygodnie - i dopiero na końcu zauważyli, że jest błąd w zlożeniu.  Na koniec przywieźli ją zziębniętą do domu, bo w szlafroku ją trzymali na przed karetką na mrozie, bo jeden sanitariusz jeszcze coś załatwiał w szpitalu. A jechać razem z mamą też nie pozwolili, bo procedury. Na trzymanie na mrozie chorego widać procedur nie ma! Oprocz tego na początku na szczęście na Ojomie pomogli jej bardzo.  A więc - zależy od lekarza, oddziału, jak zwykle szefostwa. I nie jest to wina ani Jarka, ani Tuska - tylko dziesięcioleci i niechęci złapania za tzw mordę i wprowadzenia porządku. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...