Skocz do zawartości

Traktowałem dosłownie informację, że oczyszczalnia ścieków jest bezobsługowa...


Recommended Posts

Napisano

Przez 10 lat po przeprowadzce dosłownie traktowałem informacje, że przydomowa oczyszczalnia jest bezobsługowa. Raz w miesiącu wsypywałem do sedesu dwie saszetki z bakteriami i na tym kończyłem obsługę. W ferworze budowy pierwszego domu, do mojej świadomości nie dotarło, że konieczne jest jeszcze opróżnianie osadnika gnilnego przynajmniej raz na 2 lata! Dopiero po 10 latach, kiedy nastąpił samoczynny wylew ścieków przez pokrywę osadnika, wezwałem serwis... - mówi Robert, Czytelnik Budujemy Dom, który przydomową oczyszczalnię użytkuje od 1997 r.


Pełna treść artykułu pod adresem:
https://budujemydom.pl/instalacje/woda-i-kanalizacja/a/20963-traktowalem-doslownie-informacje-ze-oczyszczalnia-sciekow-jest-bezobslugowa

Napisano
Szambo odchodzi do lamusa, kanalizacja miejska nie zawsze jest dostępna. Pozostaje oczyszczalnia przydomowa. Samo słowo "bezobsługowa" to raczej slogan, a koszty? Cóż. Nie ma nic za darmo, jest jednak ekologicznie.
Napisano

Przydomowa oczyszczalnia ścieków to urządzenie które jak każde z gospodarstwa domowego wymaga odpowiedniej obsługi. Wybieranie osadu nieprzerobionego jest niezbędne raz na rok wtedy całe urządzenie będzie służyć nam latami. Nie wybierając osadu narażamy się przede wszystkim na szybsze "zasklepienie" drenażu a także tak jak w tym przypadku na przepełnienie zbiornika.

 

  • 7 miesiące temu...
  • 1 rok temu...
Gość Kalkulator
Napisano
2600 zł raz na 10 lat to lepszy biznes niż 1200 zł co dwa lata 🤔 Chyba jednak lepiej wychodzi jako bezobsługowa 😅

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dzień dobry, rozważam zakup mieszkania z rynku pierwotnego i mam pytanie dotyczące izolacyjności akustycznej przegród międzylokalowych. W przyszłym mieszkaniu sypialnia graniczy bezpośrednio z łazienką w lokalu sąsiednim. Po stronie sąsiada, przy tej ścianie, zaprojektowana jest wanna. Zależy mi na ocenie ryzyka przenoszenia hałasu instalacyjnego do sypialni (przepływ wody, armatura, drgania). Zgodnie z informacją otrzymaną od dewelopera, przegroda międzylokalowa składa się z dwóch ścian żelbetowych konstrukcyjnych, każda o grubości 18 cm. Dodatkowo przy tej ścianie zlokalizowane są szachty instalacyjne, obudowane bloczkami gipsowymi o grubości ok. 10 cm. Bardzo proszę pomoc, gdyż obawiam się przenoszenia do sypialni hałasu z łazienki sąsiada. Jak taka przegroda wypada w praktyce pod względem izolacyjności akustycznej? (Czy rozwiązanie zastosowane przez dewelopera to standard czy coś ponad standard?) Czy przy takim układzie istnieje realne ryzyko słyszalności pracy wanny i instalacji sanitarnych w sypialni? Na ile obecność szachtów instalacyjnych przy ścianie międzylokalowej może pogorszyć izolacyjność akustyczną (mostki akustyczne, przenoszenie drgań)? Z góry dziękuję za pomoc i każdą odpowiedź.
    • Ok, trochę nieopatrznie przeczytałem. Myślałem, że według Ciebie na deskowanie nie muszą iść dobrze zaimpregnowane deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Rozumiem Twoje przesłanie, ale dla innych czytających wyjaśnię, że korniki żyją pod korą, a nie w deskach. Jednak i tak żaden inny szkodnik owadzi nie czepi się siwizny. to już nie jet pokarm dla owadów. Co nie oznacza, że nie mogą żyć tuż obok, w słojach nie "zasiwionych". Dlatego impregnacja całości jest i tak wskazana. Tym bardziej, ze te deski nie będą wystawione na słonce, bo ultrafiolet  by szybko (w ciągu kilku lat) impregnat rozłożył. Natomiast ułożone pod spodem, nie wystawione bezpośrednio na światło, będzie zabezpieczał dłużej. Jeśli chce się deski zabezpieczyć przed ultrafioletem należy ich powierzchnię opalić. a potem zaimpregnować dziegciem tak, jak robili to chociażby Wikingowie.    Owady też się tego nie czepią.
    • Ale kornik nie będzie się zastanawiał po co są te deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • To jeszcze pół biedy, Tam najwyższej jakości być nie musi.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...