Dawaj fotę
Hmmm ... Kupiłam już czarny i biały silikon. Nie chce mi się zwracać. Nie zdecydowałam tylko, jako kolor wokół wanny.
Co do sposobu, naoglądałam się tutoriali właśnie
Przykleja się papierową taśmę od góry i dołu, nakłada się silikon, spryskuje woda z płynem do naczyń i wyrównuje tym urządzonkiem. Po tym od razu odrywa się taśmy. Nie wydaje się to trudne
Chyba by podobał bo sam mam takie 120x60.
Klejone bez żadnych fug.
Do silikonu trzeba trochę wprawy.
Można też chyba zrobić to twardą fugą epoksydową, tak mam, ale u mnie wanna metalowa więc nie wiem jak z plastikowymi, ale chyba się da.
W końcu one są dość stabilne.
No raczej.
Jak będzie ostateczny efekt, to wtedy pogadamy
Podejrzewam, że gdyby mój wybór padł nie na czarny marmur w opcji płyty PVC tylko na wielkoformatowe płytki ceramiczne (co personalnie mi się ewidentnie nie podoba, bo miałby fugi), też uznałbyś to za kicz Po prostu wzór Ci się nie podoba i tyle
Ale tak jak powiedziałam - "podobanie się" jest rzeczą indywidualną
Pozostaję przy swoim wyborze i zobaczymy, co z tego wyjdzie
Temat z innej beczki. Trzeba będzie wannę potraktować silikonem na obrzeżach. Stosował ktoś takie coś? Trudne to jest w wykonaniu, żeby zrobić równą cienką fugę silikonową? Nie korzystałam dotąd z takiego rozwiązania, stąd pytanie
No za taką radę to ja serdecznie dziękuję.
Od siebie dodam - niczego się nie bójcie, bo strach wiadomo - złym doradcą jest.
To chyba chciałem już wcześniej napisać, tak - imitacja plastikowego czarnego i żyłkowanego marmuru to kicz.
I nie poradzisz nic.
Tak sobie myślałam w nocy, licząc barany nad tym, co napisał Demo Połysk, mat, czy czarny. W rezultacie jestem niewyspana, ale mam pewne przemyślenia
Do tych przemyśleń dołożył cegiełkę mój osobisty chłop, czyli Dragon.
Powiedział, że nie muszę być ikoną stylu łazienkowego, to mają być nasze klimaty - takie, które nam się podobają I ma rację Wybrane płyty w połysku są kompromisem między tym, co podoba się mnie i tym, co podoba się Dragonowi Z gustem jest jak z zadem - każdy ma swój I bywało na forum nie raz, że odradzano mi pewne rozwiązania, a ja i tak z upartością osła w nie brnęłam i ostatecznie byłam zadowolona
Mój projekt ogólnie jest efektem wielu kompromisów, godzin przemyśleń, kombinowania z efektywnym wykorzystaniem tak niewielkiej przestrzeni i poszukiwania rozwiązań niestandardowych. Chciałam, żeby wnętrze wpisało się w styl soft-loft, który zastosowałam w pozostałych pomieszczeniach mieszkania. Nie są to jednak wnętrza "na jedno kopyto".
W salonie mam klasyczny soft-loft, w sypialni dużo czerni i czerwieni, czyli bardziej loft ze stylem nowoczesnym, w gabinecie loft z domieszką glamour i trochę złota, w przedpokoju nowoczesny loft z czernią, szarością i bielą. Łazienka będzie loftowo-nowoczesna z czarnym marmurem, szarościami, stalą i drewnem. Wspólnym mianownikiem całego mieszkania jest soft-loft. To, że w łazience zastosuję marmur w połysku nie oznacza kiczu, ponieważ pozostała część aranżacji zrównoważy i uspokoi aranż.
Zwracam się zatem do czytaczy tego wątku
Nie bójcie się eksperymentów. Nie bójcie się stawiać na swoim. Korzystajcie z porad oczywiście, poznajcie zasady łączenia kolorów i materiałów, ale ... nie bójcie się realizowania swoich pomysłów Nawet tych najbardziej odważnych