Skocz do zawartości

Historia edycji

misiekfisiek82

misiekfisiek82

Witajcie,

 

pora pomyśleć o obsadzeniu działki roślinnością dookoła, aby powoli rosła. Ziemia jest piaszczysta, co ogranicza wybór roślin, ale najwyraźniej jest bardzo lubiana przez dęby - cała działka była pokryta samosiejkami dębu. Poczytałem trochę i znalazłem roślinki, które powinny się w miarę odnaleźć w tych warunkach:

- świerk srebrny

- berberys thunberga (są różne odmiany i kolory)

- bez (już jest na działce więc chyba gleba mu odpowiada)

- ałycza mirabelka

 

Myślałem też o rokitniku, ale podobno to dość wolno rosnący krzew. Ewentualnie można go posadzić, ale działkę otoczyć drewnianymi panelami, tak aby nie czekać aż rośliny porosną. Tyle, że to dodatkowy koszt, a z czasem płot przestanie być widoczny. I byłby problem z konserwacją tych paneli od strony sąsiadów. Trudno to demontować co kilka lat żeby na nowo polakierować/zaimpregnować drewno. Nie orientujecie się jak ludzie sobie z tym radzą?

 

90mwi3W.jpg

 

Krzewy zamierzam sadzić na zmianę, np. bez, mirabelka, berberys, świerk, rokitnik, bez, mirabelka, berberys itd. Mój problem dotyczy odległości i wymiarów sadzonych krzewów. Jeśli sadzi się np. same berberysy to można znaleźć w sieci informację, że należy zachować odległość ok. 30 cm między kolejnymi nasadzeniami. W związku z tym mam wątpliwość jak określić odległość między nasadzeniami różnych gatunków krzewów?

 

Druga kwestia dotyczy wymiarów sadzonych roślin.  Świerk jest do kupienia w niedużych pieniądzach już 1,5 metrowy i takiego mógłbym posadzić. Natomiast rokitnik byłby sadzony znacznie mniejszy. Czy posadzenie dużego świerka obok małego rokitnika czy berberysa nie zagłuszy wzrostu tych niższych roślin? Czy powinno się je sadzić w podobnym rozmiarze?

 

Do obsadzenia granice działki oznaczone czerwoną linią, więc trochę tego jest. 

 

dlFlDzy.png

misiekfisiek82

misiekfisiek82

Witajcie,

 

pora pomyśleć o obsadzeniu działki roślinnością dookoła, aby powoli rosła. Ziemia jest piaszczysta, co ogranicza wybór roślin, ale najwyraźniej jest bardzo lubiana przez dęby - cała działka była pokryta samosiejkami dębu. Poczytałem trochę i znalazłem roślinki, które powinny się w miarę odnaleźć w tych warunkach:

- świerk srebrny

- berberys thunberga (są różne odmiany i kolory)

- bez (już jest na działce więc chyba gleba mu odpowiada)

- ałycza mirabelka

 

Myślałem też o rokitniku, ale podobno to dość wolno rosnący krzew. Ewentualnie można go posadzić, ale działkę otoczyć drewnianymi panelami, tak aby nie czekać aż rośliny porosną. Tyle, że to dodatkowy koszt, a z czasem płot przestanie być widoczny. I byłby problem z konserwacją tych paneli od strony sąsiadów. Trudno to demontować co kilka lat żeby na nowo polakierować/zaimpregnować drewno. Nie orientujecie się jak ludzie sobie z tym radzą?

 

90mwi3W.jpg

 

Krzewy zamierzam sadzić na zmianę, np. bez, mirabelka, berberys, świerk, rokitnik, bez, mirabelka, berberys itd. Mój problem dotyczy odległości i wymiarów sadzonych krzewów. Jeśli sadzi się np. same berberysy to można znaleźć w sieci informację, że należy zachować odległość ok. 30 cm między kolejnymi nasadzeniami. W związku z tym mam wątpliwość jak określić odległość między nasadzeniami różnych gatunków krzewów?

 

Druga kwestia dotyczy wymiarów sadzonych roślin.  Świerk jest do kupienia w niedużych pieniądzach już 1,5 metrowy i takiego mógłbym posadzić. Natomiast rokitnik byłby sadzony znacznie mniejszy. Czy posadzenie dużego świerka obok małego rokitnika czy berberysa nie zagłuszy wzrostu tych niższych roślin? Czy powinno się je sadzić w podobnym rozmiarze?

 

Do obsadzenia granice działki oznaczone czerwoną linią, więc trochę tego jest. 

 

GXmdL6r.png

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Co to za Cekol? Dedykowany jest do takich połączeń? Napewno musi iść taśma flizelinowa i ja do zatapiania tej taśmy używam gotową masę Rigips Premium Light, w 5kg wiaderkach można ją kupić. Ale tak j.w. Retro napisał, jak jest źle zrobione mocowanie płyt to i tak wcześniej czy później spęka. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Weź melisę i spokojnie śpij. Nie ma babki i żadnych dwoje. Osoby sprawdzające wentylację mają "papiery" tylko na sprawdzanie wentylacji i niczego więcej. W innych sprawach mają mniej do gadania niż listonosz przynoszący awizo.  Tak samo zresztą jest z innymi kontrolerami wszystkich branż. Mają sprawdzić swoje to gdzie jest i czy spełnia wymogi techniczne. Tyle. I niczego więcej w mieszkaniu nie mogą tykać ani sprawdzać. Jasne?   PS. ostatnio wszelkie kontrole najczęściej są zlecane zewnętrznym firmom, więc taki człowiek nie ma nawet żadnego interesu, żeby zajmować się czymś więcej niż tylko to, za co mu zapłacą. Więc jak najszybciej robią swoje i spierniczają z lokalu.   PS. Tym bardziej że to sama góra i nikomu żadne Twoje zapachy nie będą wchodziły w paradę.
    • Witam, Zabieramy się za remont zakupionego mieszkania i mamy ogromną chęć zlikwidowania kuchni w obecnym miejscu i stworzenia aneksu w salonie. W niezobowiązującej rozmowie telefonicznej, Pani ze spółdzielni powiedziała, że na papierze pozwolenia na takie przeniesienie nie dostaniemy, ale dodała "ale przecież nikt nie będzie Państwu do mieszkania zaglądał". Martwimy się o kwestie wentylacji i ewentualnie związanych z tym konsekwencji. Poczytałem troszkę wątków na forum i w Internecie i szukam nadziei na zrealizowanie tego "marzenia" Rozmawiałem też telefonicznie z Panem, wskazanym przez spółdzielnię jako osoba/firma od m.in wentylacji i można powiedzieć, że potwierdził przesłanie od Pani ze spółdzielni, że formalnie nie można, ale jak sobie zainstaluję filtr węglowy i będzie indukcja to kogo to obchodzi. Na pytanie o przeglądy kominiarskie stwierdził, że sprawdzane są wywietrzniki tam gdzie są, a nie na podstawie tego co się w danym pomieszczeniu znajduje, czyli jak tylko wskazane na planie wentylacje spełniają normy, to nieważne co w tym pomieszczeniu jest - nie do końca w to chce mi się wierzyć, pewnie na dwoje babka wróżyła. Poniżej plan mieszkania, z zaznaczonymi pionami wentylacyjnymi i ewentualnym umieszczeniem aneksu kuchennego. Oczywiście, w aneksie mówilibyśmy o płycie indukcyjnej i pochłaniaczu z filtrem węglowym. Jest to blok z wielkiej płyty, ostatnie piętro. Co trzeba by zrobić, żeby taką wizję móc zrealizować i nie obawiać się o jakieś pozwy? Spółdzielni może się to nie podobać, ale jest tutaj możliwość przekształcenia na pełną własność - więc o ile nie byłoby łamania prawa budowalnego( z tego co rozumiem?) i wszystko było zgodnie z normami to tej administracji bym się nie obawiał. z góry dziękuje za pomoc
    • retro, trzymaj się faktów...   AUTORKA... wszak napisała wyraźnie:    
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...