RozwińNo to chyba dobrze
- nie ma straty, jest wygoda i bezobsługowość, przynajmniej na razie...
Tylko co on zasila tymi panelami?
Normalny dom. Po prostu te rzekome miliony, które zarabia się na fotowoltaice to mit.
Po 7 latach kończy się gwarancja. Na dodatek co roku spada wydajność paneli o kilka procent. I teraz trzeba odkładac te 180 zł zysku na naprawy.
W 2016 lub 2015 roku jeden z prosumentów pod Poznaniem musiał zapłacić karę, bo zadeklarował wyprodukowanie więcej energii (na podstawie reklamy sprzedawcy FV) niż w rzeczywistości wyprodukował.
Mam informacje z pierwszej ręki - od osoby, która ich rozlicza.
Kiedy do nas firmy dzwonią z ofertą reklamy montażu FV i mąż informuje "jestem pracownikiem Enea", od razu się rozłączają.
Teraz jestem ciekawa wyników za 2017 rok, który praktycznie był cały pochmurny i deszczowy.