Skocz do zawartości

Historia edycji

Przemo5936

Przemo5936

Dnia 5.12.2017 o 15:38, rustin napisał:

Na razie żadnych nie nawiewnikow nie ma. Przed wprowadzeniem zamontuje ciśnieniowe jak radziłes.
Zastanawiam się jeszcze czy na początek nie spróbować nawiewnikow wrebowych o których pisałeś, są mniej inwazyjne dla okna a jak nie będą działać to nie będzie szkoda bo są tanie.


Już myślałem, że coś z wentylacja mam nie tak ze raz dmucha raz ciągnie :-)

Też tak miałem. Zrobiłem jak się należy kominy zamontowane  mam już też nawiewniki i już jest spoko. Wilgotność spadła nawet po suszeniu prania w pokoju milgotność rośnie na drugi dzień rano jest już znowu tak jak było wcześniej I co Najważniejsze nie leje mi się woda po oknach zawsze przy takich temperaturach dzien zaczynałem od wycierania parapetów. Teraz brak tego typu sytuacji co mnie cieszy.

Przemo5936

Przemo5936

Dnia 5.12.2017 o 15:38, rustin napisał:

Na razie żadnych nie nawiewnikow nie ma. Przed wprowadzeniem zamontuje ciśnieniowe jak radziłes.
Zastanawiam się jeszcze czy na początek nie spróbować nawiewnikow wrebowych o których pisałeś, są mniej inwazyjne dla okna a jak nie będą działać to nie będzie szkoda bo są tanie.


Już myślałem, że coś z wentylacja mam nie tak ze raz dmucha raz ciągnie :-)

Też tak miałem. Zrobiłem jak się należy kominy zamontowane  mam już też nawiewniki i już jest spoko. Wilgotność spadła nawet po suszeniu prania w pokoju milgotność rośnie na drugi dzień rano jest już znowu tak jak było wcześnie I co Najważniejsze nie leje mi się woda po oknach zawsze przy takich temperaturach dzien zaczynałem od wycierania parapetów. Teraz brak tego typu sytuacji co mnie cieszy.

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Teraz to dają profilaktycznie jak ktoś się zgłosi. Po co ryzykować? Ale kiedyś, jak się dzieciakiem boso biegało po ukwieconych miedzach to do takich cymesów było daleko jeśli w ogóle były. Najbliżej zawsze była woda. Jak się nogę nieco oziębiło to mniej bolało i tak nie puchło. 
    • Ja nie byłem, ale jak mnie ciapły dwie na raz, było to większę od osy, ale mniejsze od szerszenia, to adrenalinke niestety musiałem wziąć, długo walczyłem, ale przegrałem. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia).  A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
    • Ale ja mam na mysli takie naprawde duze szerszenie . Niekoniecznie takie duze jak pterodaktyle, ale cos wielkosci powiedzmy sarny lub dzika. Z proporcjonalna iloscia i jakoscia jadu.     Nie chce robic im gniazda na dzialce, nie chce ich tutaj. Maja mnostwo miejsca dookola, las i inne dzialki, z roznymi zabudowaniami . Nie chce zeby lataly po dzialce, jak tu beda dzieci. Nie wiem tez, czy nie jestem uczulona na ich jad, i nie mam ochoty tego sprawdzac. Nie przeszkadzaja, jak jestem sama, ale zaczelam sie martwic, kiedy bylo wiecej osob.    
    • Krochmal z mąki ziemniaczanej.   Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej.     https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...