Skocz do zawartości

Historia edycji

Przemo5936

Przemo5936

19 godzin temu, TINEK napisał:

cześć

jak się przyłoży rękę, to czuć, że wieje, huraganu nie ma, płomień zapalniczki odchyla się prawie do poziomu (otwarty na max).

Ja mieszkam 6 rok, wczoraj specjalnie zwróciłem uwagę na ścianę nad nawiewnikiem (znaczy glif) nie widać na nim żadnej wilgoci, brudu, nic

Zrobię fotki, jak jutro uda mi się wrócić za widoku, a jak nie to w sobotę na pewno

takiego zdjęcia jak nr 3 to nie zrobię, bo nie mam okna z ruchomym słupkiem, teraz dopatrzyłem, co jest na fotce nr 3

Jakiekolwiek zdjęcie będzie pomocne

9 godzin temu, bajbaga napisał:

Ale w ościeżnicy są otwory, które "łączą się" z tymi na skrzydle okna ?

Napisałem emaila do producenta do fabryki w której robili mi okna przypaliłem ,,frana,, że chcę zamówić okna ich produkcji wraz z nawiewnikami i spytałem czy oni robią frez w ramie i skrzydle czy rozwiązują to inaczej... Cytuje ich odpowiedz,,,

 

 

Dzień dobry,

 

frezujemy przez ramę i skrzydło, a środkową uszczelkę w miejscu nawiewnika wycinamy tak, aby był swobodny przepływ powietrza.

 

 

Pozdrawiam

ANNA ZALEWSKA

DZIAŁ MARKETINGU

Wczoraj przeprowadziłem testy jako takie i coś wiem nowego. Przy uruchomieniu okap w kuchni czuje że z nawiewników wieje nie jest to ilość powietrza jaką odprowadza okap ale wieje. Czyli przeplyw jest lecz nie ma dostatecznych warunków powietrze zeby się przedostać. Druga sprawa nawiew w piwnicy jest nawet chyba za duży bo po przyłożeniu pod drzwi piwniczne zapalniczki wieje z niej w strone domu czyli powietrze też idzie po najlżejszej lini oporu. Idzie dosyć mocno bo zapalniczka aż gaśnie. Chyba lepiej byłoby zamontować tam kratkę z regulacją nawiewu? (tzw. rolete)?

Przemo5936

Przemo5936

19 godzin temu, TINEK napisał:

cześć

jak się przyłoży rękę, to czuć, że wieje, huraganu nie ma, płomień zapalniczki odchyla się prawie do poziomu (otwarty na max).

Ja mieszkam 6 rok, wczoraj specjalnie zwróciłem uwagę na ścianę nad nawiewnikiem (znaczy glif) nie widać na nim żadnej wilgoci, brudu, nic

Zrobię fotki, jak jutro uda mi się wrócić za widoku, a jak nie to w sobotę na pewno

takiego zdjęcia jak nr 3 to nie zrobię, bo nie mam okna z ruchomym słupkiem, teraz dopatrzyłem, co jest na fotce nr 3

Jakiekolwiek zdjęcie będzie pomocne

9 godzin temu, bajbaga napisał:

Ale w ościeżnicy są otwory, które "łączą się" z tymi na skrzydle okna ?

Napisałem emaila do producenta do fabryki w której robili mi okna przypaliłem ,,frana,, że chcę zamówić okna ich produkcji wraz z nawiewnikami i spytałem czy oni robią frez w ramie i skrzydle czy rozwiązują to inaczej... Cytuje ich odpowiedz,,,

 

 

Dzień dobry,

 

frezujemy przez ramę i skrzydło, a środkową uszczelkę w miejscu nawiewnika wycinamy tak, aby był swobodny przepływ powietrza.

 

 

Pozdrawiam

ANNA ZALEWSKA

DZIAŁ MARKETINGU

Wczoraj przeprowadziłem testy jako takie i coś wiem nowego. Przy uruchomieniu okap w kuchni czuje że z nawiewników wieje nie jest to ilość powietrza jaką odprowadza okap ale wieje. Czyli przeplyw jest lecz nie ma dostatecznych warunków powietrze zeby się przedostać. Druga sprawa nawiew w piwnicy jest nawet chyba za duży bo po przyłożeniu pod drzwi piwniczne zapalniczki wieje z niej w strone domu czyli powietrze też idzie po najlżejszej lini oporu. Idzie dosyć mocno bo zapalniczka aż gaśnie.

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Teraz to dają profilaktycznie jak ktoś się zgłosi. Po co ryzykować? Ale kiedyś, jak się dzieciakiem boso biegało po ukwieconych miedzach to do takich cymesów było daleko jeśli w ogóle były. Najbliżej zawsze była woda. Jak się nogę nieco oziębiło to mniej bolało i tak nie puchło. 
    • Ja nie byłem, ale jak mnie ciapły dwie na raz, było to większę od osy, ale mniejsze od szerszenia, to adrenalinke niestety musiałem wziąć, długo walczyłem, ale przegrałem. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia).  A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
    • Ale ja mam na mysli takie naprawde duze szerszenie . Niekoniecznie takie duze jak pterodaktyle, ale cos wielkosci powiedzmy sarny lub dzika. Z proporcjonalna iloscia i jakoscia jadu.     Nie chce robic im gniazda na dzialce, nie chce ich tutaj. Maja mnostwo miejsca dookola, las i inne dzialki, z roznymi zabudowaniami . Nie chce zeby lataly po dzialce, jak tu beda dzieci. Nie wiem tez, czy nie jestem uczulona na ich jad, i nie mam ochoty tego sprawdzac. Nie przeszkadzaja, jak jestem sama, ale zaczelam sie martwic, kiedy bylo wiecej osob.    
    • Krochmal z mąki ziemniaczanej.   Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej.     https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...