Skocz do zawartości

Historia edycji

Przemo5936

Przemo5936

47 minut temu, bajbaga napisał:

Popatrz na rysunek z postu #48 i filmik.

Te otwory/szczeliny (w ościeżnicy i skrzydle) są na przestrzał.

Powinny "stykać się" przy zamkniętym oknie.

To ja widzę ale u mnie nie ma takiej możliwości. Skrzydło nachodzi na ramę tylko na szerokość uszczelki Spójrz na jedne ze zdjęć które dodałem na początku jak otwarte jest skrzydło tam widać jak spojrzysz w rogu przy zawiasach w którym miejscu okno przylega widać że skrzydło przylega tylko tyle ile szeroka jest uszczelka. Dlatego zapewne oni zrobili to tak. Dlatego też myślę że powinienem naruszyć jedanak uszczelkę. Spójrz na zdjęcie poniżej na zielono oznaczyłem uszczelki (tym samym miejsca w których skrzydło przylega do ościeżnicy. Na różowo oznaczone jest miejsce w którym nie ma nic ani skrzydła ani ramy po prostu jest tylko powietrze i po środku nieszczęsna uszczelka która nie dopuszcza powietrza do nawiewnika.

 

Przemo5936

Przemo5936

34 minuty temu, bajbaga napisał:

Popatrz na rysunek z postu #48 i filmik.

Te otwory/szczeliny (w ościeżnicy i skrzydle) są na przestrzał.

Powinny "stykać się" przy zamkniętym oknie.

To ja widzę ale u mnie nie ma takiej możliwości. Skrzydło nachodzi na ramę tylko na szerokość uszczelki Spójrz na jedne ze zdjęć które dodałem na początku jak otwarte jest skrzydło tam widać jak spojrzysz w rogu przy zawiasach w którym miejscu okno przylega widać że skrzydło przylega tylko tyle ile szeroka jest uszczelka. Dlatego zapewne oni zrobili to tak. Dlatego też myślę że powinienem naruszyć jedanak uszczelkę. Spójrz na zdjęcie poniżej na zielono oznaczyłem uszczelki (tym samym miejsca w których skrzydło przylega do ościeżnicy. Na różowo oznaczone jest miejsce w którym nie ma nic ani skrzydła ani ramy po prostu jest tylko powietrze i po środku nieszczęsna uszczelka która nie dopuszcza powietrza do nawiewnika.

Bez tytułu.jpg

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Teraz to dają profilaktycznie jak ktoś się zgłosi. Po co ryzykować? Ale kiedyś, jak się dzieciakiem boso biegało po ukwieconych miedzach to do takich cymesów było daleko jeśli w ogóle były. Najbliżej zawsze była woda. Jak się nogę nieco oziębiło to mniej bolało i tak nie puchło. 
    • Ja nie byłem, ale jak mnie ciapły dwie na raz, było to większę od osy, ale mniejsze od szerszenia, to adrenalinke niestety musiałem wziąć, długo walczyłem, ale przegrałem. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia).  A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
    • Ale ja mam na mysli takie naprawde duze szerszenie . Niekoniecznie takie duze jak pterodaktyle, ale cos wielkosci powiedzmy sarny lub dzika. Z proporcjonalna iloscia i jakoscia jadu.     Nie chce robic im gniazda na dzialce, nie chce ich tutaj. Maja mnostwo miejsca dookola, las i inne dzialki, z roznymi zabudowaniami . Nie chce zeby lataly po dzialce, jak tu beda dzieci. Nie wiem tez, czy nie jestem uczulona na ich jad, i nie mam ochoty tego sprawdzac. Nie przeszkadzaja, jak jestem sama, ale zaczelam sie martwic, kiedy bylo wiecej osob.    
    • Krochmal z mąki ziemniaczanej.   Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej.     https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...