Skocz do zawartości

Zepsuta prowadnica w bramie garażowej


Recommended Posts

Ostatnio, podczas otwierania popsuła mi się brama garażowa. Dodam, że jest to brama WIŚNIOWSKI. Otworzyła się mniej więcej do połowy i dalej nic nie mogłam zrobić. Po przyjeździe panów serwisantów okazało się, że jakaś część w prowadnicy pękła i zablokowała ją, dlatego nie mogłam otworzyć ani zamknąć bramy ręcznie. Brama jest stosunkowo nowa, bo ma niecałe 2 lata. Czy jest to częsty przypadek? Jak temu zapobiegać żeby nie było więcej takich sytuacji?

Link do komentarza

Z opisu nie jesteśmy niestety w stanie udzielić precyzyjnej odpowiedzi na postawione pytanie. Przyczyn może być wiele i mogą one wynikać z różnych czynników, dlatego na tym etapie niezbędne jest więcej szczegółów i informacji, abyśmy mogli zająć stanowisko w tej kwestii. Bardzo prosimy o kontakt z naszym serwisem – potrzebny będzie numer seryjny bramy, dostępny na tabliczce znamionowej, naklejanej po lewej stronie, patrząc na bramę od wewnątrz garażu. Prosimy także o załączenie zdjęcia uszkodzonego elementu.

 

http://www.wisniowski.pl/serwis

Link do komentarza

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Takiej wielkości kratki wentylacyjne wystarczą. Mogą być z tworzywa lub metalowe.  Szczerze mówiąc, te dachówki i kominki wentylacyjne są umieszczone bez specjalnego sensu. Powinno się je zakładać tam, gdzie ciągłość szczeliny wentylacyjnej od okapu do kalenicy blokuje komin albo okno dachowe. Dachówka zapewnia wlot powietrza, kominek zaś jego wylot. Podstawą wentylacji dachu jest jednak szczelina od okapu (wlot powietrza) do kalenicy (wylot). Tu nikt się tych zasad nie trzymał.  Warto jeszcze sprawdzić jak wygląda wlot powietrza w okapie. Wcale nie wiadomo, czy zrobiono go zgodnie ze sztuką.  
    • Tu nie ma istotnej różnicy, są to rury wielowarstwowe o podobnych właściwościach. Zwracałbym za to uwagę na producenta. Rura ma wytrzymać kilkadziesiąt lat, więc założenie chińskiej "no name" jest ryzykowne. 
    • Żaden z tych wariantów nie będzie dobry. To po prostu zbyt cienka izolacja. Dość intensywna ucieczka ciepła ku dołowi będzie nieunikniona. Zakładając, że materiały izolacyjne będą miały wystarczającą wytrzymałość na ściskanie, to pozostaje już tylko kwestia ich izolacyjności, który będzie miał niższą lambdę. Jednak nie zmieni to zasadniczo sytuacji - i tak będzie to zbyt słaba izolacja.
    • W takim razie wariant który proponowałem - papa lub folia fundamentowa plus płyty chodnikowe albo deski będzie prosty, trwały i dość tani. Zagłębienia wystarczy wyrównać masą betonową do renowacji. Każdą membranę należałoby czymś przykryć, jeżeli będziemy chodzić po tym tarasie.
    • Jaki jest rozstaw tych belek stropowych, bo od tego zależy wymagana grubość płyt lub desek, które na nich będą warstwą nośną.  Co obecnie jest na belkach? To jest jakaś wskazówka. Jaką grubość mają te warstwy? Możliwości zrobienia ogrzewania jest kilka.  Najprościej byłoby jednak umieścić tam grzejnik ścienny. Skoro to mały pokój to i grzejnik nie musi być duży. Typowy płytowy może mieć kilka płyt - wtedy będzie mniejszy lecz nieco grubszy.  Można też założyć grzejnik kanałowy. Ukryje się go w podłodze, pomiędzy belkami. To też dość prosty wariant.  Wreszcie ogrzewanie podłogowe. Technicznie najprostszy i najlepszy jest wariant z: - płytą drewnopochodną na belkach stropowych; - następnie systemową płytą z twardego styropianu z wyfrezowanymi zagłębieniami na rurki; - suchym jastrychem z płyt włóknowo-cementowych lub podobnych; W tym wariancie mamy strop dobrze usztywniony, pod względem akustycznym też niezły. Ponadto łatwy do wykonania. Wadą jest strata kilku centymetrów wysokości pomieszczenia.  Można spróbować schować część z tego pomiędzy belkami. Ale ostatecznie różnica wysokości nie będzie duża, ok. 5 cm, bo frezowaną część płyty izolacyjnej należałoby umieścić już powyżej belek. Inaczej będzie problem z układaniem rur. Chociaż moim zdaniem nie warto się z tym wariantem męczyć.  Pozostaje jeszcze możliwość ułożenia ogrzewania ściennego, chociażby na skosach. Są nawet gotowe płyty z zatopionymi już w swojej grubości rurkami. Można je ułożyć dość łatwo (choćby na już wykończonych skosach i ścianach), a różnica wysokości pomieszczenia będzie minimalna. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...