Słońce prześwituje, czyli znowu będą nadwyżki energii. Tym bardziej, że dzisiaj niedziela na wsi, więc pralka ma wolne, a na koszenie trawy jest grubo za wcześnie, chociaż podwórko zaczyna się już zielenić.
Bateria ma 78% zapełnione.
O 9.00 wszystko działa pewnie i stabilnie. W baterii pozostało 60 % więc zdecydowałem o przedłużeniu eksperymentu. Bo dzisiaj dzień pochmurny, cienia nie uświadczy. Ale produkcja z paneli w taką pogodę sięga 0,5 do 0,7 kW, więc na bieżące potrzeby starcza i bateria jest na razie doładowywana. Sytuacja zmieni się po godz. 10.00, bo wtedy programator czasowy odblokuje termę (nie załącza się pomiędzy północą a dziesiątą rano). Zobaczymy, może po południu pogoda się poprawi?
Na razie wciąż jestem odłączony od sieci.
Godzina 21.30. W baterii pozostało 85 % energii. Powinno wystarczyć. Już 12 godzin minęło, od kiedy jestem odcięty od sieci energetycznej. I wszystko w domu działa.
Komentarz dodany przez prosument: Pół roku minęło, a ceny zupełnie inne. Mały magazyn energii, całkiem niezłej firmy, o pojemności ok. 5 kWh - cena niecałe 5 000 PLN brutto. Pięć tysięcy! I rozmiar dziecięcego tornistra. Poza tym magazyny niektórych, wiodących firm, można prosto i łatwo łączyć równolegle, nawet po kilkanaście i więcej sztuk. Czyli ile kWh energii, tyle tysięcy PLN, z tendencją do spadku cen.
Zauważ, że na tych fotkach są blaty długie. A na fotkach u góry - blaty są krótkie. Przy takich długich to każdy będzie cienki, nie ma co forsować. Tym bardziej, że jak wspomniałem, te blaty mają 4 cm "udawane". Pogrubione są tylko brzegi.
Ale jak uważasz, w końcu to Ty decydujesz.
W sumie grubość blatu nie taka ważna, dawaj propozycje lustra. Żeby nie było tak jak powiedziala szwagierka na temat mojego dużego lustra i wielopunktowego oświetlenia. Zapytalem ją o opinię, a ta od razu rzecze
- Ch.jowe.
- Dlaczego? - dociekam zdegustowany.
- Bo wszystkie swoje zmarszczki zobaczyłam.
O goleniu kopytek myślisz, a o facjacie to co? Jakie oświetlenie jest planowane?