Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
ArturP2

wilgoć w domu i woda na poddaszu

Recommended Posts

Witam,
Szukam porad ekspertów:
Stan jest taki:
Nowy dom z posadzkami z mixokreta, tynkami CW i gładzią gipsową + sufity z KG, tylko parter 80m2, poddasze nieużytkowe ze stropodachem ocieplonym wełną mineralną (20), a na dachu blachodachówką z folią wysokoprzepuszczalną. Wszystkie mokre prace były wykonane w listopadzie / grudniu 2009. Dom z betonu komórkowego + styropian (12) mury stawiane i ocieplane we wrześniu / październiku 2009. W domu jest wentylacja grawitacyjna (kominki clebera w dachu - dwa na poddasze, 1 do kuchni, 1 do łazienki), dom jest ogrzewany kozą i grzejnikami konwektorowymi (3KW), okna są szczelne - 3 szybowe.
Problemy:
1. W narożach przy podłodze podchodzi woda na wysokość ok 10-20 cm.
2. Na poddaszu masakra: na folii paroizolacyjnej, na któej leży wełna na stropodachu są litry wody, a wełna jest mokra i częściowo zalodzona, na folii wysokoparoprzepuszczalnej widać krople wody, kapiące na wełnę, drewniana więżba mokra i pojawiają się czarne naloty.
3. Na zewnątrz budynku na styropianie widać wilgotne poziome ślady wilgoci na róznych wysokościach, ale nie na każdej ścianie.
Plany:
1. Instalacja wentylacji mechanicznej na poddaszu (w trakcie realizacji) oraz regularne palenie w kozie i wietrzenie domu, gdy będziemy w nim obecni (1-2 razy w tygodniu).
2. Zamontowanie na dwóch kominkach wentylacyjnych Clebera mechanicznych wentylatorów wywiewnych i odsunięcie waty od połaci dachu, tak, aby powietrze z podbitki ze szczelinami mogło wpadać na poddasze i zabierać wilgoć do kominków.
3. Ddoraźnie, gdy nie ma jeszcze wentylacji mechanicznej, zostawiam otwarty właz na poddasze wewnątrz domu i grzeję konwektorami w domu + rozszczelnione okna.

Czekam na wszystkie rady / podpowiedzi i słowa otuchy:).
Pozdrawiam Artur

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Opisany stan jest typowym przykładem uwięzienia wilgoci technologicznej i nieogrzewania domu w okresie zimowym. Szkody wywołane takim stanem są trudne do przewidzenia i najważniejsze jest jak najszybsze osuszenie budynku.

Proponowane rozwiązania będą mało efektywne, jeśli nie zapewni się ciągłego ogrzewania. Lepiej więc ustawić osuszacze powietrza np. klimatyzatory przenośne z funkcją osuszania, które mogą pracować bez dozoru przez długi czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam powiem tak trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie co przyczyną jest nasuwa mi się parę tematów ale spróbuj jak pisze redakcja 1 narożniki są słabo ocieplone następuje przemarzanie 2 a dach ci nigdzie nie przecieka folia jest dobrze wywinięta? a na kalenicy śnieg nie zawiewa 3 tym się nie przejmuj w miejscach gdzie widać wilgoć jest prawdopodobnie więcej kleje pod siatką styropian był nie równy albo większa szpara wyszła jak kleili jednoznacznie nikt bez widzenia nie powie ci na sto procent wygrzewaj mocno jak radzi redakcja to chyba pierwsze co powinieneś zrobić koza nic nie da bo pamiętaj wilgoć +ciepło=grzyb a ty masz juz czarne plamy to tez rodzaj grzyba musisz poświęcić parę dni grzej mocno jak w solarium i często wietrzyć a mikro uchył nic nie da nagrzej mocno i otwórz okna na rozszerz pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję za rady. Dom był ogrzewany przez całą zimę i podczas prac mokrych, nigdy nie było ujemnych tempearatur, a oscylowały w granicaach 10-12 stopni. Wiem, że muszę grzać i wietrzyć, ale nie mogę być na budowie cały czas, więc wymyśliłem wentylację mechaniczną, aby był stały ruch powietrza + konwektory, aby grzały cały czas w domu. 1-2 razy w tygodniu totalne wietrzenie i koza + grzejniki. Pytanie, co robić z poddaszem, bo tam nie ma właściwie wentylacji i stąd czarne naloty i pewnie litry wody w wełnie i na folii stropodachu...Ale tu zaplanowałem wentylatory wywiewne w kominkach clebera oraz dopływ powietrza z podbitki, pytanie, czy to wystarczy do osuszenia poddasza? Kluczowa dla mnie informacja to też pytanie o możliwe negatywne scenariusze i sposoby zapobiegania... Do Redakcji: Czy osuszania przez kondensatory na etapie końcowym mokrych prac w budynku, to dobry pomysł? Słyszałem, że takie zabieranie wilgoci ze ścian, tynków, posadzek to nie jest do końca dobry pomysł i może powodować kruszenie / pękanie materiałów... Będę wdzięczny za każdą następną wskazówkę... pozdrawiam Artur

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam pochłaniacze wilgoci są dobre używałem takich w Niemczech w twoim przypadku były by dobre tylko one mają mały zbiornik ok.10l jak się przeleje to na darmo chodzić będą wełna zamoczona nie ma swoich właściwości ocieplających a próbujesz sam zebrać wodę myślę ze wentylacja nic nie da dlatego ze proces osuszenia będzie długo trwał a grzyb zacznie się rozwijać wentylacja jest konieczna gdy poddasze będzie suche żeby to wszystko nie kisiło się posłuchaj jeszcze takiej opcji jak na dachu będziesz miał śnieg { na całym } otwórz właz na poddasze i napal ile się da ciepło które wejdzie na poddasze może zacząć topić śnieg w jakimś miejscu gdzie być może dostaje się do wełny zobaczysz to na zewnątrz gdzie się rozpuścił to amatorka ale czasami się sprawdza a z tym grzanie co redakcja napisała to poważnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

witam pochłaniacze wilgoci są dobre używałem takich w Niemczech w twoim przypadku były by dobre tylko one mają mały zbiornik ok.10l jak się przeleje to na darmo chodzić będą wełna zamoczona nie ma swoich właściwości ocieplających a próbujesz sam zebrać wodę myślę ze wentylacja nic nie da dlatego ze proces osuszenia będzie długo trwał a grzyb zacznie się rozwijać wentylacja jest konieczna gdy poddasze będzie suche żeby to wszystko nie kisiło się posłuchaj jeszcze takiej opcji jak na dachu będziesz miał śnieg { na całym } otwórz właz na poddasze i napal ile się da ciepło które wejdzie na poddasze może zacząć topić śnieg w jakimś miejscu gdzie być może dostaje się do wełny zobaczysz to na zewnątrz gdzie się rozpuścił to amatorka ale czasami się sprawdza a z tym grzanie co redakcja napisała to poważnie


Dzięki, w weekend przetestuję swój dach, chociaż bardziej wygląda mi, że ta woda pochodzi z budynku, tylko wykrapla się na styku zimnej blachodachówki z ciepłym powietrzem z wnętrza domu i wtedy dochodzi do skraplania. Czy te pochłaniacze mają jakąś wymaganą temperaturę używania (dodatnią?), czy można na to poddasze wystawić i suszyć?
Po tej całej operacji ocieplę wełną połacie dachu, żeby sytuacja nie powtórzyła się, gdy już zamieszkam + wentylacja tego poddasza oczywiście. Czy te wyciągacze wody można jakoś wypożyczyć, nie orientuje się Pan? Pozdrawiam! Artur

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam parę rzeczy mi się nie zgadza ale najpierw ci odpisze po pierwsze pochłaniacze pracują przy 0 stopni po drugie można wystawić je na poddasze po trzecie tak można wypożyczyć napisz jak masz zbudowany dach zaczynając od zewnątrz czyli blacha- łata-?-kontrłata-krokiew -pustka do stropu wełna między krokwiami sufitu-folia wysokoprzepuszczalna- regips napisz po swojemu te warstwy. Jak się nie widzi to trudno powiedzieć przyczynę. Napisz skoro masz ściany w gładzi to pierwsze co się nasuwa to jak wyszlifowane są skoro jest wilgoć gips jest mikroskopijny pochłania wilgoć z budynku jak jest za dużo a oddaje go jak jest za mało krótko mówiąc mokry ba wilgotny nie nadaje się do szlifowania a regipsy na suficie są pomalowane jak nie to jaki kolor mają porównaj w sklepie lub kup kawałek jeśli twoje mają barwę taką ostrzejszą to są wilgotne piszesz ze różnica temperatury pod blachą i dla tego skraplanie to też fakt ale nie do końca. a dach masz czterospadowy? powoli dojdziemy pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

witam parę rzeczy mi się nie zgadza ale najpierw ci odpisze po pierwsze pochłaniacze pracują przy 0 stopni po drugie można wystawić je na poddasze po trzecie tak można wypożyczyć napisz jak masz zbudowany dach zaczynając od zewnątrz czyli blacha- łata-?-kontrłata-krokiew -pustka do stropu wełna między krokwiami sufitu-folia wysokoprzepuszczalna- regips napisz po swojemu te warstwy. Jak się nie widzi to trudno powiedzieć przyczynę. Napisz skoro masz ściany w gładzi to pierwsze co się nasuwa to jak wyszlifowane są skoro jest wilgoć gips jest mikroskopijny pochłania wilgoć z budynku jak jest za dużo a oddaje go jak jest za mało krótko mówiąc mokry ba wilgotny nie nadaje się do szlifowania a regipsy na suficie są pomalowane jak nie to jaki kolor mają porównaj w sklepie lub kup kawałek jeśli twoje mają barwę taką ostrzejszą to są wilgotne piszesz ze różnica temperatury pod blachą i dla tego skraplanie to też fakt ale nie do końca. a dach masz czterospadowy? powoli dojdziemy pozdrawiam


OK. Już wyjaśniam (w miarę umiejętności:)): Dach jest czterospadowy. Od zewnątrz: blachodachówka - więźba dachu i do tego przyczepiona jest folia wysokoparoprzepuszczalna (na niej widać masę kropli wody i kapie na wełnę) (nie ma deskowanie, nie ma papy itp...),potem jest puste wnętrze poddasza (wysokość po środku poddasza 1,2m) i dalej konstrukcja pozioma drewniana (jętki chyba), a w nie wciśnięta jest wata - 20 cm. a pod wełną do jętek przybita jest folia paroizolacyjna (tu stoi ta woda:(), dalej do drewnianych elementów przyczepione są wieszaki do KG i sam sufit z KG i już jesteśmy na parterze... KG są nieobrobione, poza bandażami i szpachlą na łączeniach, gładzie na ścianach pociągnięte 2 razy i nieszlifowane, bo ne miało to sensu (mokro), teraz (ponad 2 tygodnie grzania i wietrzenia) już wyglądają na suche poza narożnikami na zewnętrznych rogach przy podłodze (podchodzi wilgoć)...
Czy te pochłaniacze nazywają się jakoś fachowo, bo w googlach jest tyle rodzajów o różnych właściwościach, że cięzko się połapać (kondensacja, absorpcja, elektroosmoza itd....). Dzięki za pomoc! Artur

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam, a membrana (folia wysokoparoprzpuszczalna) jest zalozona odpowiednio?? Znaczy sie czy jestes pewien ze nie polozyli jej odwrotnie?? membrana ma to do siebie ze wypuszcza pare z domu, a nie wpuszcza wody do srodka. Jak u mnie kladli membrane to majster wlal na jedna strone membrany wode i ona stala, jak wlal wode na druga strone to przeciekla.
POzdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blachodachówka jest przykręcone do łat a następnie łaty do kontrłaty a ta do krokwi pomiędzy krokwią a kontrłatą powinna być folia lub membrama chwila a folia nie jest położona na odwrót popatrz pochłaniacze wilgoci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

blachodachówka jest przykręcone do łat a następnie łaty do kontrłaty a ta do krokwi pomiędzy krokwią a kontrłatą powinna być folia lub membrama chwila a folia nie jest położona na odwrót popatrz pochłaniacze wilgoci


Jest tak jak Pan pisze, czyli blachodachówka - łaty - kontrłaty i potem folia między krokwią a kontrłatą....Tylko jak poznać, czy oni to dobrze położyli (jest jakiś sposób?). sprawdzę pochłaniacze wilgoci... Dzięki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie dopuszcza myśli ze ułożyli ją odwrotnie jak pisze cesary4 ale też może być. Jak sprawdzić kawałek folii taki 15*15 wziąść na środku zrobić dołek najlepiej trzymać na dłoni a drugą nacisnąć by wszystkie boki były wyżej nalać wodę jak przecieka to odwrócić i to samo drugą stroną ta która nie przecieka idzie do góry a folia na dachu nie jest położona pod włos jak sprawdzić każdy pasek który leży wyżej powinien dolną krawędzią leżeć na dolnym pasku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

nie dopuszcza myśli ze ułożyli ją odwrotnie jak pisze cesary4 ale też może być. Jak sprawdzić kawałek folii taki 15*15 wziąść na środku zrobić dołek najlepiej trzymać na dłoni a drugą nacisnąć by wszystkie boki były wyżej nalać wodę jak przecieka to odwrócić i to samo drugą stroną ta która nie przecieka idzie do góry a folia na dachu nie jest położona pod włos jak sprawdzić każdy pasek który leży wyżej powinien dolną krawędzią leżeć na dolnym pasku


W weekend posprawdzam tą folię i ew. napiszę, gdybym miał wątpliwości. Finalnie chyba najkorzystniej byłoby teraz na parterze wietrzyć i grzać, a na poddaszu osuszyć i następnie zapewnić wentylację, a latem obłożyć watą połacie, zeby nie było powtórki z tego roku... Czy to może uratować mój dom:)? WIELKIE DZIĘKi za wszystkie uwagi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
myślę ze obłożenie wełną nie jest potrzebne przyczyna leży gdzie indziej napisz co zobaczyłeś reszte zrób jak piszesz dom napewno uratujemy pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

myślę ze obłożenie wełną nie jest potrzebne przyczyna leży gdzie indziej napisz co zobaczyłeś reszte zrób jak piszesz dom napewno uratujemy pozdrawiam


Jestem już po wizycie, folia wysokoparoprzepuszczalna założona prawidłowo i na zakładkę we właściwą stronę, więc nie leje się przez dach (zresztą obejrzałem sobie całe poddasze i to jest bardzo równomierne zawilgocenie, a raczej zamoczenie, bo woda po prostu stoi na folii paro na poddaszu (gdy podniosłem mokrą watę, to widać litry wody...).
Mam nowy pomysł (radykalny): 1. Odkręcenie płyt KG ze stropu 2. Zdjęcie wełny i usunięcie (przed dom). 3. Osuszacz na poddasze (żeby wyciągnął tą wodę z folii i przede wszystkim z więźby, bo drewno jest w wielu miejscach z czarnym nalotem, a do tego strasznie mokre). 4. Dalej przykręcenie płyt KG. 5. Dokończenie wentylacji mechanicznej na parterze 6. Grzanie i wietrzenie aż do skutku 7. Na poddaszu powinien dodatkowo wytworzyć się ciąg, gdy nie będzie wełny, bo z podbitki powinno wiać, a kominkami wywiewać... Czy to jest rozsądny plan? Pozdrawiam Artur

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam myślę że tak dużo pracy ale to najszybszy sposób na pozbycie się wilgoci ale dalej jestem podejrzliwy bo skoro tyle wilgoci to płyty by były mocno zawilgocone .A wentylacja z podbitki nie zasłonięta to zawsze by trochę przewiało nie wiem co mogę doradzić pomyśle jeszcze nad tym plan jest dobry a po wyschnięciu belek szczotką drucianą oczyścić miejsca i zabezpieczyć jakimś środkiem NIE DAJE MI SPOKOJU taka rzecz mówię o foli przy blachodachówce jeżeli jest ona dobrze zrobiona to skąd kapie w którymś poście napisałeś ze" więżba dachu i do tego przyczepiona jest folia wysokoparoprzepuszczalna na niej widać masę kropli wody i kapie na wełne" pytanko krople są pomiędzy folią i blachą czy na folii od strony przerwy do wełny pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

witam myślę że tak dużo pracy ale to najszybszy sposób na pozbycie się wilgoci ale dalej jestem podejrzliwy bo skoro tyle wilgoci to płyty by były mocno zawilgocone .A wentylacja z podbitki nie zasłonięta to zawsze by trochę przewiało nie wiem co mogę doradzić pomyśle jeszcze nad tym plan jest dobry a po wyschnięciu belek szczotką drucianą oczyścić miejsca i zabezpieczyć jakimś środkiem NIE DAJE MI SPOKOJU taka rzecz mówię o foli przy blachodachówce jeżeli jest ona dobrze zrobiona to skąd kapie w którymś poście napisałeś ze" więżba dachu i do tego przyczepiona jest folia wysokoparoprzepuszczalna na niej widać masę kropli wody i kapie na wełne" pytanko krople są pomiędzy folią i blachą czy na folii od strony przerwy do wełny pozdrawiam


Witam
To po kolei postaram się dodać trochę szczegółów:
Krople są po stronie poddasza, czyli między folią a przerwą do wełny - i z tej folii kapią na wełnę, która leży poziomo na stropodachu. Wełna jest wciśnięta maksymalnie do krawędzi między dachem, a ścianami budynku (murłata?), więc nie ma przelotu z listew wentylacyjnych z poddasza, zdjęcie wełny powinno udrożnić tą wentylacje nawiewną... Jeśli chodzi o te płyty KG, to założyłem je, gdy dom nie miał jeszcze włazu na dach, a folia paroizolacyjna na suficie nie miała nawet śladu wilgotności, bo wczesniej wygrzałem dom ponad 3 tygodnie non stop + wietrzenie (po tynkach CW i posadzkach), naprawdę było wtedy sucho w domu (na parterze oczywście), a poddasze odsłoniło się dopiero przy sufitach KG, gdy montowałem właz i wtedy też (po kładzeniu gipsów i sufitów kG) pojawiła się wilgoć na ścianach przy narożach przy podłodze. Dzięki za rady o tym drewnie, zadbam o nie, gdy podeschnie... Plan wdrażam, gdyby coś jeszcze mógł Pan doradzić, będę wdzięczny! Pozdrawiam Artur

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pierwsze co mi się nasuwa na myśl to żle wykonane pokrycie dachu ,jeśli membrana jest prawidłowo zamocowana i naciągnięta dach nie przecieka co trudno jest sprawdzić w stu procentach,to dlaczego na krokwiach są czarne plamy i są mokre .Drzewo nie naciągnie wilgoci z wody do tego stopnia chyba że jest systematycznie polewane.Druga sprawa to wentylacja wełny ,musi być ciągły ruch powietrza nad wełną ,inaczej żadne grzanie nie pomoże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam ArturP2 oczywiście będę śledził twoje poczynania talar żle wykonane pokrycie dachu o tuż owy dach jest czterospadowy z blachy gdyby przeciekał , woda ,wilgoć była by pomiędzy blachą a folią dlatego pytałem w poprzednim poście zakładam że na kalenicach są gąsiory więc woda jedynie może zawijać przy rynnie ale myślę że jest duży okap i nie ma połączenia jedna z drugą folią . jeśli drewno jest wilgotne i jest raz ciepło a raz zimno bardzo szybko łapie grzyb sinizna itd przy ciągłym dostępie wody nie stanie się tak bo woda jest izolatorem mam namyśli dużo tej wody a tak a pro po to podejrzewam że czarne plamy pokazały sie na" bieli" drewna co jest najszybszym miejscem błędem jest brak wentylacji a grzanie w tej sytuacji jest potrzebne trzeba pozbyć się jak najwięcej wody i wilgoci ArturP2 dobrze zaproponował ze zdejmie wełnę odkręci płyty wygrzeje ,przewentyluje to jest potrzebne by ograniczyć straty spowodowane wilgocią ArturP2 a tam gdzie są zawilgocenia na narożnikach niema rynien?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ArturP2 a tam gdzie są zawilgocenia na narożnikach niema rynien?


Nie wszędzie są rynny, ale z dobrych wieści:
1. 18 lutego oznaczyłem ołówkiem na narożach poziom zawilgocenia i po trzech dniach grzania konwektorami i wietrzenia, gdy byliśmy na budowie, poziom spada o kilka centymetrów.
2. Wilgotność na parterze: 41%, wilgotność na poddaszu: 74%.
3. Wieźba na dachu nie wygląda tragicznie (poczołgałem się trochę po poddaszu i znalazłem tylko kilka czarnych miejsc, reszta zielona od impregnacji i oczywiście mokra);
4. Zostawiłem otwarty właz i widać już, że wilgoci na folii pod blachodachówką jest mniej i nie kapie, tylko stoi.
Ze złych wieści:
1. Na zewnątrz domu zauważyłem na styropianie ślady wilgoci, tylko po jednej stronie domu - zamieszczam zdjęcia.
Plan naprawy bez zmian (zdjęcie KG, zdjęcie wełny, osuszacz, wentylacja mechaniczna, wietrzenie i grzanie dla poddasza i parteru).
Pozdrawiam! Artur

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

[attachment
=4384:IMG_0162.JPG]

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam 1 plamy są od zacieków wody 2 po pracuj nad elewacją 3 brak wentylacji w podbitce 4 wełna dotyka się z folią i tu może po niej spływa co nie z kapnie RADA 1 ewidentnie widać że są to zacieki wody spowodowane wypływaniem wody z podbitki gdzieś zacieka lub woda wypływa z folii poziomej zakładam że nie masz poprowadzonej zimnej wody np. do kuchni itp. na poddaszu lub w ścianie gdzie są plamy. Czy blacha przy rynnie nie ma dużego wlotu gdzie mógłby śnieg wlecieć 2 elewacja pierwsze niedane są kwadraty na narożach okien będzie pękać siatka wklejana pod parapetem musi zachodzić na drugą około 10 cm 3 wentylacje możesz zrobić tak w podbitce wywierć otwór w który wstawisz kratkę wentylacyjną są takie ciemne pod kolor podbitki z każdej strony po 4/5 ładnie w równych odstępach najpierw kup potem wierć takie fi 80 lub 100 4 odsuń wełnę od folii to będzie też jakiś przepływ ale w podbitce nie masz wełny i co ty na to pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

witam 1 plamy są od zacieków wody 2 po pracuj nad elewacją 3 brak wentylacji w podbitce 4 wełna dotyka się z folią i tu może po niej spływa co nie z kapnie RADA 1 ewidentnie widać że są to zacieki wody spowodowane wypływaniem wody z podbitki gdzieś zacieka lub woda wypływa z folii poziomej zakładam że nie masz poprowadzonej zimnej wody np. do kuchni itp. na poddaszu lub w ścianie gdzie są plamy. Czy blacha przy rynnie nie ma dużego wlotu gdzie mógłby śnieg wlecieć 2 elewacja pierwsze niedane są kwadraty na narożach okien będzie pękać siatka wklejana pod parapetem musi zachodzić na drugą około 10 cm 3 wentylacje możesz zrobić tak w podbitce wywierć otwór w który wstawisz kratkę wentylacyjną są takie ciemne pod kolor podbitki z każdej strony po 4/5 ładnie w równych odstępach najpierw kup potem wierć takie fi 80 lub 100 4 odsuń wełnę od folii to będzie też jakiś przepływ ale w podbitce nie masz wełny i co ty na to pozdrawiam


Witam, W podbitce są kratki wentylacyjne (co trzecia jest perforowana), tylko na zdjęciu nie widać, to fakt:). Nie mam żadnej hydrauliki powyżej parteru, więc woda pochodzi z poddasza... No i mam teraz niezły mętlik:
1. Elewacja - to jest tylko styropian, czy te uwagi o braku kwadratów na narożach okien i siatce pod parapetem to na pewno na tym etapie? Jeśli tak, proszę o szczegóły, zebym dobrze zrozumiał...
2. Nad podbitką wełny nie ma, ta woda pochodzi raczej z podbitki, bo wewnątrz domu, ta ściana nalezy do najsuchszych i nie ma tam nawet tych narożnych nacieków przy podłodze, wszystko widać tylko na styropianie... Nie za bardzo mam pomysł, jak sprawdzić, skąd cieknie, chyba tylko zostaje wyjąć watę, osuszyć folię i dalej badać, czy to z podbitki leci na te ściany...
pozdrawiam
Artur

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prawidłowo powinieneś wkleić takie prostokąty o wym 30*40 z siatki w narożnikach otworów okiennych i drzwiowych przed położeniem siatki na całej ścianie by kiedyś nie pękło ale teraz też jeszcze można jak wyjmiesz watę to może samo się rozwiąże a jak nie będziemy debatować, a jak odsuniesz wełnę może zobaczysz podbitkę i jak to wygląda


0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Artur nie wiem czy Cie to pocieszy ,ale u mnie jest bardzo podobnie co spedzalo mi sen z powiek dach mam z małym kątem nachylenia 17/30,pokryty imitacją łupka kamiennego jeszcze nieocieplony z jednej strony i tam własnie zaczęło przy roztopach zaciekać woda wlewala mi sie z podbitki pod steropian i do domu miałam tak w dwóch miejscach w domu i do tej pory nie bardzo wiem co jest przyczyną ,bo w przeciwieństwie do Ciebie dom jest ogrzewany bo zamieszkany ,błąd wykonawczy brak blach na deskach podrynnowych i to chyba stąd woda z zamarznietych rynien wpływała do podbitki poziomej zreszta co też chyba powinno być nachylone na zewnątrz i brak wentylacji podbitki ,rynny tytan cynk zamarzniete.Na drugiej ocieplonej części dachu i stropu było zupełnie inaczej ale i tak podciekała woda do podbitki.
Nie wiem czy mam dobrze zrobione ocieplenie pierwsze była podbitka a potem do tego doszedł styropian nie wiem moze miało być na odwrót czyli pierwze styropian a potem podbitka wtedy woda nie miałaby mozliwośi dojść do scian .Jedynie co to u mnie nie ma zacieków na krokwiach tylko te nieszczesne zakończenia w pobitce są mokre,mam wentylowane poddasze pozdrawiam i czekam moze ktoś mi odpowie co jest przyczyna Dana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

witam ArturP2 sprawdż czy w miejscach gdzie woda leci nie masz czasem za niski pas nadrynnowy schodzi on do rynny ?


Witam,
Sprawdzę w piątek, u mnie kolejność prac była taka, że najpierw był styropian, a potem podbitka, więc może faktycznie ta woda dostaje się z rynien do podbitki i spływa po styropianie? Przyjrzę się temu dokładnie.
Z ostatnich hitów na mojej budowie odkryłem:
1. Sufit NA SZCZĘŚCIE zdjąłem, bo był położony katastrofalnie, już miałem pęknięcia ! ( płyty KG poprzecznie do profili podłużnych, wedlug mnie, powinny być zgodnie z podłużnymi, a poprzecznie do profili nośnych, tak?, zamiast szpachli miałem piankę dookoła profili przyściennych, bo nie chciało się płyt docinać i równać, fazowanie na 1 cm., odstępy między profilami poprzecznymi co 50cm, a czasem co 60, chyba chodziło o to, że płyta ma 2,6m., tylko, ze i tak nie wcelowali w te profile iprzykręcali gdzie popadnie...
2. Folia paroizolacyjna kładziona była na zakładkę maksymalnie 2cm., a takery już przepuszczały wodę na KG, tylko jeszcze nie widziałem tego od strony parteru (nie było w ogóle taśmy izolacyjnej)
3. Łaty, do których kręcili stelaże do KG były przybite do wieźby na jeden pionowy gwóźdź, a dodatkowo nie byly zaimpregonowane i jest tam już czarny klasyczny grzyb i biała klasyczna pleśń (wszystko wyszło jak zdjąłem watę). Nie wiem nawet skąd wzięli te niezaimpregnowane łaty, bo po ich pracy zostały sterty zaimpregnowanych, którymi paliłem w kozie...DRAMAT.
A jeśli chodzi o prace to:
1. Sufitl odkręcony (tylko 3 płyty będą do wymiany, czy 12,5cm. to w ogóle dobra grubość do sufitów?
2. Wełna zdjęta - do wyrzucenia.
3. Osuszacz będzie jutro - 40 złotych / doba.
4. Jak zdjąłem wełnę, wilgotność w domu skoczyła do 75% (na parterze).
5. Grzeję i wietrzę.
6. Potem impregnacja wieźby, łat - jeszcze raz i walka z tymi grzybami i pleśnią - z chęcią prosiłbym o rady, jak...

Dodatkowo:
Nad tarasem, na suficie z płyty OSB pojawił się ogromny zaciek, dach nad tarasem jest odcięty od domu (mur jest do samego dachu i nie ma tam żadnego ocieplenia). Oczywiście nie udało mi się zidentyfikować przyczyny...

Pozdrawiam Artur

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam
ja układam wzdłuż profili czyli tak jak piszesz a u ciebie powinny być raczej dwie warstwy płyt odstępy powinny być 40 cm na suficie folia powinna być 10cm te gwożdzie pionowo wbite wymień na wkręty drewno wysuszy się i ciężar sufitu go wyrwie grubość płyty ok. tylko błąd w opisie to jest 12.5mm spróbuj wysuszyć wełnę przez osuszacz wyrzucić zawsze zdążysz 40 zł doba ty potrzebujesz co naj miej na 7 dni to jest 280 może kupić lepiej a po wszystkim sprzedasz go, gdzie zysk? jak się przedłuży czas wysuszania to cena zwracana rośnie a przecież nie uszkodzisz go (zrobisz jak uważasz ) tam na stryszku za słaba jest wentylacja od ciągnij wełnę od podbitki bo niema przepływu powietrza i to wszystko się kumuluje walka z grzybami po pierwsze to noś maskę dom wietrz przy usuwaniu a usuwać można tak nie wiem w jakim stopniu jest zaawansowany 1.szczotką drucianą 2.szlifierką z tarczą do zdzierania drewna 3.dłutem jak mało i niech trochę przeschnie drewno a potem powtórz skrobanie i dopiero impregnuj drewno jak podeschnie to lepiej wpije impregnat a co do sufitu to sprawdż tam czy nie na leciało śniegu w tym miejscu jest dołek i spłynęła woda pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

tam na stryszku za słaba jest wentylacja od ciągnij wełnę od podbitki bo niema przepływu powietrza i to wszystko się a co do sufitu to sprawdż tam czy nie na leciało śniegu w tym miejscu jest dołek i spłynęła woda pozdrawiam


Dzięki za rady,
Wszystko dokładnie tak zaplanowałem, osuszacz na razie wynajmę, mogę go potem kupić, gdybym jednak zmienił zdanie (koszt to 1500 złotych, więc na razie liczę że tydzień wystarczy... wydajność 30l/doba przy wysokich temp. - zobaczymy...
Na stryszku zdjąłem już 100% wełny (będzie suszona) i zobaczyłem jeszcze jedną ciekawostkę, styropian kładziony był przed podbitką i po dołożeniu podbitki do styropianu nie został przycięty i nie ma tam też wentylacji przez to (zastanawiam się, czy nie to jest powodem, że jest woda na styropianie na zewnątrz, ale jeszcze sprawdzę te rynny...
Jesli chodzi o poddasze na tarasie, to śnieg mógł nalecieć jedynie przez dach, a to cięzko sprawdzić, bo musiałbym jakoś dostać się do blachodachówki, nie mam pomysłu...

Pozdrawiam
Artur

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dlaczego "osuszacz" a nie wentylacja?
Wentylacja poza osuszaniem
ma jeszcze parę innych zalet.


Najpierw osuszacz, potem wentylacja mech.. Nie wstawia się chyba wentylatora do domu z toną wilgoci technologicznej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dzięki za rady,
Wszystko dokładnie tak zaplanowałem, osuszacz na razie wynajmę, mogę go potem kupić, gdybym jednak zmienił zdanie (koszt to 1500 złotych, więc na razie liczę że tydzień wystarczy... wydajność 30l/doba przy wysokich temp. - zobaczymy...
Na stryszku zdjąłem już 100% wełny (będzie suszona) i zobaczyłem jeszcze jedną ciekawostkę, styropian kładziony był przed podbitką i po dołożeniu podbitki do styropianu nie został przycięty i nie ma tam też wentylacji przez to (zastanawiam się, czy nie to jest powodem, że jest woda na styropianie na zewnątrz, ale jeszcze sprawdzę te rynny...
Jesli chodzi o poddasze na tarasie, to śnieg mógł nalecieć jedynie przez dach, a to cięzko sprawdzić, bo musiałbym jakoś dostać się do blachodachówki, nie mam pomysłu...

Pozdrawiam
Artur


Arturze, merytorycznie to Ci nie pomogę ale czy nie mógłbyś swojej ekipy wezwać do poprawek w ramach gwarancji? Przecież to jest kupa pracy no i koszta jakie musisz ponieść na przywrócenie domu do prawidłowego stanu. Co na to Twój kierownik budowy? współpracował na budowie czy tylko wypełniał dziennik? Z ekipą miałeś podpisaną umowę?

Z drugiej strony szczęście w nieszczęściu że teraz to wszystko wyszło jak jeszcze można spokojnie dostać się do poszczególnych warstw i do więźby i że dom jeszcze nie jest zamieszkały. Małymi krokami i bez paniki wszystko powoli odkręcisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Arturze, merytorycznie to Ci nie pomogę ale czy nie mógłbyś swojej ekipy wezwać do poprawek w ramach gwarancji? Przecież to jest kupa pracy no i koszta jakie musisz ponieść na przywrócenie domu do prawidłowego stanu. Co na to Twój kierownik budowy? współpracował na budowie czy tylko wypełniał dziennik? Z ekipą miałeś podpisaną umowę?

Z drugiej strony szczęście w nieszczęściu że teraz to wszystko wyszło jak jeszcze można spokojnie dostać się do poszczególnych warstw i do więźby i że dom jeszcze nie jest zamieszkały. Małymi krokami i bez paniki wszystko powoli odkręcisz.


Dzięki za słowa otuchy:). Wczoraj właśnie o tym rozmawiałem ze znajomym i powiedział mi to samo: Dobrze, że teraz, a nie jak byłyby płytki, parkiety, meble itd. Także jestem dobrej myśli:). Mój KB namówił mnie to tych prac w tak szybkim tempie, oglądał każdy etap i twierdzil, że OK., dlatego nie jest już moim KB. Ekipa nie miała ze mną umowy, ale przedwczoraj do nich zadzwoniłem i szef się przejął i zapewnił pomoc w naprawie (o pokryciu kosztów materiałów mamy rozmawiać). Ponieważ mój poziom zaufania do nich wynosi 0%, mam też drugiego fachowca, który razem ze mną, będzie nadzorował ich poprawki i część rzeczy sami będziemy robili (demontaż już zrobiliśmy). Także finalnie wierzę, że się uda wyjść na prostą, ale za nerwy to już ekipa nie zwróci... Pozdrawiam! Artur

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dlaczego? Przecież z centrali poleci spokojnie 2 litry/h. przy temperaturach 0...+8 st. na zewnątrz.


No ja już ją w sumie mam prawie założoną i rozprowadzoną (zostały detale i pierwsze odpalenie), ale trochę boję się włączać przy tej wilgoci, bo nawet w gwarancji napisali, że nie służy do usuwania wilgoci technologicznej i że wtedy gwarancji na sprzęt nie dają...Stąd obawy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No ja już ją w sumie mam prawie założoną i rozprowadzoną (zostały detale i pierwsze odpalenie), ale trochę boję się włączać przy tej wilgoci, bo nawet w gwarancji napisali, że nie służy do usuwania wilgoci technologicznej i że wtedy gwarancji na sprzęt nie dają...Stąd obawy...


A kto tak napisał? Jaka to firma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic centrali nie będzie! To się pisze standardowo . Tu chodzi o co innego. Tej wody jest tak dużo, że rurka może nie nadążyć odprowadzać i coś się zaleje! Ale tu nie musi Pan się obawiać- powietrze zewnętrzne ma już na tyle wysoką temperaturę (powyżej zera), że kondensatu będzie mniej niż przy dużych mrozach. Centrala ma tylko 200m3/h więc też nie poleci tyle co przy 350-tce czy 800-tce. Proszę tylko coś podłożyć (na wszelki wypadek) gdyby centrala "przeciekła"
Dlaczego napisał Pan „najprostsza” ? Szwedzki wymiennik, jedne z lepszych niemieckie wentylatory, bypass… Jaki ma Pan sterownik?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nic centrali nie będzie! To się pisze standardowo . Tu chodzi o co innego. Tej wody jest tak dużo, że rurka może nie nadążyć odprowadzać i coś się zaleje! Ale tu nie musi Pan się obawiać- powietrze zewnętrzne ma już na tyle wysoką temperaturę (powyżej zera), że kondensatu będzie mniej niż przy dużych mrozach. Centrala ma tylko 200m3/h więc też nie poleci tyle co przy 350-tce czy 800-tce. Proszę tylko coś podłożyć (na wszelki wypadek) gdyby centrala "przeciekła"
Dlaczego napisał Pan „najprostsza” ? Szwedzki wymiennik, jedne z lepszych niemieckie wentylatory, bypass… Jaki ma Pan sterownik?


Sterownik też z DOSPELA, nie mogę teraz spojrzeć na pudełko, ale zalecany przez DOSPEL do tego reku (takie czarne pudełko ok 10 x10 cm do podłączenia do reku:). No to odpalam zaraz po skończonej instalacji i zobaczę jego wydajność:0. Dziękuję za rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam ArturP2 śledzę twoje prace i myślę że lepiej nie włączaj tej centrali.Pierwsze to skoro napisali o wilgoci to na pewno coś w tym jest-tam jest prąd i wilgoć ? a standartowo ten pan podważa opinie innych skoro chodzi o coś innego to chętnie posłucham

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

witam ArturP2 śledzę twoje prace i myślę że lepiej nie włączaj tej centrali.Pierwsze to skoro napisali o wilgoci to na pewno coś w tym jest-tam jest prąd i wilgoć ? a standartowo ten pan podważa opinie innych skoro chodzi o coś innego to chętnie posłucham


Zna Pan lunę? Dla pewności zadzwoniłem do konstruktora luny i się spytałem. Nie doradzam spraw nie sprawdzonych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tu chodzi o co innego. Tej wody jest tak dużo, że rurka może nie nadążyć odprowadzać i coś się zaleje! Ale tu nie musi Pan się obawiać- powietrze zewnętrzne ma już na tyle wysoką temperaturę (powyżej zera), że kondensatu będzie mniej niż przy dużych mrozach. Centrala ma tylko 200m3/h więc też nie poleci tyle co przy 350-tce czy 800-tce. Proszę tylko coś podłożyć (na wszelki wypadek) gdyby centrala "przeciekła"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na chwilę obecną mam zdjętą folię, watę i oczywiście KG w całym domu i odpaliłem kozę, którą palimy cały czas + grzejniki w pokojach, wilgotność po 2 dobach - 64% w najdalszym punkcie od kozy. Osuszacz działa bardzo słabo, mimo temperatury +15 stopni w domu, po 3 godzinach, pół szklanki wody...jeszcze dzisiaj chodzi, ale jesli to tak będzei działać, to chyba odeślę...i zastosuję tradycyjne metody (koza + grzejniki i wietrzenie).
Wata schnie na zewnątrz domu (na zadaszonym poddaszu, a za chwilę zawiśnie na sznurku do schnięcia, zobaczymy, co z niej będzie.
Pojawił się jeden duży problem na parterze: We wszystkich zewnętrznych narozach domu na parterze wilgoć zeszła właściwie w 100%, ale są dwa naroża przy podłodze, gdzie wilgoć ciągle jest, a nawet trochę przybywa...No i zorientowałem się, że są to rogi, które na zewnątrz stykają się ze schodami wejściowymi do domu (wylewane razem z fundamentem domu), a na styropianie na zewnątrz domu też widać wodę na wysokości od schodów 30-40 cm. Po wizji lokalnej wydaję mi się, że schody nie są zaizolowane od wilgoci i podsiąka woda po murze domu (dlatego jest wewnątrz i na zewnątrz). W weekend spróbuję dostać się jakoś do tego miejsca (wytnę styro i może coś zobaczę, czy w ogóle jest jakaś izolacja). Przydałyby się jakieś wskazówki, co to może być i czy jest możliwość ratunku...
Z góry dziękuję! Artur

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam dziś jest piękna pogoda myślę byś otworzył okna tak na 2/3 godziny potem zamkną napalił i po 2/3 godzinach znów otworzył a schody może być spadek do muru i płynie woda wytnij styropian i dobrze by było jakąś izolacje zrobić tylko wypełnij ubytki ,pęknięcia jakimś klejem a co z centralą włączyłeś ,osuszacz włącz na poddaszu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

witam dziś jest piękna pogoda myślę byś otworzył okna tak na 2/3 godziny potem zamkną napalił i po 2/3 godzinach znów otworzył a schody może być spadek do muru i płynie woda wytnij styropian i dobrze by było jakąś izolacje zrobić tylko wypełnij ubytki ,pęknięcia jakimś klejem a co z centralą włączyłeś ,osuszacz włącz na poddaszu


Centrala dopiero sie robi, więc o właczaniu nie ma mowy:-). Osuszacz wyląduje na poddaszu, ale straciłem wiarę, że coś pociągnie:-(. Wietrzenie i grzanie dokładnie tak zaplanowałem na dzisiaj i niedzielę... Te schody mnie martwią, chociaż nie brałem pod uwagę, że to może powierzchniowo płynąć, raczej doszukiwałem sie braku izolacji w fundamentach... Sprawdzę w niedzielę i napiszę... Dziękuję. Artur

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ArturP2 spokojnie do wszystkiego dojdziesz nie martw sie


Po weekendzie:
Wilgotność w domu 52% (najdalej od kozy). Osuszacz wywieziony, bo nie zbierał juz wilgoci, drewno odsłonięte przy kozie jest prawie suche na wiór, reszta też dosycha, wełna schnie na tarasie - wygląda OK.
Plan na ten tydzień:
- usuwanie grzyba i impregnacja drewna (nie były zaimpregnowane też wszystkie miejsca cięcia drewna, które robiono juz na budowie i jest tam sporo czarnych grzybków...)
- wietrzenie i grzanie (wentylacja mech już skończona i działa, naprawdę jest niezły ciąg i ruch powietrza...), na razie odpaliłem tylko testowo, ale będę zostawiał włączoną, gdy nie będzei nas na budowie).
Problemy:
1. W dwóch miejscach na folii pod blachodachówką pojawia się ciągle woda (krople na folii), a na całej powierzchni folii nie ma już śladu wody. Nie wiem z czego to wynika (chyba poczekam na większy deszcz i sprawdzę, czy to czasem nie jest problem dachu...).
2. Wilgoć podsiąka do wnętrza domu cały czas przy schodach wejściowych, ale wyciąłem styropian z ocieplenia i obejrzałem przekrój: I na schodach zauważyłem BRAK FOLII pod wylewką... Fundamenty są zaizolowane styropianem 10 pionowo, więc raczej to podsiąkanie wynika z wilgoci podchodzącej przez wylewkę, ale niepokojące jest to, że to podsiąkanie jest też widoczne w drugim rogu pokoju, gdzie schody już nie dochodzą (odległość od schodów ok. 2m w poziomie) (tam jeszcze nic nie wycinałem, ale chyba nie będzei wyjścia...). Czy istnieją jakieś sposoby izolacji bez ingerencji w fundamenty, jeśli jest tam jakiś błąd w wykonaniu (niewywinięta folia lub jakas szczelina, którą leci woda)?
3. Podbitka PCW bita na tuckery do drewnianego dachu... - to już detal do poprawy...
4. Właz na strych zamontowany na 2 gwoździach (łaty przybite do wieźby, a do łat dołożyli wkręty i płaskowniki od włazu... - do poprawy, na razie się to trzyma...
Pozdrawiam...
Artur

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...