Skocz do zawartości

Maciek_Budowlaniec

Uczestnik
  • Posty

    45
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Maciek_Budowlaniec

  1. Proszę jeszcze Sz. Kolegów o wskazanie jakie konkretnie drzwi wybrać (linki?). Rozumiem, że będą tańsze niż drzwi wejściowe, ale zależy mi by były b. dobrze ocieplone. A może ma ktoś jeszcze jakieś wskazówki montażowe?
  2. Schody za drzwiami na strych mają 94 cm szerokości, a szerokość w miejscu docelowych nowych drzwi to 83 cm. Kolega Franz sugeruje usunięcie drzwi drewnianych i montaż nowych technicznych, ale to chyba nie wchodzi w grę bo obecne drzwi korespondują wizualnie z pozostałymi drzwiami drewnianymi w przedpokoju. Ponadto u mnie wejście na strych jest w miejscu rzucającym się w oczy, więc musi zostać zachowana spójność pomieszczenia.
  3. Witam wszystkich, proszę o pomoc w następującej sprawie: mieszkam w domu szeregowym z lat 80 XX wieku. Ma piwnicę, dwa piętra mieszkalne i strych, z pełnym deskowaniem membraną i blachodachówką, ale bez ocieplenia wełną. Otóż w przedpokoju na I piętrze jest bardzo zimno mimo sporego żeliwnego grzejnika. Długo zastanawiałem się, jaka jest tego przyczyna i w końcu odkryłem że winne muszą tu być drzwi prowadzące na strych, a konkretnie ich cienkie, pojedyncze szyby (vide zdj. nr 1). Dowodem na to jest fakt, że po przyłożeniu ręki do zamkniętych drzwi (od strony mieszkalnej) czuć, że przez nie przenika nawet nie chłód, ale wilgotny, lekki mróz. Po otwarciu wspomnianych drzwi (zdj. 2) jest spocznik, a za nim schody na strych. Na razie NIE CHCĘ ocieplać strychu, toteż przyszło mi do głowy, że gdyby za tymi drewnianymi schodami na strych zamontować kolejne, dość grube i ocieplone drzwi, to są duże szanse, że problem zimnego przedpokoju by zniknął. Proszę zwrócić uwagę, że miejsce montażu nowych drzwi ma tę cechę, że z 1 strony jest gruby, wystający bok ściany (zdj. 4), a z drugiej gładka ściana (zdj. 5), toteż w niej należałoby chyba zrobić jaką podkonstrukcję, do której można by doczepić ościeżnicę nowych drzwi. Proszę o sugestie, czy montaż nowych drzwi ma sens i jak go wykonać. z góry dziękuję Maciek
  4. Dziękuję wszystkim Sz. Kolegom za cenne porady, zwłaszcza p. Redaktorowi, na którego zawsze można liczyć!!!
  5. Czy "podczytywacz" podczytał źródł cytatu: elektrykadlakazdego.pl/wylacznik-schodowy-uzupelnienie/ nie? to niech podczyta. Nota bene bardzo niekulturalna osoba.
  6. Proszę o jednoznaczną odpowiedź na to pytanie: Czy aby zasilić nowy obwód z tej puszki do nowego włącznika schodowego przy drzwiach, nowego kinkietu nad łóżkiem i nowego włącznika schodowego przy łóżku wystarczy cztery przewody fazowe skręcone razem wpiąć we wtyczkę Wago wtykową na pięć gniazd (nic nie pęknie - już tak zrobiłem pół roku temu w innej puszce) i tak samo zrobić z czteroma przewodami neutralnymi skręconymi razem? Natomiast jak podłączyć łącznik schodowy wyjaśnia załączony przeze mnie rysunek i opis: CYTUJĘ: "A tak to wygląda gdy w jednej puszce jest i przewód zasilający puszkę i przewód poprowadzony do lampy? W takim wypadku: Przewody neutralne i ochronne przewodu zasilającego łączymy za pomocą złączek z przewodami prowadzącymi do lampy. Wyłączniki schodowe łączymy przy użyciu przewodu 3-żyłowego w sposób pokazany na schemacie. Zauważ, że w tym wypadku na wszystkich przewodach prowadzących do wyłącznika S2 może pojawić się potencjał elektryczny (lub jest podawany stale). Zatem są to przewody fazowe i dlatego są oznaczone kolorami przeznaczonymi dla tego typu przewodów (brązowy, czarny, szary) Na rysunku zmieniłem kolory przewodów łączących wyłączniki. Dlaczego? Ponieważ, gdy poprosisz w hurtowni przykładowo o przewód trzyżyłowy o przekroju 1.5mm² typu drut (oznaczenie YDYp 3×1.5), to na 98% dostaniesz przewód, którego kolory żył są takie jak na załączonym obrazku czyli: brązowy, niebieski i żółto-zielony. Wszystko spoko, ale należy pamiętać, żeby po obu stronach tych przewodów zaznaczyć taśmą izolacyjną lub opaską termokurczliwą, że żyła niebieska i żółto-zielona będą wykorzystane jako przewody fazowe (może być na nich potencjał elektryczny). To jest super ważne. Dopuszczalny kolor taśmy izolacyjnej w takim wypadku to: czarny, brązowy, szary, czerwony, biały. Na rysunku wykorzystałem kolor czerwony. elektrykadlakazdego.pl/wylacznik-schodowy-uzupelnienie/
  7. Witam ponownie, chciałbym z tej puszki koło drzwi (nad włącznikiem jednoklawiszowym) poprowadzić zasilanie dla dwóch kinkietów nad łóżkiem (każdy z nich będzie włączany osobnym włącznikiem schodowym). Informacja o instalacji: dwużyłowa, bez uziemienia, system puszkowy, przewody mają jednobarwne płaszcze, ale wewnątrz widać wyraźnie kolory czarny dla fazy i niebieski dla neutralnych. W rozdzielnicy są tylko TRZY wyłączniki: jeden dla całej piwnicy, jeden dla całego parteru i jeden dla całego I piętra i strychu. Przesyłam zdjęcia rozdzielnicy, wnętrza puszki i własnoręcznie wykonany schemat przewodów w tej puszce. Jak widać na schemacie (o ile nie popełniłem żadnego błędu w identyfikacji) mamy tam cztery przewody fazowe skręcone razem i cztery przewody neutralne skręcone razem. Moje pytania: 1. Czy aby zasilić nowy obwód z tej puszki do nowego włącznika schodowego przy drzwiach, nowego kinkietu nad łóżkiem i nowego włącznika schodowego przy łóżku wystarczy cztery przewody fazowe skręcone razem wpiąć we wtyczkę Wago wtykową na pięć gniazd (nic nie pęknie - już tak zrobiłem pół roku temu w innej puszce) i tak samo zrobić z czteroma przewodami neutralnymi skręconymi razem? 2. Czy fakt, że z tejże puszki podczas remontu kilka lat temu fachowiec (typu złota rączka, nie zawodowy elektryk) poprowadził nowy przewód (widać go na zdjęciu wnętrza puszki, ten nowy przewód ma już żyły kolorowe) zasilający gniazdko za szafą oznacza, że w moim domu obwody gniazdkowe i oświetleniowe są NIEROZDZIELONE? Nie chce mi się odstawiać szafy, ale znalazłem (i załączam) zdjęcie z remontu sprzed lat, w którym bruzda sugeruje że tam za szafą jest gniazdko. Jeśli chodzi o późniejsze połączenie łączników schodowych to mam to już dobrze opracowane. z góry dziękuję Maciek
  8. Tak, u mnie jest kocioł turbo (w przyszłości będzie kondensacyjny lub na biopelet). W tym momencie powietrze do spalania dla kotła jest zasysane z zewnątrz przez kwasówkę typu "rura w rurze"
  9. OK, ale proszę o poradę dotyczącą prowadzenia przewodów pod tradycyjne kinkiety żarówkowe na 230 V?
  10. Jeśli prawdą jest co napisał kol. Retrofood, że na lufcie kominowym nie wolno prowadzić przewodów elektrycznych to znaczy że w ogóle nie mogę iść z tymi przewodami w lewo od puszki (nawet za listwą podłogową [czerwona strzałka na moim nowym zdjęciu], przecież ona też idzie po ścianie, która ma uskok z luftami), lecz muszę iść z przewodami w prawo [zielona strzałka na moim nowym zdjęciu] od puszki, nad oknem i w końcu do ściany nad łóżkiem. Czy tak? pozdrawiam i dziękuję Kolegom za pomoc
  11. Witam ponownie, cała ta ściana z "uskokiem" za szafą zawiera 3 lufty: 2 wentylacyjne od łazienek i jeden z kwasówką od kotła gazowego. Przy drzwiach chciałbym dodać 2 włączniki schodowe dla 2 kinkietów nad łóżkiem.
  12. Dzień dobry, proszę o poradę w następującej kwestii: zamierzam poprowadzić przewód od nowego włącznika do nowych kinkietów nad łóżkiem w sypialni. Czy według sztuki budowlanej dozwolone jest prowadzenie przewodów elektrycznych po ścianie z luftami wentylacyjnymi (załączam zdjęcia)? Czy też muszę poprowadzić ten przewód po innej ścianie? z góry dziękuję Maciek
  13. Strop na strychu w systemie Ackermana (dom szeregowy z lat 80-tych), ale pewności nie mam, bo przy kupnie domu nie przekazano żadnych planów. M.
  14. Zawsze myślałem, że ideą ocieplenia stropu jest PAROPRZEPUSZCZALNOŚĆ, czyli membrana pierwsza, warstwa wełny (w nowych rozwiązaniach aż dwie warstwy wełny: jedna między krokwiami, druga pod krokwiami na specjalnych wieszakach), obowiązkowa szczelina wentylacyjna 2,5 - 3 cm, membrana druga, blachodachówka. Czy pełne deskowanie nie zakłóca tej paroprzepuszczalności? Piszę o tym, bo mieszkam domu szeregowym i na I piętrze w przedpokoju mamy strasznie zimno, mimo sporego grzejnika żeliwnego, toteż docieplenie strychu to dla mnie priorytet. Kolega Redaktor wspomniał o przypadkach uszkodzenia więźby po zastosowaniu wełny między krokwiami. Czy ktoś z sz. Kolegów ma jakieś podobne doświadczenia? Czy to przypadkiem nie wynika w 100 % z podstawowego błędu jakim jest pominięcie szczeliny wentylacyjnej? I druga sprawa: co jest tańsze: ocieplenie dachu wełną, czy stropu? Zaznaczam, że obie ww. czynności chcę wykonać sam na podstawie filmów instruktażowych i poradników producentów. Maciek Linki: www.isover.pl/porady/jak-prawidlowo-ocieplic-poddasze infodeweloper.pl/jak-prawidlowo-ocieplic-poddasze-welna-mineralna-kompletny-poradnik-krok-po-kroku
  15. Kol. Redaktor polecił aby nie robić "ocieplenia dachu, lecz ocieplenie stropu" - jak się ociepla strop? Z góry dziękuję Maciek
  16. Dzień dobry, proszę o poradę w następującej kwestii: planuję wymienić eternit z dachu na blachodachówkę. Więźba (załączam zdjęcia) została wykonana w latach 80-tych, ma pełne deskowanie, na którym chyba jest papa (tego nie jestem pewien) i eternit. Odległość (rozstaw) między krokwiami to w jednym miejscu 96 cm a w drugim 92 cm, a "głębokość" krokwi to 13 cm. Był u mnie dekarz i stwierdził że z powodu tego że krokwie mają duży rozstaw (co 96 cm) i małą "głębokość" (13 cm) to on zaleca zostawić to deskowanie, które jest obecnie, dzięki czemu dach zachowa większą sztywność. Na wierzchu desek zamiast papy dekarz da membranę, a potem blachodachówkę. Na moje pytanie o przewiewność i paroprzepuszczalność takiego rozwiązania po dociepleniu dachu wełną i dodaniu drugiej membrany, dekarz stwierdził że wystarczy naciąć kalenicę na szerokość 2 cm i to zapewni odpowiedni przewiew. Co Koledzy na to? Czy powinienem postąpić według wskazań dekarza, czy też zdjąć deskowanie i dać tylko membranę i blachodachówkę, a potem wełnę i drugą membranę? Zaznaczam, że to poddasze raczej nigdy nie będzie zamieszkane, a tylko będzie stanowić schowek na mniej potrzebne rzeczy. W przyszłości już po wymianie blachodachówki chciałbym docieplić poddasze wełną, dekarz mówi nawet o 20 cm, toteż do moich krokwi 13cm trzeba by dodać grube łaty, aby zostawić jeszcze 2,5 cm szczeliny wentylacyjnej. pozdrawiam Maciek
  17. Mam jeszcze jedno pytanie: jeśli spojrzymy nad zawias ze zdjęcia, to zauważymy tam sporą wolną przestrzeń, która służyła temu, żeby unieść drzwi garażowe. Jak i czym wypełnić tę lukę? czy trzeba zrobić zbrojenie z drutu?
  18. A jak podejść z tynkiem za słupek od ogrodzenia (widać go na nowym moim zdjęciu)?
  19. A czemu mam zastosować grunt szczepny? A czy tańszy, tzn. Atlas NKP też może być?
  20. Dziękuję za odpowiedź. A jak podejść z tynkiem za słupek? ...za słupek od ogrodzenia (widać go na zdjęciach)
  21. Dziękuję koledze za cenne porady. Muszę dopytać: "Potem zrobić narzutkę i wykończyć gruntem docelowym" - czym zrobić tę obrzutkę (jaka firma i nazwa tynku), a potem czym wykonać warstwę drugą, czyli wyrównującą? PS. Wcześniej zapomniałem doprecyzować: nie zamierzam odtwarzać baranka, tylko poprawić ścianę wizualnie na gładko, aby za jakiś czas (pewnie parę lat) dać ocieplenie styropianem.
  22. Dzień dobry, proszę o poradę jak naprawić ubytek w tynku zewnętrznym (załączam zdjęcia). Ma to być naprawa doraźna (jako że kiedyś będę dom ocieplał) i wykonana przeze mnie samodzielnie. Jeśli chodzi o moje doświadczenie w tynkowaniu, to wcześniej z powodzeniem naprawiałem ubytek w tynku wewnętrznym wielkości 1m x 2m przy pomocy Knauf Goldband (łącznie z wyprowadzeniem narożnika). Zamierzam skuć luźne warstwy starego tynku ("baranka") ale tylko do wysokości balkonu (jego fragment widać na zdj. ostatnim) i w to miejsce dać nowy tynk. Informacje o domu: dom szeregowy, wybudowany w połowie lat 80-tych. Proszę o odpowiedź na następujące pytania: 1. Jakiej gotowej zaprawy użyć (konkretne firmy i nazwa zaprawy)? Czy istnieje jakiś tynk jednowarstwowy zewnętrzny czy też wszystkie zewnętrzne zalecacie robić jako dwu- lub trzywarstwowe? 2. Na zdjęciach widać zawias tkwiący w ścianie - to pozostałość po starej bramie garażowej, której już nie ma. Co z nim zrobić? 3. Czy użyć prowadnic tynkarskich? Dostrzegam też problem z nałożeniem tynku za słupek od ogrodzenia (vide początkowe zdjęcia) - jakieś pomysły. z góry dziękuję Maciek I załączam wspomniane zdjęcia...
  23. Tak, ta wyczystka u dołu prowadzi do kwasówki. Wszystko instalował hydraulik z uprawnieniami. I druga sprawa: uczestnik ps. DEMO napisał: "Ja okleiłem całą tę ścianę kominową styropianem 3 cm XPS i mam spokój" Co szanowni Koledzy na to? Czy wobec niemożności osuszenia mam zrobić tak samo na tej ścianie z zaciekiem? Na pewno wiązałoby się to z remontem polegającym na odczepieniu i ponownym zamontowaniu - już na styropianie - listew przypodłogowych na schodach i kawałku ściany na piętrze, oraz poręczy schodowej. Największym problemem byłoby rury od C.O., które są w rogu ściany na piętrze (załączam zdjęcia) - czy miałbym je obudować płytami G-K?
  24. Przesyłam zdjęcia kwasówki (moja to ta, na której siedzi gołąb - przypominam że jest to dom szeregowy) i kotłowni. Jest to kocioł z zamkniętą komorą spalania, powietrze do spalania zaciąga z zewnątrz, przez wkład kominowy. W kotłowni pod kotłem jest dekielek, który zdaniem hydraulika powinien być stale niedomknięty (rozszczelniony).
  25. Kondensat z pieca gazowego (typ turbo) odprowadzany jest rurką do butelki 5 L. Jak mówiłem wcześniej: w 2008 r. przed montażem kwasówki i kilka lat po ściana po przyłożeniu ręki wydawała się wilgotna w tym miejscu, teraz raczej jest sucha.
×
×
  • Utwórz nowe...