Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

tornado17

Uczestnik
  • Posty

    124
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    1

tornado17 last won the day on kwietnia 12 2012

tornado17 had the most liked content!

Reputacja

5 Neutralny

O tornado17

  • Ranga
    Początkujący
  1. Od 5 lat mam zamontowane okna od Jezierskiego PCV, P 4, WK 2, okucia winkhaus. Są super, w ciężkich drzwiach balkonowych tylko musiałem jedną listwę metalową wymienić ponieważ pękła (mocno je eksploatuję). Tuż przed Bożym Narodzeniem w 2012 r. usiłowano sie do mnie włamać. Jedno okno na taras niewielkie uszkodzenia a drugie okno połamane jak sito z próbą wybicia szyby. Złodziejom nie udało sie wejść. Chcaiałem naprawić/wymienic okna i jak się okazało, firma Jezierski praktycznie już nie działa, wiele firm montujących okna na nią narzeka (naraziła ich na szkodę) i zaprzestało z nią współpracy.
  2. Trochę nie rozumiem kolejności robót budowlanych. Oprócz tynków na scianach wewnatrz domu musisz mieć ocieplona podłoge i wylewkę. Tynki gipsowe schna kilka tygodni w zależności od temp. na zewnątrz i wietrzenia. Do tego musisz dodać czas na wykonanie instalacji w środku. Ja bym te prace zostawił na wiosnę, chałupę bym zostawił w stanie surowym (otwarty lub zamknięty tj. bez okien i drzwi - jedynie zabite otwory prowizorycznie lub zamknietym: okna, drzwi i alarm zeby Ci nie wyszło). Jak połozysz styropian teraz, to Ci zacznie wolniej będą schły tynki wew., robotnicy moga Ci uszkodzic elewację (ją robi się na końcu), kładąc styropian na zewnatrz najlepiej od razu połozyc kolor pozdro
  3. O ile dobrze rozumiem jesteś na etapie budowy fundamentów. Więc to, czy fundamenty będą wyższe o 1 czy 2 bloczki nic nie zmieni w tym sensie, że wysokość budynku nie ulegnie zmianie (tj. przekroje w zatwierdzonym projekcie). Ulegnie zmianie tylko wysokość budynku od gruntu, który jest obecnie. A to jaki będzie poziom gruntu (tj. zero) w przyszłości jest zagadką. Bo grunt zazwyczaj nie opada tylko sie podnosi. W tym znaczeniu, że jesli budujesz sie w okolicy już zabudowanej intensywnie z asfaltową droga dojazdową i chodnikami, to mozesz dokładnie określić pkt. zero. Jesli budujesz się w miejscu gdzie nie ma tak rozbudowanej infrastruktury, to moze w przyszłości okazac się, ze sasiedzi będą znacznie wobec Ciebie podnosić swój grunt, droga asfaltowa bedzie nagle wyższa o 50 czy 100 cm itd. i nagle będziesz w dołku. Chałupy już wtedy nie podniesiesz. Nawet jesli już jest asfaltówka a kiedyś bedzie ona modernizowana, drogowcy mogą dolac asfaltu i nagle chałupy przy drodze znajdą się w dołku (tak jak to zrobiono jednemu z moich znajomych pod Warszawą w mocno zurbaizowanej miejscowości). Swoją chałupę podniosłem bardzo w stosunku do pierwotnego poziomu zero i sie cieszę, ponieważ po kilku latach poziom ten w okolicy sie mocno podniósł. Bloczki betonowe malowałem od wewnątrz i zewnątrz dysperbitem, izolacja pozioma jest z takiej mocnej folii (nie pamiętam nazwy, papy sa kruche i łamliwe). Ławę fundamentową mam zaizolowaną styrodurem więc nie rozumiem Twoich obaw o mostek, ponieważ sturodur ściśle łaczy sie ze styropianem którym mam ocieplone sciany, a podłoge w domu też mam ocieploną. Ściany mam z silikatów i jest ciepło w zimie a latem miły chłodek. Pozdr, jarek
  4. O ile dobrze rozumiem masz tynk gipsowy. Jesli tak, trzeba go zagruntować żeby "wyregulować" chłonność gipsu na wodę (wilgoć). W praktyce min. znacznie lepiej będzie Ci sie trzymała farba ściany.Pozdr
  5. u siebie nad wykuszem mam mały balkonik. Dawałem dysperbit, papę chyba termozgrzewalną 2x, styrodur, chyba papa (skleroza nie boli), potem taka guma marki sika, na to płytki i fugi marki sika. Sika ma (miała 4 lata temu) system do przyklejania płytek. Sprawuje sie świetnie, nic nie przecieka, balkon jest od strony intensywnie oswietlonej słońcem, wszystko mocno pracuje ale nic nie przecieka. Glazurnik sie tylko wkurzał, ze wiecej Sika nie bedzie pracował, bo strasznie trudny materiał do obróbki. Ale ja jestem zadowolony, przez 4 lata nic nie przecieka, nie peka itp. Ja bym dawał na Twoim miejscu izolacje na maksa. pozdr.
  6. Rozumiem, że mieszkanie jest prawdopodobnie w bloku (szeregówka, domek?) Jeśli na górze jest dach to jak kupowanie kota w worku. Może być wszystko ok. (stare zalanie, które już nie będzie miało miejsca) lub nie Moze być problem z izolacją termiczną ( w zimę chłodno) i szczelnością dachu (bedzie przeciekał), mogą pojawić się grzyby/plesnie, trzeba będzie przeprowadzic kosztowny remont. Proponuję albo sobie dać spokój albo wząć inżyniera, żeby wydał ekspertyzę (uwaga są bardzo duże różnice w jakości i cenie usług, czasem tani jest bardzo dobry) i jesli wyda pozytywną opinię podpisać umowę z zastrzeżeniem, że jak wyjdą wady w okresie X czasu to sprzedawca usunie je na własny koszt (prawnik doradzi jak to zapisać).
  7. Temat który poruszasz jest "nierozwiązywalny" na forach, ponieważ o ścianach jak i gustach sie nie dyskutuje - każdy ma swoje za i przeciw. Ja mam chałupę 140 m2+30 m2 garaż, 2W: 24 cm silikat i 16 styropian cały szary i płacę rachunki o połowę mniejsze niż sąsiedzi przy tym samym metrażu (np. w super zimne okresy max. 800-900 zł sąsiedzi ok 1.800; ci co maja chałupy ok. 300 m2 płaca po ok. 2.500 - 3.000 tys zł). Proponuję 2W (cieplejsza). Zrób sobie budżet i będziesz wiedział na co Ciebie stać. Potem wybierzesz materiał. Pozdrawiam, Jarek
  8. Ponieważ nie zamieściliscie zdjecia domyślam się, iż przy zamku jest szpara przez która dostaje sie swobodnie powietrze do domu. Mam drzwi zewnętrzne otwierane na zewnątrz (2 pary) i drzwi w KAŻDYM miejscu DOKŁADNIE przylegają do framugi (ościeżnicy). W każda szparę złodziejowi jest łatwiej coś włożyć zastosować dźwignię i wyważyć drzwi. Moje drzwi sa metalowe z tym ze jedne maja dodatkowo okleinę drewnianą, MDF czy coś takiego co wyglada jak drewno (nie pamiętam już dokładnie co to jest). Drzwi mam 4 lata z zamkami SAB i jak na razie wszystkio jest ok.
  9. W zasadzie temat traktuje za wyczerpany, poieważ nie zamierzam sie powtarzać, choć jednak to poniekąd zrobię :-) Jak budowałem chałupę to dużo informacji zaczerpnąłem z tego forum a głownie z forum w Muratorze (to drugie niestety mocno straciło na funkcjonalności po zmianach administratora). I z własnego doświadczenia wiem, ze były wpisy rozsądne i pożyteczne i inne bardzo przemądrzałe powodujące czasem powstawanie sporów "o pietruszkę". Natomiast bardzo mało było wpisów osób, które mieszkaja od jakiegoś czasu (kilku lat) i stosują/używają konkretne rozwiązania - moga podzielić sie spostrzeżeniami PRAKTYCZNYMI a nie TEORETYCZNYMI. Temat zaczął sie od słów: "W moich oknach od jakiegoś czasu na dole zbierają się krople wody....Czy takie zjawisko świadczy o jakimś błędzie?" Dlatego odpowiedziałem, ze w mioich oknach też jak jest zimno na dworze skrapla sie trochę wody i na dole uszczelki jest troche wilgotno (tzw. pkt rosy). I nie ma się co tym przejmować w praktyce bo w zyciu sa większe problemy. Jak zetrę wilgoć to jej nie mam. Jak nie zetrę to po pewnym czasie wyrosnie grzybek (pleśń). Wtedy mnie to moze wkurzy i sobie zetrę. Jak nie wkurzy to nie zetrę i nic się nie stanie (uprzedzam ewentualne kolejne posty w domu mam porzadek i nie jestem flejtuchem :-). Wiosna lato jesień wczesna i póżna zima tego ni ma :-) Skroplenia sa bardzo niewielkie, nic nie spływa na parapet/glif (woda przecież częściowo zdąży odparować), nigdzie nie ma zadnych grzybów zmian itp poza dolna uszczelką na wewnętrznej stronie okna. Na jakość życia w chałupie nie ma to żadnego wpływu (zbyt sterylne środowisko jest bardziej groźne - nie uodparniamy sie wtedy). Przecierać okno chlorem bym się obawiał, nie wiem, czy nie uszkodzi uszczelki lub futryny (temat zostawiam chemikom). "gorzej jak dojdzie do sytuacji, gdy ten punkt rosy wylezie gdzieśna ścianie (za meblami w narożniku), wylezie pleśń, chyba, że jest tam lamperia z olejnej wtedy się trzeba martwić o tę wentylację/wilgoć/grzanie" - z tym sie zgadzam w całej rozciągłosci, to jest problem i z tym trzeba walczyć - ale temat dotyczy (pierwszy wpis) kropli (a nie wiader) wody . Pozdrawiam serdecznie wszystkich budujących, zamierzających budowac i mieszkajacych
  10. Byłem pewien, ze takie Mondre sie znajda co bedą wypisywac takie bzdury nie będac u mnie w chałupie. Co innego grzyb np. na ścianie a co innego jak sobie kilka kropel nalejesz na spodeczek i bedziesz trzymał w chłodniejszym miejscu - po pewnym czasie Ci cos wyrosnie własie grzyb. Skala nie ta. Kondensacja na oknach to coś normalnego przy ujemnych temperaturach, nie ma żadnego wpływu na zapach, zdrowie itp. Utożsamiasz wieloryba z rozwielitka.
  11. Krople wody na dole okien (piszę o "normalnych" nie połaciówkach) to wg. speców od budownictwa zła wentylacja lub takie tam. W oknach z PRL-u była super wentylacja, nie było kropel wody (i pleśni) ale za to jak wiatr hulał po chałupie ze hej! I jakie straty na ogrzewaniu domu/bloku były. Wiem, bo mieszkałem w bloku. Dlatego okna teoretycznie powinny być z wywiewkami, ale mie to nie przemawia do rozsadku, ponieważ w domu nie chcę na bezdurno ogrzewać dworu. W swoim domu mieszkam od ponad 3 lat (dom jednorodzinny z uzytkowym poddaszem, płyty GK na poddaszu i okna połaciowe + "normalne" , chałupe mam dobrze dogrzaną i ogacona i pozbawioną wilgoci. Wszystkie okna plastikowe (nie lubie skrobać farby i malować co parę lat, juz mi sie to znudziło jak mieszkałem w bloku). Woda na dole okna na uszczelkach się skrapla i troche plesni sie pojawia (tylko zimową porą) co jest normalne gdy mam szczelna chałupę. oknom to nie przeszkadza, zdrowiu też (sa to bardzo maleńskie ilosci) płyta GK trzyma sie swietnie. To ze na dole okna skrapla sie troche wody jest normalne i wynika z różnicy temperatury panujacej w domu i na dworzu oraz z tego, ze okno ma znacznie mniejsza izolacyjność cieplna niż reszta chałupy. Summa sumarum nie przejmuj się! Pozdrawiam, Jarek
  12. Chałupę mam ocieploną styropianem 16 cm w całości grafitowym (z tego co widzę po zdjęciach ty też go masz). Pianka ma tą zaletę, że wnika we wszelkie szczeliny a styropian jak włożych to wyleci. Jak wkleisz to klej będzie mostkiem. Nieduzym ale ... Wszystkie dziury w styropianie uszczelniałą mi ekipa pianką (stwierdzili, że tyle pianki to na kilka chałup normalnie zużywają). Nie wiem, jak duży ma to wpływ na zmniejszoną utratę ciepła, ale wiem, że rachunki płacę niewielkie (ogrzewanie gazem ziemnym) w porównaniu do sąsiadów. Inna sprawa, że mam małą chałupę (170 m2 pow uż w tym 30 m2 garaż). Średnio płacę w sezonie grzewczym (co + woda użytkowa) ok. 800 zł za 2 miesiące (sąsiedzi 1500 -3 tys i więcej) Pozdrawiam, Jarek
  13. jak myję to je otwieram, a myje kilka razy w roku. I jak jest upał i chcę przewietrzyć bardziej pokoj to też otwieram. I powtarzam, so zwolennicy drewna, sa plastiku i nie zamierzam bawic się w niekączące się dysputy. Po prostu piszę jak jest u mnie po 3 latach uzytkowania i jak jest u sasiadów, którzy maja plastik lub drewno (zwykłe okna). I wiekszość tych co byli bardzo za drewnem stwierdzili, ze teraz by kupili plastik (bo drewno pracuje, i przeciekają okna, lub przez nie za bardzo wieje). A na forach zazwyczaj wypowiadaja się ludzie budujacy, a tych co mieszkają od kilku lat i PRAKTYCZNIE przetestowali dany materiał nie jest duzo. HOWGH.
  14. Powiem tak. Są ci, którzy będa wychwalać tylko Canony a inni tylko Nikony. I tak samo jest z oknami. Ja pisze tylko jak jest u mnie. Połaciówki sa plastikowe, od rana do późnych godzin popołudniowych ostro świeci na nie słońce (na 2, pozostałe 2 sa od północy). Ani te w cieniu, ani te w słońcu (a jest b. ostre) sie przez 3 lata nie odkształciły, uszczelki się nie wypaczyły itp. I w życiu nie zamieniłbym się na drewniane z przyczyn, które wczesniej opisałem. A stanowią one u mnie głównie doswietlenie pokoi, i zazwyczaj ich nie otwieram (otwieram "normalne" okna w pokojach, do których zamontowałem moskitierę).
  15. Kiedyś "przerabiałem" ten temat. Moim zdaniem tylko plastik. I do poddaszy i do reszty chałupy. Przekonanych do drewna nie zamierzam przekonywać, to rzecz gustu. Sasiedzi którzy maja plastikowe okna bez wzgledu na jakość nie maja problemu (nie połaciówki). Ci co mają drewno maja problem, bo im po kilku latach jedno sie wypaczyło, albo oś przecieka itp. W jednostkowych przypadkach ale jednak. Połaciówki sa bardziej narażone na działanie wilgoci i czynników atm., drewno jakim by nie było pokryte lakierem bedzie wymagać malowania po kilku latach (pleśń, odchodzi farba). I pracuje jakkolwiek by nie było reklamowane ze jest wysezonowane. Nie wiem jak jest teraz na rynku, kiedyś plasikowe połaciówki miało tylko ROTO. Mam od 3 lat ich 4 okna z roletami zew. (3 mechaniczne 1 elektryczna) i sa ok. Połaciówki kupowałem najdroższy model bo najlepsze, niestety ekipa od więźby była partacza i za mały dała mi roztaw pomiędzy krokwiami dlatego 1 Roto musiałem wymienić na węższe a że szybko potrzebowałem zamontować to włozyłem model słabszy, czego żałuję trochę, bo funkcjonalność droższego jest znacznie większa. Dobrze że to nad schodami i nie korzystam z niego (de facto jest doświetleniem koryr\taze,
×
×
  • Utwórz nowe...