Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Piotr_Budowniczy

Uczestnik
  • Posty

    69
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Piotr_Budowniczy

  1. Panowie, majster bierze się za następny pokój. Tylko że tak. Po tym toksycznym lakierze co robiłem, to dopiero po tygodniu wywietrzało. A jako że będę robił w pokoju / salonie gdzie najwięcej się przebywa, to bardzo źle dla domowników. Z tego powodu rozważam użycie lakieru wodnego. Jednak myślę, że on jest mniej trwały i mniej odporny na porysowania. Co o tym sądzicie?
  2. Teoretycznie też mi się tak wydawało i z bardzo wielu źródeł na yt czy w poradnikach słyszałem że miesza się pył z lakierem, którego używa się potem. Pył bardzo jasny, a lakier koloru bursztynowego. To zdjęcie akurat zrobione przed międzyszlifem bodajże po 1 albo 2 lakierowaniu. Nie wiem czemu jest tu chropowate, ale teraz jak na to miejsce patrze, to jest gładkie. A samą szpachlę szlifowałem baardzo dokładnie i długo. Ręcznie. Papierami 120 i 180, a miejscami nawet 400. Przestawałem szlifować w momencie gdy papier więcej się ślizgał niż ście
  3. W końcu miałem lakier bezpodkładowy. To nie trzeba było nic dodawać.
  4. Nie, już mam dosyć tego. Na domiar złego jeszcze się poślizgnąłem na tej podłodze i sobie głupi ryj rozwaliłem 😑 Od strony użytkowej wcale nie wygląda najgorzej. Właśnie tu się poślizgnąłem i wyrżnąłem o boazerie.
  5. Już nie mam czasu ani ochoty. Przy następnym remoncie ktoś mnie wspomni na pewno. Jestem zły że w 15 minut szpachlowania zniweczyłem 20 godzin roboty. Ze wstydem schowałam te podłogę pod dywan. A teraz ile to kosztowało: - lakier 2,5 l vidaron (zużyłem 3/4 puszki) - 80 zł. - pasy ścierne - 20 zł - wałek welurowy - 10 zł - papiery i siatki ścierne ~ 10 zł - czołg parkside który jeszcze mi się przyda, sprzedam ze stratą 40 zł. - Moja robocizna i wku***anie sąsiadów - bezcenne. W sumie 150-160 zł za 10 m kwadratowych.
  6. Pył pochodził z ostatniego szlifowania. Specjalnie zbierałem jak najczystszy. Zmieszalem pył z lakierem, tak jak słyszałem z kilku źródeł. Pierwsze słyszę o kaponie. Kolega dostał nowy czołg. Tzn. z outletu. Ale droższy model, bo tamtego już nie produkują.
  7. Nie, mały pokój i najgorsze miejsca będą przykryte dywanem.
  8. Skończyłem. Nie jestem zadowolony z ostatecznego efektu, ponieważ szpachla zepsuła mi całą robotę. Liczyłem, że po nałożeniu lakieru nie będzie widoczna. Niestety jest widoczna. Ciemna masa powchodziła w najdrobniejsze wgłębienia i uwydatniła nawet najdrobniejsze ryski. Odsunąłem łóżko gdzie nie nakładałem szpachli i lakieru. Pomalowałem pod łóżkiem normalnie (a tam była najbardziej skoszona podłoga po starym czołgu) i efekt jest nieporównywalnie lepszy od miejsca poszpachlowanego z 3 warstwami lakieru. Są tam nierówności, ale ich nie widać! Przybliżcie
  9. Na wałek znalazłem praktyczny sposób - zgrzewarka próżniowa. Wczoraj tak zapakowałem wałek i dzisiaj jak wyjąłem to był świeży i miękki, jak po wczorajszym malowaniu. Po nałożeniu 2 warstwy znowu zgrzałem te samą folię z wałkiem - przetrzyma do kolejnego lakierowania być może wieczorem. Jeszcze tym samym wałkiem będę lakierował pewnie za tydzień drugi pokój. 😄 Międzyszlif zrobiłem 400 ręcznie. Kilka przetarć, mało białego pyłu i papier bardziej się ślizgał niż ścierał. Gładkość już jest.
  10. Szczelnie w stretchu owinięty to raczej powinien przetrzymać. Tym śmierdzielem lakieruje 1 warstwa już wyschła. Akurat w tym najgorszym miejscu światło się odbija i tragicznie to wygląda. Jak jechałem czołgiem to nawet nie zauważyłem żeby coś było nie tak. Myślę, że jakbym nie dał szpachli, to by nie było tego widać, bo kit wszedł w te wyrwy. Ta szpachla wyszła dość ciemna, mimo że pył idealnie w kolorze. Ogólnie jeśli chodzi o teksturę w dotyku, to bardzo gładka. 🥰
  11. Pacą do gładzi 18cm Chyba nie warto było dawać szpachlę, bo powchodziła w płytsze miejsca i uwydatniła bruzdy po czołgu. Tu najbardziej widać o co chodzi: Potem szlifowałem ręcznie. Nałożyłem na wałek gumowy listek papieru 120 i przeleciałem całą podłogę bardzo dokładnie. Potem jeszcze poprawiłem na drugi raz 180. Wszystko to prostopadle do okna. Wygląd podłogi nieco się poprawił, ale nadal jak widać.. Grunt, że jest gładka i nawet ciężko wyczuć łączenia klepek. Dobra, mówię że i tak najgorsze miejsca przykryje
  12. Już zrobiłem podłogę w jednym pokoju i podzielę się wrażeniami. Ogólnie czołg parkside bardzo fajny i bez porównania z tym pożyczonym. Szlifowałem na 2 razy pokój 10 m kwadratowych. Najpierw taśmą 80 a potem 120. I tak naprawdę, gdyby klepki były w jednym poziomie to wystarczyłoby szlifować 1 raz tylko 120. Żeby tylko pozbyć się wierzchniej warstwy brudu i żeby pokazało się czyste drewno to wystarczy. Klepki były bardzo nierówne i przez to szlifowanie zajęło mi około 16 godzin (2 dni) wliczając wszystkie krawędzie multitoolem (Robiłem też częste przerwy na z
  13. Cholera, ale jestem chytry. Jednak przekalkulowałem i skoro mam 9 sztuk pasów ściernych o różnych granulacjach, to kupię szlifierkę taśmową parkside za te 149 zł. Najwyżej potem opchnę ją na handel. Bo do tej mimośrodowej jeszcze bym musiał nie wiadomo ile krążków kupić. A że na sztuki ciężko gdzieś dostać, to bym musiał 10 paki kupować w granulacjach 36, 80, 120, 400, to bym się dodatkowo wykosztował. Co do mimośrodowej, to by bardzo ułatwiła końcową robotę, ale nie po to bozia dała rączki żeby międzyszlify na lakierze robić maszynami. No wła
  14. No tak.. Dobrze wiedzieć. Ale robiłem częste przerwy, a zaczęła się psuć po długiej przerwie, więc raczej nie moja wina. Co do oscylacyjno-mimośrodowej: tylko @uroboros pozytywnej myśli. Zatem 2 głosy na nie i 1 na tak. Samemu muszę się przekonać. Kupię mimośrodową. Moje typy: 1. https://allegro.pl/oferta/szlifierka-oscylacyjna-mimosrodowa-do-drewna-1100w-8863318396 najtańsza 1100W - 88,70 zł 2. https://allegro.pl/oferta/szlifierka-mimosrodowa-oscylacyjna-125mm-1100w-8254445352 najpopularniejsza 1
  15. Racja, wyszło w takim razie na Wasze.. @uroboros coś podobnego za 106 zł https://allegro.pl/oferta/szlifierka-mimosrodowa-oscylacyjna-125mm-1100w-8254445352 Na podłogę nie polakierowaną to ok, ale jak będę robił w drugim pokoju, gdzie jest duża warstwa lakieru to może być ciężko, tak jak ostrzega @animus. Multitoolem sobie sprawdziłem jak to idzie, to na pełnych drganiach musiałem w jednym miejscu trzymać minutę gradacją 60 żeby oczyścić drewno z lakieru. Mimośrodowa to ta sama liga, tylko że większa? W kauflandzie teraz coś takiego można kupić. Można tym w kątach je
  16. Padła mi ta szlifierka taśmowa... To na pewno przez sąsiadów, bo mnie przekleli za hałas Zrobiłem tym połowę podłogi wreszcie dobrze. Bez żadnych rys, dzięki temu, że założyłem papier nie dosuwając do tego miejsca, w którym papier się wżynał w podłogę i prowadząc czołg, tak jak @zenek zasugerował. Gdy już opanowałem technikę i mi szło to sprawnie i przyjemnie, wtedy nastąpił nieprzyjemny zgrzyt. A potem zgrzyty były tylko gorsze... Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo za 2 tygodnie kończy się gwarancja na ten czołg, więc kolega zadowolony bo dostanie nowe ur
  17. Zawsze przed użyciem sprawdzam czy nie zjeżdża ten papier na boki. Odwracam urządzenie i sobie chwilę pracuje. A w tym miejscu papier lekko odstaje od blaszki. Patrząc na urządzenie od dołu, to wrzyna mi się od prawej strony, tam gdzie jest jeszcze kawałek blaszki zapasu. Blaszka wygląda na płaską i w dotyku też jest gładka.
  18. Przejechałem testowo kawałek podłogi "czołgiem" i nie takiego efektu się spodziewałem. Lewa strona urządzenia bardzo wrzyna się w podłogę, powodując takie rowki. Robiłem papierem 60, potem zmieniłem na 120 i podobny efekt, z tym że na 120 wiadomo rowki płytsze. Próbowałem robić na wiele sposobów i nie wiem czy to ja robię coś źle, czy to przez urządzenie.
  19. O widzę że producent zaleca międzyszlify papierem o gradacji 380-400 dla lakieru z połyskiem. Miałem już taki papier o gradacji 380 i on dosłownie rwał się w palcach. One są mało wydajne z natury, czy mi się trafił taki słabej jakości?
  20. Oj uwierz mi, że się da. Bo widzisz, jak się robi remont, to okazuje się że brakuje wszystkiego. W zasadzie każde elektronarzędzie ze sklepu by się przydało. I jakbym miał kupować wszystko, aby zrobić wszystko profesjonalnie, tak jak należy, to musiałbym dołożyć najmniej 10.000 zł za maszyny. Pożyczam co się da, w ostateczności kupuje jakieś amatorskie. Może więcej czasu mi zejdzie (a na ten obecnie nie narzekam), więcej się napracuje (ale to nie szkodzi), efekt może będzie troszkę gorszy (ale na to można przymknąć oko, bo to nie 5 gwiazdkowy hotel). Akurat ta sz
  21. Rzecz w tym, że trzeba się zastanowić nad stosunkiem nakładu kosztów do jakości wykonania pracy. Bo tej podłogi nie ma aż tak dużo, a z kolei kupować dodatkowe urządzenie na lepsze "doszlifowanie" to tak średnio mi się opłaca. Chyba że kupić używane i sprzedać po robocie. Zobaczę jak to będzie po pierwszym lakierowaniu.
  22. W jednym pokoju, gdzie mam surową drewnianą podłogę dzisiaj podklejałem luźne klepki. Gdy jedną wyciągałem odkurzaczem, to sąsiednie czasem wystarczyło podważyć lekko i odchodziły. W sumie podkleiłem jakoś 100 klepek! Cała podłoga jest bardzo nierówna, jedne klepki są wyżej, inne niżej. Różnica wysokości miejscami to pół milimetra. Mam nadzieję że jak przejadę to czołgiem, to się wyrówna poziom. No i pokój nie zamieni się w strzelnice od latających klepek. Z narzędzi to posiadam tylko czołg i precyzyjną szlifierkę oscylacyjną. Ewentualnie wiertarko-wkrętarkę z dyskiem
  23. Użyje tego: https://allegro.pl/oferta/vidaron-lakier-bezpodkladowy-parkietu-2-5l-polysk-7756622392 Rozpuszczalnikowy, opinie ma bardzo dobre. Swoją drogą znalazłem niezłą okazję 2,5 l za 79 zł Normalnie ten lakier kosztuje 120-130 zł. Puszka 0,75 - 30 zł. Lakier nakładać na podłogę tak żeby pływał, czy lekko zwilżać drewno pędzelkiem?
×
×
  • Utwórz nowe...