Skocz do zawartości

odbiór domu


Recommended Posts

Napisano
Mam pytanie odnośnie odbioru domu. W umowie kredytowej mam taki sprytny zapis, że w ciągu 6 miesięcy od pobrania ostatniej transzy musze dokonac odbioru technicznego domu i uzyskać pozwolenie na zamieszkanie. Jakie warunki techniczne powinien spełniac dom, zeby uzyskac te kwity? Musi miec elewacje? Ze wstępnych wyliczeń wynika, że kasy nam na wszystko nie starczy i zastanawia mnie ta elewacja, chciałabym ja zrobić później. A jak to technicznie wygląda? Przyjeżdżają, żeby wszystko obejrzeć?
Napisano
Dzieki, przeczytałam. Ale tam podajecie wymogi formalne, a mi bardziej chodzi o zakres prac ( nie wiem jak to ująć), których mogłabym nie wykonać (chyba mieszam lekko). Chodzi mi o to, że kasy nie starczy nam na całkowite zakończenie, a odbiór musze zrobic. I tak np. czy moge nie wykończyć poddasza tzn. zrobie instalacje, ale nie zrobie łazienki, nie powiesze kaloryferów i nie zrobie tej elewacji. Czy w tej sytuacji mozna dostać odbiór? I jak to jest? Ktoś realnie przyjeżdza i ogląda?
Napisano
Cytat

Czy w tej sytuacji mozna dostać odbiór? I jak to jest? Ktoś realnie przyjeżdza i ogląda?



Z Urzędu to raczej nie. Ich interesują właśnie te formalne dokumenty. Decydujący głos będzie miał kierownik twojej budowy, bo to on dokonuje wpisu do dziennika budowy o jej zakończeniu. Teoretycznie powinny być zakończone wszelkie roboty łącznie ze śmietnikiem i ogrodzeniem. Ale na pewne rzeczy można przymknąć oko. Mój kierownik powiedział np., że on nie podpisałby zakończenia budowy bez barierki przy schodach na piętro.
Napisano
Tyrozaur - nic dodać nic ująć. Jak się ma barierki, to kierownik podstempluje i czeka się 21 dni i po sprawie czyli przysyłają informację o nie wyrażeniu sprzeciwu na użytkowanie domu.
Napisano
Dzięki Tyrozaur. Wszystko jasne, muszę zapytać kierownika jak to ma być. Przyćmiło mnie, że na to nie wpadłam. Wszystko przez ten śnieg...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dzień dobry, rozważam zakup mieszkania z rynku pierwotnego i mam pytanie dotyczące izolacyjności akustycznej przegród międzylokalowych. W przyszłym mieszkaniu sypialnia graniczy bezpośrednio z łazienką w lokalu sąsiednim. Po stronie sąsiada, przy tej ścianie, zaprojektowana jest wanna. Zależy mi na ocenie ryzyka przenoszenia hałasu instalacyjnego do sypialni (przepływ wody, armatura, drgania). Zgodnie z informacją otrzymaną od dewelopera, przegroda międzylokalowa składa się z dwóch ścian żelbetowych konstrukcyjnych, każda o grubości 18 cm. Dodatkowo przy tej ścianie zlokalizowane są szachty instalacyjne, obudowane bloczkami gipsowymi o grubości ok. 10 cm. Bardzo proszę pomoc, gdyż obawiam się przenoszenia do sypialni hałasu z łazienki sąsiada. Jak taka przegroda wypada w praktyce pod względem izolacyjności akustycznej? (Czy rozwiązanie zastosowane przez dewelopera to standard czy coś ponad standard?) Czy przy takim układzie istnieje realne ryzyko słyszalności pracy wanny i instalacji sanitarnych w sypialni? Na ile obecność szachtów instalacyjnych przy ścianie międzylokalowej może pogorszyć izolacyjność akustyczną (mostki akustyczne, przenoszenie drgań)? Z góry dziękuję za pomoc i każdą odpowiedź.
    • Ok, trochę nieopatrznie przeczytałem. Myślałem, że według Ciebie na deskowanie nie muszą iść dobrze zaimpregnowane deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Rozumiem Twoje przesłanie, ale dla innych czytających wyjaśnię, że korniki żyją pod korą, a nie w deskach. Jednak i tak żaden inny szkodnik owadzi nie czepi się siwizny. to już nie jet pokarm dla owadów. Co nie oznacza, że nie mogą żyć tuż obok, w słojach nie "zasiwionych". Dlatego impregnacja całości jest i tak wskazana. Tym bardziej, ze te deski nie będą wystawione na słonce, bo ultrafiolet  by szybko (w ciągu kilku lat) impregnat rozłożył. Natomiast ułożone pod spodem, nie wystawione bezpośrednio na światło, będzie zabezpieczał dłużej. Jeśli chce się deski zabezpieczyć przed ultrafioletem należy ich powierzchnię opalić. a potem zaimpregnować dziegciem tak, jak robili to chociażby Wikingowie.    Owady też się tego nie czepią.
    • Ale kornik nie będzie się zastanawiał po co są te deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • To jeszcze pół biedy, Tam najwyższej jakości być nie musi.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...