Skocz do zawartości

Problem z ustaleniem granicy działki


Recommended Posts

Witam wszystkich

Mam problem z moim sąsiadem, który buduje gdzie popadnie, ale żeby dobrze naświetlić problem zacznę od początku.
Mianowicie mam nieruchomość w małej wiosce zabitej dechami, ale z ładnymi widokami no i problem z granicami mej działeczki. Wyciągając mapki zauważyłem że prawie cała wieś nie ma uregulowanych granic, czyli zero kółeczek na końcach linii granicznych tylko same kreski. Znaleźć jakikolwiek słupek graniczny na tej wiosce to jak szukać igły w stogu siana i moja działeczka ma ten sam problem, lecz nie co większy bo mam sąsiada który
choć nie wie gdzie jest granica buduje sobie i ma wszystko w nosie. Należy tu dodać że gość nie jest prawnym właścicielem nieruchomości którą zamieszkuje moim zdaniem bezprawnie. Otóż kupił ją na umowę kupna - sprzedaży od Pana X, który to pan kupił ją w ten sam sposób od jakiejś Pani X, i cała historia powtarza się chyba jeszcze parę razy a prawowita właścicielka już dawno jest na tamtym świecie, dodam iż nie ma zachowanej ciągłości umów gdzieś zaginęły bo jak to na wsi nikt nie zwracał na to uwagi.
Chcąc zastopować popędy budownicze mojego samozwańczego sąsiada zwróciłem się do geodety o ustalenie granic i jest problem icon_sad.gif geodeta ma problem kogo pozwać do sprawy czy samozwańca którego dziwnym trafem UG zameldował na nie swojej nieruchomości czy prawowitych spadkobierców po zmarłej właścicielce (część żyjących dzieci które odnalazłem)sprawa leży icon_confused.gif:

Pomóżcie, może ktoś z was miał podobny przypadek, dodam że sąsiad to wredny typ i obawiam się sprawy w sądzie, a dla tego się jej obawiam iż sąd może odrzucić całe postępowanie z braku ustalonego właściciela czyli brak przeprowadzonej sprawy spadkowej i cała moja kasa pójdzie w błoto.
Link do komentarza
Formalnie istotne jest, aby geodeta otrzymał potwierdzenie odebrania zawiadomienia o terminie przeprowadzenia wznowienia granic. Pismo powinno być skierowane do osoby figurującej w rejestrze gruntów jako właściciel lub w przypadku jego śmierci do jednego ze spadkobierców ustawowych. Nieobecność podczas tyczenia osoby zawiadomionej nie wstrzymuje ustalenia granic.
Link do komentarza

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Nie widać żeby siadał. Przynajmniej patrzę po chudziaku że jest na tym samym poziomie
    • Duży błąd. Moja zona przez lata prowadziła tematy remontów w spółdzielni i mówi, że w takiej sytuacji winniście wszyscy iść na zebranie najpierw osiedlowe, a później Walne i wyrzucić zarząd na zbity pysk. U nas w mieście miałbyś o zrobione za darmo.   Przede wszystkim balkon najczęściej traktowany jest jako element elewacji, a więc część wspólna, dlatego niezależnie od własności mieszkania, zarządza nim ten, kto zajmuje się elementami wspólnymi. A to o czym Ty piszesz, to są bardzo rzadkie przypadki i raczej nie w spółdzielniach a w wyjątkowych wspólnotach. Dlatego pytałem o zarządzającego budynkiem. W spółdzielni to niemożliwe.
    • Przyjrzyj się jak mają zrobione to zabezpieczenie, porozmawiaj z właścicielami balkonu...   Rozmawiaj w spółdzielni... może planują jakieś remonty i może to uwzględnią w swoich planach...   Balkon - o ile nie jest to inaczej w akcie notarialnym sformułowane - jest własnością spółdzielni i ona powinna wadę usunąć...   Nie bardzo wiem dlaczego nie ma na tych balkonach okapników blaszanych zamontowanych pod wylewką na balkonie... A na Twoim balkonie, za balustradą widać obróbkę blaszaną?   Wszystkie  balkony, które remontowałem u nas, mają obróbkę blaszaną i co najwyżej była potrzeba wymiany blachy, co wiązało się z ingerencją w płytę balkonową, dodatkowym doszczelnianiem, nową - albo fragmentem nowej wylewki i ponownym układaniem płytek na podłodze balkonu... Tym powinna zająć się firma, zatrudniona przez spółdzielnię, albo inny wykonawca, który wystawi fakturę, a spółdzielnia rozliczy tę fakturę... W moim przypadku spółdzielnia miała jakieś ryczałty, zwracane mieszkańcom...   O ile Spółdzielnia nie będzie chciała z jakichś tam powodów zadziałać, i jak będziesz już tam na własną rękę coś kombinował - po zakomunikowaniu tego zarządcy budynku - możesz zamontować (lub to zlecić) kapinos - pas blachy wzdłuż krawędzi "sufitu" balkonu, wystający na zewnątrz balkonu, z małym spadkiem i doszczelniony od zewnątrz silikonem dekarskim...  Do tego potrzebna będzie dość długa drabina, z której dostaniesz się na wysokość balkonu na drugim piętrze... albo zwyżka - tak byłoby najbezpieczniej...  
    • Spółdzielnia mieszkaniowa, podejrzewam że będą mieli gdzieś, u mnie w bloku większość balkonów tak wygląda że są łuszczenia na sufitach , to samo na osiedlu, raczej mieszkańcy sami ogarniają we własnym zakresie 
    • A więc najlepiej byłoby leczyć przyczynę, a nie objawy. Tak jak wspomniałem w poście #2. Trzeba uniemożliwić napływ wody na powierzchnię sufitu balkonowego. Kto administruje budynkiem?   Być może jest to temat do rozwiązania przez Administratora.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...