Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty

rob8001

Uczestnik
  • Posty

    1
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O rob8001

  • Ranga
    Początkujący
  1. Witam wszystkich Mam problem z moim sąsiadem, który buduje gdzie popadnie, ale żeby dobrze naświetlić problem zacznę od początku. Mianowicie mam nieruchomość w małej wiosce zabitej dechami, ale z ładnymi widokami no i problem z granicami mej działeczki. Wyciągając mapki zauważyłem że prawie cała wieś nie ma uregulowanych granic, czyli zero kółeczek na końcach linii granicznych tylko same kreski. Znaleźć jakikolwiek słupek graniczny na tej wiosce to jak szukać igły w stogu siana i moja działeczka ma ten sam problem, lecz nie co większy bo mam sąsiada który choć nie wie gdzie jest granica buduje sobie i ma wszystko w nosie. Należy tu dodać że gość nie jest prawnym właścicielem nieruchomości którą zamieszkuje moim zdaniem bezprawnie. Otóż kupił ją na umowę kupna - sprzedaży od Pana X, który to pan kupił ją w ten sam sposób od jakiejś Pani X, i cała historia powtarza się chyba jeszcze parę razy a prawowita właścicielka już dawno jest na tamtym świecie, dodam iż nie ma zachowanej ciągłości umów gdzieś zaginęły bo jak to na wsi nikt nie zwracał na to uwagi. Chcąc zastopować popędy budownicze mojego samozwańczego sąsiada zwróciłem się do geodety o ustalenie granic i jest problem geodeta ma problem kogo pozwać do sprawy czy samozwańca którego dziwnym trafem UG zameldował na nie swojej nieruchomości czy prawowitych spadkobierców po zmarłej właścicielce (część żyjących dzieci które odnalazłem)sprawa leży : Pomóżcie, może ktoś z was miał podobny przypadek, dodam że sąsiad to wredny typ i obawiam się sprawy w sądzie, a dla tego się jej obawiam iż sąd może odrzucić całe postępowanie z braku ustalonego właściciela czyli brak przeprowadzonej sprawy spadkowej i cała moja kasa pójdzie w błoto.