-
Kto przegląda 0 użytkowników
- Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
-
Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail
-
Najnowsze posty
-
Nie ma czego. Wiesz ile łajna zostało do sprzątania po ślicznej sarence? Wszystko teraz odmarzło i śmierdziało. Nie mówię nawet o spustoszeniu, które poczyniła na ogródku. Wszystko zielone wyskubała. A pachnącego siana, cholera, nie ruszyła wcale. Chociaż całe pudło kupiłem i podstawiłem prawie pod nos. miała go w rzyci. I niby centrum wsi, podwórko przy skrzyżowaniu, a dojście do tyłów podwórka jest od strony szkolnego boiska i sali sportowej. Wieczorami pełen full oświetlenia dookoła. Za płotem pies sąsiadki, pięćdziesiąt kilo wagi. I nic jej nie przeszkadzało. Jak do siebie zaglądała.
-
To jest bardzo leniwy bazant . I bardzo odwazny. Chyba, ze patrzy, jakie zakupy robisz. Bo przypomnial mi sie dowcip: "mowi kot do koguta: Grazyna kupila makaron i wloszczyzne. Na twoim miejscu bym stad spieprzal." (Troche Ci zazdroszcze tego bazanta, i to nie z powodow kulinarnych). Tez mam taka nadzieje. Ale wiosna idzie, bedzie dobrze i tego sie trzymam
-
Najwyżej parę grzybków urośnie dodatkowo... PS. U mnie bażant się na podwórku zadomowił. Śniegu nie ma a on ciągle pod karmnik przychodzi się dożywiać.
-
To jest próba podrapania się prawą ręką w lewy półdupek, sięgając przez lewe ramię. Droga ewakuacyjna przez ostatnie piętro MUSI zostać przywrócona, a wszelkie ersatze można se o kant rozbić. Czyli zgłoszenie do Straży Pożarnej.
-
-
Popularne tematy
Recommended Posts
Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować
Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz
Utwórz konto
Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!
Zarejestruj nowe kontoZaloguj się
Masz już konto? Zaloguj się.
Zaloguj się