manio Napisano 27 czerwca 2009 Udostępnij #1 Napisano 27 czerwca 2009 WitamW jaki sposob można 'ratowac' drewno które zaczęło się rozwarstwiać?Opiszę pokrótce moją sytuacjęKonstrukcja dachu mniej więcej taka jak na obrazku ponizej:ale nie ma słupów, a płatew jest oparta końcami o ściany nośne budynku. Płatew ma przekrój 33cm x 20cm i dlugosci ~6m. Dach pokryty jest ceramiką Brass.Zauważyłem dosyć duże pęknięcia i zastanawiam się co z nimi zrobić. Duże, tzn. jest szczelina o długości rzędu 50 cm, w którą mogę włożyć palec (czyli szerokość ~1,5 cm) o głębokości ~4cm. Ponadto szczelina przechodzi od krańca do krańca tej 20cm płaszczyzny (czyli innymi słowy mam 'dziurę na wylot').Zastanawiam się nad jakimiś metalowymi obręczami? albo moze nabić łączniki ciesielskie, żeby szczelina się nie powiększała??Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?I jeszcze jedno - na ile jest to powracający temat? czy często się zdarzają takie rozwarstwienia? bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że tylko ja trafiłem na jakieś kiepsko wysuszone drewno ze złym ułożeniem słojów ??pozdrawiamMariusz Link do komentarza
tukaj Napisano 27 czerwca 2009 Udostępnij #2 Napisano 27 czerwca 2009 Cytat WitamW jaki sposob można 'ratowac' drewno które zaczęło się rozwarstwiać?Opiszę pokrótce moją sytuacjęKonstrukcja dachu mniej więcej taka jak na obrazku ponizej:ale nie ma słupów, a płatew jest oparta końcami o ściany nośne budynku. Płatew ma przekrój 33cm x 20cm i dlugosci ~6m. Dach pokryty jest ceramiką Brass.Zauważyłem dosyć duże pęknięcia i zastanawiam się co z nimi zrobić. Duże, tzn. jest szczelina o długości rzędu 50 cm, w którą mogę włożyć palec (czyli szerokość ~1,5 cm) o głębokości ~4cm. Ponadto szczelina przechodzi od krańca do krańca tej 20cm płaszczyzny (czyli innymi słowy mam 'dziurę na wylot').Zastanawiam się nad jakimiś metalowymi obręczami? albo moze nabić łączniki ciesielskie, żeby szczelina się nie powiększała??Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?I jeszcze jedno - na ile jest to powracający temat? czy często się zdarzają takie rozwarstwienia? bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że tylko ja trafiłem na jakieś kiepsko wysuszone drewno ze złym ułożeniem słojów ??pozdrawiamMariusz Witam,W tej dziedzinie nie jestem specjalistą, ale u mnie też są pęknięcia więźby, więc przyłączam się do tematu. Na pocieszenie dodam że ktoś wcześniej uświadomił mnie, że pęknięcia wzdlużne są nie do uniknięcia, ale te są niegroźne i się nie liczą, ale jeżeli masz pęknięcia poprzeczne to raczej szukaj pomocy, bo te ponoć te są niebezpieczne.pozdrawiam:Darek Link do komentarza
manio Napisano 28 czerwca 2009 Autor Udostępnij #3 Napisano 28 czerwca 2009 Cytat Witam,W tej dziedzinie nie jestem specjalistą, ale u mnie też są pęknięcia więźby, więc przyłączam się do tematu. Na pocieszenie dodam że ktoś wcześniej uświadomił mnie, że pęknięcia wzdlużne są nie do uniknięcia, ale te są niegroźne i się nie liczą, ale jeżeli masz pęknięcia poprzeczne to raczej szukaj pomocy, bo te ponoć te są niebezpieczne.pozdrawiam:Darek HejDzieki za komentarz; napisz jeszcze jakiej wielkosci sa pekniecia u Ciebie - chodzi o szerokosc i glebokosc.Te moje nie sa doslownie poprzeczne - tzn. nie sa pod katem prostym do zadnej z plaszczyzn (nie sa to pekniecia wynikajace bezposredno z obciazenia). Niemniej to pekniecie wzdluzne, ktore z tego co rozumiem ksztaltuje sie wzdluz słoja, jest na tyle długie, że zaczyna się na jednej krawędzi a kończy na drugiej (podejrzewam, ze wynika to z tego, ze drewno mialo niepoprawne usłojenie).Pytanie do znawcow - jaka szerokosc/glebokosc pekniecia mozna jeszcze uznac za 'normalna'? Gdzie jest granica bezpieczeństwa?pozdrawiamMariusz Link do komentarza
tukaj Napisano 28 czerwca 2009 Udostępnij #4 Napisano 28 czerwca 2009 Cytat HejDzieki za komentarz; napisz jeszcze jakiej wielkosci sa pekniecia u Ciebie - chodzi o szerokosc i glebokosc.Te moje nie sa doslownie poprzeczne - tzn. nie sa pod katem prostym do zadnej z plaszczyzn (nie sa to pekniecia wynikajace bezposredno z obciazenia). Niemniej to pekniecie wzdluzne, ktore z tego co rozumiem ksztaltuje sie wzdluz słoja, jest na tyle długie, że zaczyna się na jednej krawędzi a kończy na drugiej (podejrzewam, ze wynika to z tego, ze drewno mialo niepoprawne usłojenie).Pytanie do znawcow - jaka szerokosc/glebokosc pekniecia mozna jeszcze uznac za 'normalna'? Gdzie jest granica bezpieczeństwa?pozdrawiamMariusz Witam,No z tym jakie to byly pęknięcia to chyba sobie nie poradzę , bo wszystko jest zasłonięte, z wyjątkiem jednego słupa, jak będę w chacie to zerknę czy są na nim jakieś pęknięcia, bo jak pewnie się domyślasz nie każda kantówka mi popękała. Ewentualnie odszukam zdjęcia , bo tam pewnie coś się znajdzie, ale z tego co pamiętam to były 2-3 mm szczelliny- pęknięcia wzdlużne w słupach czy też krokwiach .pozdrawiam;Darek Link do komentarza
Redakcja Napisano 30 czerwca 2009 Udostępnij #5 Napisano 30 czerwca 2009 Pęknięcia wzdłużne belek w konstrukcji dachowej nie są groźne dla jej stabilności i praktycznie nieuniknione ze względu na niejednorodną strukturę drewna. Trzeba jednak sprawdzić czy nie nastąpiło ugięcie belek - dopuszczalna wartość to 1/300 rozpiętości elementu (między podporami). Link do komentarza
manio Napisano 1 lipca 2009 Autor Udostępnij #6 Napisano 1 lipca 2009 Cytat Pęknięcia wzdłużne belek w konstrukcji dachowej nie są groźne dla jej stabilności i praktycznie nieuniknione ze względu na niejednorodną strukturę drewna. Trzeba jednak sprawdzić czy nie nastąpiło ugięcie belek - dopuszczalna wartość to 1/300 rozpiętości elementu (między podporami). witamdziekuje za komentarzu mnie pekniecie nie jest do konca wzdluzne - ponizej schematycznie zaznaczylem o co mi chodzi(jest to widok z dolu na platew; jest ona na krancach oparta o sciane z cegiel) szerokosc calej belki to ok 6m (pozostale wymiary to 20cmx33cm)rozpietosc pekniecia to ok 50 cm, szerokosc szczeliny to ok 2cmglebokosc szczeliny to ok 5 cmPS pisze Pan o dopuszczalnej wartosci ugiecia = 1/300 rozpietosci; a co jeszcze szczelina sie powieksza? po jakim czasie mozna zalozyc, ze wszyzstkie pekniecia sie juz pojawily i nie beda dalej sie rozwarstwiac? nie jest to proces ciagly?pozdrawiamMariusz Link do komentarza
Recommended Posts
Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować
Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz
Utwórz konto
Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!
Zarejestruj nowe kontoZaloguj się
Masz już konto? Zaloguj się.
Zaloguj się