Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty
Odliczamy do Zlotu Forum, czyli Letniej Konferencji Aktywu Forum 2017 :)
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
Gość

Walka z urzędnikami, co Wy na to?

Pragnę przedstawić problem bardziej urzędowo-biurokratyczny niż techniczny. Zapragnąłem posiadać obok swego domu własną oczyszczalnię. Wiele w tym zasługi „Budujemy Dom”, gdzie było w ostatnich latach mnóstwo na ten temat. Często były podkreślane ułatwienia prawne promujące takie rozwiązania. Naładowany wiedzą i ochotą, a także uzbrojony w talon rabatowy na 30% od producenta uzyskany na Targach Budowlanych w Łodzi udałem się firmy Wobet-Hydret, gdzie kupiłem oczyszczalnię, a właściwie jej elementy za niecałe 3 tyś. Zł. Pracownicy firmy dostarczyli mi ponadto wzory dokumentów potrzebnych do złożenia wniosku w starostwie powiatowym w Zgierzu. Uprawniony architekt naniósł zmiany w istniejącym projekcie. I tu zaczęły się schody:

Po pierwsze: niby nie trzeba pozwolenia na budowę, ale w moim starostwie budowę oczyszczalni uważają za zmianę obowiązującego pozwolenia na szambo. Tak więc potrzebne jest nie „zgłoszenie”, ale „wniosek o zmianę obowiązującego pozwolenia”

Po drugie: niby oczyszczalnia jest typowa, ma atesty i certyfikaty, co potwierdzają dokumenty od producenta oczyszczalni, ale lepiej żeby ktoś o uprawnieniach wodno-kanalizacyjnych ją od nowa zaprojektował. W praktyce polegało by to na przerysowaniu prospektu od producenta.

Po trzecie: przepisy nie każą wykonywać szczegółowej ekspertyzy geologicznej i powinny wystarczyć dwa wykopy kontrolne, ale lepiej żeby zrobiła to pracownia badań geologicznych.

Po czwarte i piąte: opinia eksperta o składzie ścieków, nowa mapa do celów projektowych i jeszcze kilka innych drobiazgów. W efekcie koszt uzyskania pozwolenia byłby grubo większy od całego zakupu i montażu (potrafię większość rzeczy zrobić sam, jestem inżynierem, mam też kolegę pracującego w tej branży)

Podsumowanie: Zrezygnowałem, osadnik będzie służył za szambo do czasu budowy kanalizacji w ulicy lub aż urzędnicy zmądrzeją. Drenaż wykorzystałem do odprowadzenia deszczówki.

P.S. Pikanterii historii przeze mnie opowiedzianej dodaje kilka faktów. Otóż, jak się dowiedziałem od paru „współtowarzyszy niedoli budowlanej” w innych starostwach w okolicach Łodzi nie ma takich problemów. Dokumenty otrzymane za pośrednictwem producenta i wypełnione przez inwestora wystarczają np. w Brzezinach lub Pabianicach.
W ostatnim czasie dowiedziałem się, że jeśli ktoś złożył odwołanie do wojewody to ten uchyla decyzję zgierskich nadgorliwców i pozwolenie się otrzymuje. O co więc chodzi? A może jest tak, iż na budowie musza zarobić stada „sępów” w postaci projektantów (od przystawiania pieczątek), geodetów, rzeczoznawców itp.

I jeszcze jedno. W sąsiedniej gminie Ozorków wchodzącej w skład tego samego powiatu, uruchomiono program budowy oczyszczalni przydomowych za pieniądze z UE!!! Inwestor ponosi jedynie zryczałtowaną opłatę ok. 1500 zł. Resztę kosztów pokrywa gmina, ona też załatwia sprawy urzędowe. Czyli można, trzeba jednak, aby za biurkiem siedział człowiek a nie zbrojony beton.

Pozdrawiam i czekam na Państwa komentarze
Dariusz
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CZŁOWIEKU MIESZKASZ W POLSCE KOCHAM TEN KRAJ ALE TU WSZYSTKO JEST MOŻLIWE JA ZAŁATWIAŁEM 3 LATA WARUNKI ZABUDOWY I NIC MNIE JUŻ NIE DZIWI
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Należało zrobić jak wielu robi. Zainstalowac bez zgłoszenia. Aparat administracyjny jest tak niedołęzny ,że NIGDY by sie nie dowiedzieli o budowie ( chyba ,że mamy usłużnego sąsiada - lub nie daj Boże zbudowałby by Pan oczyszczalnie na jego terenie - to wtedy schody). Tak mnie się zdarzyło ,że sąsiad budował basen już na moim terenie. zajęło 3 miesiące wstzrymać jego prace , a potem miał sparwe karną. (Winę zwalił na wykonawcę, chociąz dobrze wiedział co robi)
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zgłoszenie ? Jest to kompletna bzdura.formalności załatwia się jak przy normalnym pozwoleniu na budowę.Sam się o tym przekonałem idąc do urzędu ,,zgłosić '' wybudowaną oczuszczalnie.Dostałem na wstępie litanie do spełnienia o której wspominałeś.Zbladłem bo moja oczyszczalnia już dawno funkcjonowała.Musiałem niestety skłamać .żę mam już ją zamontowaną bo kazali by mi ją wykopać.Udawałem,że załatwiam wszystkie formalności od początku.Ale tobie odradzam lepiej w tym kraju zaopatrzyć się w wąż strażacki i pompować ścieki gdzie się da.Wtedy wszyscy będą usatyswakcjonowani szczególnie środowisko.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przydomowa oczyszczalnia ścieków jak i do wszelkiego novum w tym kraju urzędnicy podchodzą z dystansem
Lobby producentów załatwiło sobie uproszoną formę załatwiania formalności – zgłoszenie
Co jednak nie przeszkadza starostom powiatowym na żądanie pozwolenia na budowę
Gdyby był ktoś uparty – to by zmusił starostwo do napisania sprzeciwu, który by organ Ii instancji – wojewodą uchylił i przyjął zgłoszenie
Ale po co sobie na wsi robić pod górę
Nie jednas prawe będzie się jeszcze załatwiało w starostwie w architekturze, a smród odwołania pozostaje
Napisałem specjalnie smród = bo urzędnik nie lubi jak mu się wyższość udowadnia

[ Dodano: 30.01.2006, 18:14 ]
Odrębnym problemem jest liczenie 30 dni na wniesienie odwołania przez organ administracji architektoniczno – budowlanej
Znam starostwa, gdzie sprzeciw wysyła się prawie zawsze w przedostatnim dniu jak już inwestor ma załatwionego wykonawcę
Prace te trwają najczęściej kilka dni i okazuje, się sprzeciw otrzymuje już po realizacji zgłoszenia

Problem poważny to liczenie terminów w przypadku, gdy organ nałoży obowiązek uzupełnienia zgłoszenia
Co organ to inaczej liczą i do póki nie zostana ustalone odgórne wytyczne to tak dalej będzie
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JAK CZYTAM TAKIE INFORMACJE TO ZASTANAWIAM SIĘ CZY NIE WYCOFAĆ SIĘ ZE SWOICH PLANÓW POSIADANIA WŁASNEGO DOMU NA TEJ NASZEJ POSLIEJ WSI.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak się poddasz to nic nie uzyskasz
Po to jest forum abyśmy sobie na wzajem pomagali przy budowie domów i dzielili się trudnościami i kłopotami
Tylko dzięki ruchowi budowlanemu możemy ruszyć gospodarkę

Pamiętaj, że urzędnik też człowiek
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Urzędnik też człowiek??? Mam inne zdanie na ten temat.
Od maja ciągnie się nasza sprawa z oczyszczalnią. Do listy "zbetoniałych" urzędników dorzucam Pruszków i Warszawę. Nieznajomość prawa to podstawa ich działania. Jako podstawę prawną podają, że od rozsączalni do sąsiedniej działki musi być 30 m!!!! Gdzieś dzwonił dzwon, tylko nie wiadomo skąd. Napisaliśmy odwołanie do urzędu wojewódzkiego, ale tam nie czytali naszego pisma (w którym wyjaśniliśmy dokładnie sytuację przytaczając wszystkie przepisy) bo odpowiedzieli nam tymi samymi słowami co w powiecie. Dodam jeszcze, że w województwie sprawę "rozpatrywano" 6 miesięcy i po "wnikliwej" analizie przepisali słowa organu 1 instancji. Myśleliśmy, że w województwie siedzą mądrzejsi urzędnicy (urzędnik to nie człowiek). Sprawa trafia do Sądu Administracyjego, nie dajemy za wygraną!!!
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Życzę powodzenia
Sprawa w sądzie administracyjnym potoczy się około 2 lat – ale za to może się czegoś urzędnicy nauczą
Bardzo często organy II instancji w swoich uzasadnieniach powołują się na wyroki sądowe
Mam nadzieję że za te kilkanaście miesięcy będą podawali wyrok w swojej sprawie
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ludzie. Czy wiecie, że produkując 10 m3 ścieków na miesiąc TO PO 15 LATACH MACIE ZAPCHANY DRENAŻ ?????????
Można wtedy odkopać, wyczyścić, umyć i przenieść w inne miejsce na działce. Warunek: trzeba mieć dużą działkę.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czym się ten drenaż nby zapycha? Przecież osady stałe pozostają w osadniku, który co mniej więcej dwa lata trzeba opróżniać. Drenażem rozsączana jest prawie czysta woda. Chyba, że masz szambo podłączone do drenażu icon_mrgreen.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Porozmawiaj z fachowcami od zakładania takich oczyszczalni. To są ich słowa.
Druga sprawa, to mając "dziurawe" szambo jaki okres nie trzeba nic wypompowywać? Dwa, trzy lata i woda z szamba też pozapycha otwory. POWODZENIA
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ej, TOMPA jesteś trochę nie w temacie icon_rolleyes.gif To niby producenci POŚ byliby przeciw sobie i odradzali montowanie POŚ? hi, hi
Prawie czystą wodą zapchać drenaż????
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ej, TOMPA jesteś trochę nie w temacie To niby producenci POŚ byliby przeciw sobie i odradzali montowanie POŚ? hi, hi
Prawie czystą wodą zapchać drenaż????
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Między zbiornikiem a drenażem jest studaienka rozdzielająca z osadnikiem, który trzeba regularnie czyścić, żeby nie zapychał się drenaż. Poza tym raz na rok dobrze jest przepłukać drenaż
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję "piotrze1969" za życzenia powodzenia, przydały się!!

Już miesiąc temu odbyła się rozprawa i muszę się pochwalić, że sprawę wygraliśmy. Sędzia nie tylko, że uchylił decyzję wojewody to podszedł rygorystyczniej i UNIEWAŻNIŁ decyzję starosty. Tak więc sprawy jakby nie było (tylko mój czas na pisanie pism zmarnowany) i przystępujemy do budowy icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0