Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość

wadliwy klinkier

Recommended Posts

Gość
Sytuacja miała miejsce kilka lat temu. Nie dotyczy ona wykonawcy, ale składu materiałów budowlanych. Dealer kupił u producenta cegłę klinkierową I i II gatunek spełniającą wymogi normy dla klinkieru oraz cegłę pozagatunkową, która ze względu na zaburzenie procesu wypalania miała niezachowany parametr nasiąkliwości a co za tym idzie nie mogła być stosowana jako cegła licowa. (dealer posiadał pełną informację na ten temat) Cegła pozagatunkowa została celowo wymieszana z "dobrą" i sprzedana klientowi jako towar pełnowartościowy. Po pierwszej zimie ze względu na ograniczoną mrozoodporność pojawiły się pękniecia na licu. Klient zareklamował towar u producenta. Prowadzone przez producenta działania wyjaśniające doprowadziły do rozwiązania problemu w następujący sposób: producent zaoferował cegłę po bardzo atrakcyjnej cenie do naprawy ogrodzenia, umowa z dealerem została zerwana (dealer nie chciał ponieść kosztów związanych z oszustwem - obecnie już nie prowadzi działalności), klient niestety musiał ponieść dodatkowe koszty związane z rozbiórką i powtórnym wykonaniem części uszkodzonego ogrodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Można mieć tylko jedną działkę siedliskową związaną z prowadzeniem gospodarstwa rolnego.
Przed sprzedażą działek należy zorientować się czy nie wystąpi konieczność przekwalifikowania trenu - wyłączenia działek z produkcji rolnej.

Jest to bardzo ważny problem, problem rzetelności dostawcy materiałów.
Zgodnie z obecnie obowiązującym prawem budowlanym każda dostawa na budowę musi przyjechać z certyfikatem.
Producenci paletując swoje wyroby oznaczają je w sposób umożliwiający łatwe odczytanie serii, klasy wyrobu oraz datę produkcji.
Wynika to z ustawy z dnia 12 marca 2004 o wyrobach budowlanych

Kiedyś rzeczywiście składy budowlane chcąc jak najwięcej zarobić mogły dopuszczać się opisanych przez Ciebie przestępstw, bo inaczej nie można tego nazwać, mieszając różne gatunki materiału.

Gdyby to się jeszcze zdarzyło to proponuję takie rozwiązanie : zwróć się bezpośrednio do producenta.
Każdy producent ma doradców technicznych lub przedstawicieli handlowych którzy szybko dokonają oględzin na miejscu budowy i służą pomocą w trakcie reklamacji.
Przy tak dużej ilości materiałów na rynku każdemu producentowi będzie zależało na jak najlepszej opinii o swoich materiałach.
Dodatkowo w przypadku produkcji materiałów nie zgodnie z wytycznymi (normami, atestami, certyfikatami) ustawa z dnia 12 marca 2004
o wyrobach budowlanych umożliwia umieszczenia danego wyrobu na liście wyrobów których nie można stosować w budownictwie a to już są wymierne straty finansowe dla producentów.
Gdybyś chciał się zapoznać z listą jest ona opublikowana na stronie Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego www.gunb.gov.pl/

W sprawie reklamacji materiałów można również się udać do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, gdzie jest komórka zajmująca się wyrobami budowlanymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • No co wy na prezesa żartach się nie znacie? Buduje napięcię heheh
    • No jak.............no co Ty pitolisz?.......
    • Animusie, zazdroszczę dylematu .  Co do jeża. Głupio, że zrobiłam głupio. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że w ostatnim tygodniu widziałam trzy rozjechane jeże. Nie chciałam, by tego spotkał podobny los. Nie widzę go pod tarasem, ale też pole widzenia jest bardzo ograniczone. Może poszedł w las, jak ogary.   Wczoraj był u mnie elektryk. Mam tablicę do poprawy i brak instalacji odgromowej. Co do stycznika pompy. Porobiło się tak, że po wyłączeniu różnicówki pompa włącza mi się samoistnie (bez odkręcania wody) w dziwnym rytmie ,czasem co 6, a czasem co 3 sekundy, non stop. Włącza się na jakieś dwie. Mam pewne obawy czy ten presostat wytrzyma, bo instalator ma być na początku lipca. A jak wspomniałam wcześniej przy poborze wody taktuje bez najmniejszej przerwy. Instalator mówi, że taktowanie jest wynikiem podniesienia rury w studni i braku stycznika. Wspomniał o zamontowaniu jakiegoś odpowietrzacza. Przypominam, że rura została wyciągnięta do poziomu gruntu, bo mi wody gruntowe zalewały wodę właściwą. Elektryk słusznie stwierdził,  że przy tej tubie plastikowej nikt tam nie wejdzie, bo nie ma jak. Zaczęłam się zastanawiać, czy tej tuby nie wywalić. Trudno uznać, że stanowi jakąś izolację przed zimnem, więc w sumie po co ona? Z dylematów małego ogrodnika. Na glediczji pojawili się lokatorzy czerwono- czarni. Nie wiem, czy nie byłoby zdrowiej ich usunąć? Chciałam wczoraj o nich poczytać, ale nic się nie ładowało na kompie.    Siedzę w pokoju nad garażem, zatem słyszę pompę doskonale. Tak mi wpadło do głowy, może ją wyłączać na czas wychodzenia z domu? Czy też nie mam większego sensu?  
    • Nie chcę tego oglądać. Wszyscy szybko zapomnicie o Zlocie, ale ja na pewno nie. Od dziury w dooopie w dół zaczyna się przebarwiać na fioletowo, dalej jest granatowo z bordowymi wstawkami. I tak do kolana. Później już tylko zwykły siny lajcik. Będę długo wspominał chyba swój durny pomysł i ośli upór. Nie wiem, nie znam - ale bym go chyba zabrał.     Wszystkim dziękuję za wyrozumiałość. Cieszę się że mogłem z Wami pobyć. Tym bardziej że nigdy nie wiadomo, czy okazja się powtórzy. Pozdrawiam        
    • Nie słyszałem o podobnych regulacjach - jedyne obostrzenia to założenia w planach miescowych, dotyczą zazwyczaj wartości regionalnych, historycznych - a takim dach szwedzki nie jest, chyba że to jakiś wyjątek. Szkoda że nie pokazałeś żadnej fotki tego dachu. I jeszcze - to niemożliwe, by był taki zapis gdzieś, że jedynym sposobem zmiany dachu "szwedzkiego" jest jego likwidacjai zrobienie całkiem innego. To bez sensu. Wg mnie to ściema. Ale....zawsze jest promil niepewności, na rzecz durnych zapisów, które czasem się pojawiają.
  • Popularne tematy

×