Skocz do zawartości

jaka jest wymiana powietrza w wentylacji grawitacyjnej?


fidox

Recommended Posts

Napisano
tak wszyscy szukają dziury w całym a prosze napisać jak wygląda wymiana powietrza
a/ latem
b/ zimą

dla grawitacyjnego systemu

w domku budowanego w dzisiejszych czasach 160 - 180 m2 zamieszkałego przez 3-4 osoby
Napisano
odpowiadam sam sobie - czy dobrze wyliczyłem

Założenia:

1. podstawowa sprawa to to że ilość powietrza wchodzącego do budynku musi się równać ilości powietrza wychodzącego (ulatniającego się)

2. z pierwszego punktu wynika że wystarczy iż wyszukam dowolne miejsce krążenia powietrza dokonam pomiarów i wyliczeń

3. takie dobre miejsce przez które musi przejść powietrze to komin

4. zakładam że mamy 3 kominy (proszę mnie poprawić bo nie wiem ile jest ich w standardowym domu)

5. średnica komina to 0,15 m x 0,15 m (a może inaczej?)

6. średnia prędkość powietrza w kominie w sezonie grzewczym to 0,2m3/s
I tu mam prośbę - nie mam pojęcia czy się nie mylę - choć taki szcunek dała mi osoba która zajmuje się zawodowo wentylacją przemysłową

wyliczenia:

3 kominy x 0,2 m3/s x 0,15 m x 0,15 m x 3600 sekund = 48,6 m3/h

czyli więc na godzinę w domu o kubaturze około 500 m3 powierzchni ok. 180 m2 z poddaszem użytkowym średnio na godzinę przepływa 48,6m3 dla 3 kominów (dla 2 o 1/3 mniej)


czy mam racje?
Napisano
Wentylacja ma wlot i wylot. O tym pierwszym nic nie piszesz. Więc nikt nie może szacować 0.2m3/s. Jeżeli ktoś Ci mówi "średnia" to albo Cię chce o oszukać albo się nie zna na tym co gada.
Pamiętaj, mając wentylacje grawitacyjną nie wolno montować wentylatorów w okapie czy łazience PN-83/B-03430/Az3:2000 pkt 4.2. Wybór rodzaju wentylacji.... Nie dopuszcza się równoczesnego stosowenia w pomieszczeniach wentylacji grawitacyjnej i mechanicznej.. . No chyba że chcesz biegać często do lekarza.
Napisano
mam proste pytanie - nikt nie umie prosto odpowiedzieć
może się mylę i podaję błedne dane więc albo:

1. ktoś poprawia moje i podaje prawidłowe (np przepływ przez komin)

albo
2. podaje ilość powietrza wymienianego przy grawitacyjnym systemie

moja odpowiedź brzmi 48,6 m3/h

proswze o cyfre lub jezęli kotś chce zaprzeczyć to poda mi w zamian dobrą daną
Napisano
Wentylacja ma wlot i wylot. O tym pierwszym nic nie piszesz.

owszem
podam przykład
z miasta A jedzie x samochodów do miasta B
jadą wszycy róznymi drogami z różnych miejsc
dojeżdżają w rózne miejsca
alenp jadę przez jedyny most w okolicy
staję tam i liczę ile samochodów przejechało

powietrze
do domu wpada powietrze strzelinami pod oknami, drzwiami
jest mase tych miejsc
wylatuje kominami
stoję pod kominem - mierzę prędkość
i wiem ile powietrza przeszło przez mój dom


Więc nikt nie może szacować 0.2m3/s.


to podaj prosze jakieś przykłady z danego dnia gdy np na zewnotrz była średnia dla sezonu temperatura
  • 4 miesiące temu...
Napisano
Kubatura domu jest dynamiczna na zasadzie naczyń połączonych - aby coś wywiało przez te kanały z domku - MUSI być kanał co NAWIEJE do domu rónoważną ilośc powietrza. Rozumiesz tą prostą zależność??,
TEORETYCZNIE kanał 150mmx150mm o wysokości 7,5 m i prędkości 0,2 m/s daje ok 13.5 m3/h (licząć opory) ale To NIC nie znaczy - bo tenże sam kanał może dać 68 m3/h przy prędkości 1 m/s (a to jest cały czas żadna prędkość w standartach wentylacji , gdzie prędkości są od 5-12 m/s).
Więc czy ten kanał da te 50m3/h czy nie da?. odpowiedź należy szukać w systmie NAWIEWNYM powietrza do domu. Jeśli jego nie ma - to nie mamy się co łudzic ,że nawet te marne 40-50m3/h NIGDY nie zostanie osiągniete - a wiemy że chcemy więcej. Jakie mamy systemy nawiewne? - A no najprostrzy to OTWARTE okno !, szczeliny w drzwiach i oknach lub nawietrzaki pod okienne. Jak takich :udogodnień" dom nie posiada - to nie mamy się co łudzić - że coś nam z tego komina wywieje - bo takiej mozliwości nie ma. TB i ja - od prawie nastu lat staramy sie uświadomić , że dynamika płynów (ruchy powietrza ) płynących w domu od nawiewu do wywiewu jest prosta ale mało trafiająca do mentalności uzytkownika domu. Dam przykłada z torbą , jako młodzi stzrelaliśmy z papierowych torem . A co sie działo jak zamist pompowac powietzre do tyorny - oddychaliśmy?. Torba sie kurczyła, bo była szczelna. To samo z domem - dom sie nie skurczy - ale NIC z niego nie wypompujemy. Proste jak praca cepa. Fidoxie ZASTANÓW się jakie masz drogi wlotowe powietrza do domu (oprócz otwartego okna i drzwi) - a potem możesz się zacząć łudzić czy coś zrobiśz z wentylacja grawitacyjną ( w co wątpie szczerze)

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dzień dobry, rozważam zakup mieszkania z rynku pierwotnego i mam pytanie dotyczące izolacyjności akustycznej przegród międzylokalowych. W przyszłym mieszkaniu sypialnia graniczy bezpośrednio z łazienką w lokalu sąsiednim. Po stronie sąsiada, przy tej ścianie, zaprojektowana jest wanna. Zależy mi na ocenie ryzyka przenoszenia hałasu instalacyjnego do sypialni (przepływ wody, armatura, drgania). Zgodnie z informacją otrzymaną od dewelopera, przegroda międzylokalowa składa się z dwóch ścian żelbetowych konstrukcyjnych, każda o grubości 18 cm. Dodatkowo przy tej ścianie zlokalizowane są szachty instalacyjne, obudowane bloczkami gipsowymi o grubości ok. 10 cm. Bardzo proszę pomoc, gdyż obawiam się przenoszenia do sypialni hałasu z łazienki sąsiada. Jak taka przegroda wypada w praktyce pod względem izolacyjności akustycznej? (Czy rozwiązanie zastosowane przez dewelopera to standard czy coś ponad standard?) Czy przy takim układzie istnieje realne ryzyko słyszalności pracy wanny i instalacji sanitarnych w sypialni? Na ile obecność szachtów instalacyjnych przy ścianie międzylokalowej może pogorszyć izolacyjność akustyczną (mostki akustyczne, przenoszenie drgań)? Z góry dziękuję za pomoc i każdą odpowiedź.
    • Ok, trochę nieopatrznie przeczytałem. Myślałem, że według Ciebie na deskowanie nie muszą iść dobrze zaimpregnowane deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Rozumiem Twoje przesłanie, ale dla innych czytających wyjaśnię, że korniki żyją pod korą, a nie w deskach. Jednak i tak żaden inny szkodnik owadzi nie czepi się siwizny. to już nie jet pokarm dla owadów. Co nie oznacza, że nie mogą żyć tuż obok, w słojach nie "zasiwionych". Dlatego impregnacja całości jest i tak wskazana. Tym bardziej, ze te deski nie będą wystawione na słonce, bo ultrafiolet  by szybko (w ciągu kilku lat) impregnat rozłożył. Natomiast ułożone pod spodem, nie wystawione bezpośrednio na światło, będzie zabezpieczał dłużej. Jeśli chce się deski zabezpieczyć przed ultrafioletem należy ich powierzchnię opalić. a potem zaimpregnować dziegciem tak, jak robili to chociażby Wikingowie.    Owady też się tego nie czepią.
    • Ale kornik nie będzie się zastanawiał po co są te deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • To jeszcze pół biedy, Tam najwyższej jakości być nie musi.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...