Skocz do zawartości

POMÓŻCIE WYBRAĆ


Recommended Posts

Napisano
Po długich poszukiwaniach znalazłam dwa projekty, ktore odpowiadają mi pod każdym niemal względem (sypialnia z gard i łazienką, duża kuchnia, dwa pokoje dla dzieci i dodatkowy na gabinet). Projekty bardzo rożniąsię od siebie, ale każdy ma w sobie coś.

z82 z pracowni z500 (duża parterówka, ale brak mi pomieszczenia na pralnię, choć miejsce może i się znajdzie). Domek raczej nowoczesny i takie bardzo nam sie podobają, znowu drugi jest taki "rodzinny"

z82


S15-L duży dom z poddaszem - wprowadzilibyśmy jednak kilka zmian, aby obniżyć koszty budowy, np. rezygnacja z garażu na koszt wiaty-dom jest duży i pochłonie wiele pieniędzy a wiatę mozna postawić później icon_smile.gif oczywiście nie będzie już wtedy pokoju nad garażem, co również obniży koszty. Dom ma swój klimat i bardzo mi się podoba, ale obawiam się kosztów icon_sad.gif

s15-l parter

s15-l poddasze



JAKIEŚ SUGESTIE?

Chcemy wiedzieć, który będzie tańszy i łatwiejszy w budowie. Z góry dzięki
  • 3 tygodnie temu...
Napisano
Nie wiem ile moze kosztować Z82. Pewnie nieco mniej niż S15, bo jest po prostu mniejszy.
Ja buduję S15L - dom praktycznie bez zmian konstrukcyjnych, jedynie mała kosmetyka dachu, więc z garażem.
Koszt stanu surowego to ok 220tys. (materiał + robocizna).
Koszt dachu (480m2) to 40-70tyś w zależności od przekrycia. Metr kwadratowy ściany z ceramiki 50cm to kwota 100-200zl, zależy gdzie kupisz pustak.
W standardzie przewymiarowane są fundamenty (z założenia na raczej niestabilny grunt), więc je warto odchudzić. To oszczędność 10-15tyś.
Bardziej bym się przejmował ceną zakupową materiałów niż kilkoma mterami kwadratowymi, bo tu rzeczywiście można znaleźć sporo oszczędności. A za jakiś czas okaże się, że te metry sie przydają...
Ale oczywiście nie chcę nic sugerować...
Jeśli chodzi o estetykę, układ pomieszczeń, funkcjonalność itp. to nie znaleźliśmy nic co bardziej by nam się podobało. Dom przy prawie 300m2 nie będzie tani, ale na bank jest świetny i z każdym tygodniem coraz bardziej nam się podoba.
Ponadto mniejsz pow. zabudowy to tańsze ogrzewanie.
POLECAM!

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Chyba nie do końca rozumiem sytuację. Jest dość dziwna. Z geoportalu wynika, że droga znajduje się na 2 działkach - obu bardo wąskich, biegnących równolegle, generalnie wzdłuż drogi. Jaki jest formalny status każdej z nich zgodnie z ewidencją gruntów oraz z księgami wieczystymi? Obie są działkami drogowymi? A może tylko jedna z nich?  Jeżeli już coś sprzedawać to tylko część własnego udziału we współwłasności działki. Czyli dzielimy te 1/4 udziału we współwłasności, nie pozbywamy się jej całkowicie.  
    • Przecież mówiłam, że nie chcę zrywać płytek 🙂 Siedzą solidnie, nie muszę tego robić.  Nie jest sztuką zerwać wszystko i zrobić gruby remont za miliony monet z syfem w chacie na minimum 2 miesiące. Każdy może wpuścić ekipę, która mu to zrobi. Ja chcę bez tych, że tak ujmę, niedogodności, stworzyć wygodną przestrzeń, która wpisze się wizualnie w resztę mieszkania 🙂 Są różne nowinki i niestandardowe sposoby, które można wykorzystać. Lubię ich szukać, rozkminiać zasadność zastosowania i nie musieć przy tym brać kredytu na 10 lat 🙂 Lubię mieć możliwość zrobienia spektakularnej metamorfozy łazienki własnymi siłami w max. tydzień, bo na to pozwalają dostępne na rynku materiały.    Szczerze? Lubię to robić. Poszukiwać rozwiązań, które pozwolą trochę "iść na łatwiznę". Bo dlaczego nie iść, skoro można? Wyrosłam z przekonań moich rodziców i większości społeczeństwa, że jak trzeba coś zmienić, to tylko grubą rozpierduchą. Gruba rozpierducha wytnie mi z życia co najmniej kilka tygodni, wyszarpie minimum 30.000 zeta z kieszeni (przy obecnych stawkach usług), a za 10 lat okaże się, że to już w zasadzie niemodne albo mi się już opatrzyło ... I co? Kolejna rozpierducha za "dzieści" tysięcy? Generalny remont łazienki z kuciem płytek i wymianą instalacji miałam 13 lat temu i nie chcę tego robić teraz znowu.    Wiem o co Wam chodzi 🙂 Taka renowacja może kojarzyć się z bylejakością. Nie musi tak jednak być 🙂 Podobnymi założeniami kierowałam się, remontując salon, przedpokój, sypialnię i gabinet i jestem zadowolona 🙂 Nie po to powstały nowoczesne rozwiązania, żeby omijać je szerokim łukiem, tylko po to, żeby z nich korzystać 🙂 Nie trzeba od razu wszystkiego wyburzać, a mankamenty można często łatwo przekuć w zalety.    Odeszłam od brzegu.  Bezprzewodowe lampki LED z czujnikiem ruchu mam w przedpokoju 🙂 Świetnie się sprawdzają i dają sporo światła. Raz w tygodniu włączam je do ładowania na jakieś 3 godziny i po temacie 🙂 Rozwiązanie mam zatem przetestowane. Ta w łazience będzie bez czujnika ruchu, za to sterowana pilotem. W zasadzie włączana będzie wyłącznie w celu doświetlenia facjaty przy czynnościach upiększających, czyli raz dziennie 🙂 To tylko dodatek, bo światła z reflektorów będzie wystarczająco dużo w łazience 🙂  
    • Retrofood ma rację że proste rozwiązania często są najlepsze. Czujnik dymu za kilkadziesiąt złotych i gaśnica pianowa ABF w kuchni to podstawa która nie wymaga WiFi, centrali ani subskrypcji. Przy drewnianym domu warto jeszcze zaimpregnować belki lakierem ogniochronnym do drewna, to jedna z najprostszych i najtańszych form biernej ochrony ppoż. 
    • Do garażu proszkowa ABC 6kg, do kuchni pianowa ABF 6l i to w zasadzie zamyka temat pakietu minimum. Pianowa ABF to kluczowy wybór do kuchni bo jako jedyna skutecznie gasi rozgrzany olej na patelni, przy okazji radzi sobie z elektrycznością do 1000V i nie demoluje wnętrza tak jak proszek. Koc gaśniczy przy kuchence jako uzupełnienie też warto mieć, reaguje błyskawicznie przy małym ogniu.   
    • Pewnie, że jest. Tylko za czasów kiedy w wakacje szlajałem się po budowach pracując w charakterze specjalisty od machania łopatą i dźwigania cegieł, to takie zmiany konstrukcyjne wnosili i realizowali czeladnicy murarscy, bo nawet nie majstrowie. I do dziś nie mogę zrozumieć dlaczego ludzie tak zgłupieli... PS. Te obiekty budowane przez czeladników stoją do dziś, chyba ze zostały rozebrane, bo żaden się nie zawalił.   Natomiast kolega Autor chyba rozumie, że chciał kupić bułkę, a nabył wiertarkę. Bo tu należałoby teraz przeanalizować całą konstrukcję, od fundamentów począwszy i przez ściany też. Bo one zostały wymyślone dla określonej masy, a nie parokrotnie większej.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...