Skocz do zawartości

stan surowy zamknięty?


Recommended Posts

Napisano
Witam , mam pytanie do forumowiczów... bo juz sie pogubiłam icon_sad.gif mam okazje kupić dom na obrzeżach miasta problem jest w tym że właściciel upiera sie że jest to "stan surowy zamknięty" i za taki stan sobie ceni. Budowe domu rozpoczął 20 lat temu i w tym stanie dom stoi już jakieś 15 lat. Dach dziurawy, dachówki pospadały po wichurach generalnie do przełożenia, blacharka i orynnowanie zardzewiałe itd. Okna pamiętają czasy PRL-u zachlapane zaprawą i czym sie dało:) farba.... moze kiedyś była ,drewniane wypaczone połowy nie da sie otworzyć. W środku brak tynków instalacji i na piętrze schodów, ściany działowe nie powykańczane. Media podciągnięte do budynku. I teraz czy mowa tu o stanie surowym ZAMKNIĘTYM? czym właściwie jest STAN SUROWY ZAMKNIĘTY? Położenie i projekt budynku bardzo mi odpowiadają ale cena za 15 lat wietrzenia ..... prosze o rade
Napisano
Cytat

Witam , mam pytanie do forumowiczów... bo juz sie pogubiłam icon_sad.gif mam okazje kupić dom na obrzeżach miasta problem jest w tym że właściciel upiera sie że jest to "stan surowy zamknięty" i za taki stan sobie ceni. Budowe domu rozpoczął 20 lat temu i w tym stanie dom stoi już jakieś 15 lat. Dach dziurawy, dachówki pospadały po wichurach generalnie do przełożenia, blacharka i orynnowanie zardzewiałe itd. Okna pamiętają czasy PRL-u zachlapane zaprawą i czym sie dało:) farba.... moze kiedyś była ,drewniane wypaczone połowy nie da sie otworzyć. W środku brak tynków instalacji i na piętrze schodów, ściany działowe nie powykańczane. Media podciągnięte do budynku. I teraz czy mowa tu o stanie surowym ZAMKNIĘTYM? czym właściwie jest STAN SUROWY ZAMKNIĘTY? Położenie i projekt budynku bardzo mi odpowiadają ale cena za 15 lat wietrzenia ..... prosze o rade



Ma okna i dach więc stan zaiste surowy zamknięty. Podaj cenę, z czego dom zbudowany, jaka powierzchnia i gdzie położony, inaczej trudno ocenić czy się w to ładować icon_sad.gif
Napisano
Cytat

Witam , mam pytanie do forumowiczów... bo juz sie pogubiłam icon_sad.gif mam okazje kupić dom na obrzeżach miasta problem jest w tym że właściciel upiera sie że jest to "stan surowy zamknięty" i za taki stan sobie ceni. Budowe domu rozpoczął 20 lat temu i w tym stanie dom stoi już jakieś 15 lat. Dach dziurawy, dachówki pospadały po wichurach generalnie do przełożenia, blacharka i orynnowanie zardzewiałe itd. Okna pamiętają czasy PRL-u zachlapane zaprawą i czym sie dało:) farba.... moze kiedyś była ,drewniane wypaczone połowy nie da sie otworzyć. W środku brak tynków instalacji i na piętrze schodów, ściany działowe nie powykańczane. Media podciągnięte do budynku. I teraz czy mowa tu o stanie surowym ZAMKNIĘTYM? czym właściwie jest STAN SUROWY ZAMKNIĘTY? Położenie i projekt budynku bardzo mi odpowiadają ale cena za 15 lat wietrzenia ..... prosze o rade


Teoretycznie zamknięty, ale tak naprawdę, z tego co piszesz, to wymaga generalnego remontu: wstawienia nowych okien, nowych obróbek blacharskich, nowych rynien, uzupełnienia dachówek (może już takich samych nie być na rynku a wtedy musisz pokryć nowymi dachówkami cały dach). I to wszystko stare trzeba zdemontować i za to dodatkowo zapłacić. Musisz sprawdzić więźbę (może okazać się, że trzeba ją zdemontować i nową postawić - demontaż dodatkowy koszt + wywóz śmieci). Nie wiem, z czego ściany nośne są zrobione, ale jeżeli nieocieplone to może okazać się, że są w złym stanie i też trzeba je uzupełniać. Weź osobę, która się na tym zna, zapłać jej za fatygę i niech Ci oceni stan domu. Czasami postawienie nowego może być tańsze (jeżeli to sa okolice Warszawy, mogę polecić znajomego inżyniera). I sprawdź, czy pozwolenie na budowę nie straciło ważności a jeżeli tak, to co musisz zrobić, żeby wznowić budowę (papierologia + dodatkowe koszty).

Powodzenia icon_smile.gif
Napisano
I jeszcze jedno: ten dom się wietrzył 15 lat więc deszcz na niego padał śnieg się wciskał w szpary i może być poważnie zawilgocony. Jeśli cena nie jest porażająco tania warto to wszystko sprawdzić przed zakupem. A nawet jak facet by chciał oddać za 1 zł to i tak warto wszystko sprawdzić.
  • 3 tygodnie temu...
Napisano
Cytat

dziękuje za pomoc, fachowiec się przydał, szukam dalej (innego) domu icon_smile.gif



Aha icon_lol.gif to mie była taka okazja jak się wydawało? Powodzenia w poszukiwaniach.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia).  A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
    • Ale ja mam na mysli takie naprawde duze szerszenie . Niekoniecznie takie duze jak pterodaktyle, ale cos wielkosci powiedzmy sarny lub dzika. Z proporcjonalna iloscia i jakoscia jadu.     Nie chce robic im gniazda na dzialce, nie chce ich tutaj. Maja mnostwo miejsca dookola, las i inne dzialki, z roznymi zabudowaniami . Nie chce zeby lataly po dzialce, jak tu beda dzieci. Nie wiem tez, czy nie jestem uczulona na ich jad, i nie mam ochoty tego sprawdzac. Nie przeszkadzaja, jak jestem sama, ale zaczelam sie martwic, kiedy bylo wiecej osob.    
    • Krochmal z mąki ziemniaczanej.   Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej.     https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
    • Nieprawda. Gruba przesada. Ukąszenie szerszenia niewiele różni się od pojedynczego ukąszenia pszczoły czy osy. Chodzi mi o ilość i jakość jadu. Poza tym szerszenie tak samo jak i osy oraz pszczoły, nie są agresywne same z siebie. a jedynie wtedy, gdy czują się zagrożone i w samoobronie. Ja z osami na podwórku już się polubiłem, szczególnie w lecie, Kiedyś je tępiłem, a teraz lubię i w lecie robię im poidełka, w których mogą zaczerpnąć wody. Ważne wtedy aby ścianka takiego poidełka była ukośnie zbliżona do poziomu, bo woda szybko paruje i np. z wiaderka jest im trudno nabrać wody bez ryzyka utopienia się. A w takim poidełku, nawet jak poziom wody się cofa (z powodu parowania), to i tak mogą bezpiecznie podejść i skorzystać. Ktoś te nasze kwiatki zapylać musi, a pszczoły miodnej coraz mniej...   PS. Zrób im inną możliwość zakładania gniazda, to dom zostawią w spokoju. Jak? Znajdziesz w necie.
    • Zawsze możesz zostać badaczem, chyba taka mieszanka nie zaszkodzi, nawet jakby miała nie pomagać. Tylko czy taki olej da się rozmieszać (połączyć) z wapnem? Może i emulsji dodać?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...