Skocz do zawartości

Historia edycji

zenek

zenek

1 godzinę temu, animus napisał:

A francuski może być?:scratching:

 

Drenaż francuski to taki, w którym rury są zbędne. Element odprowadzający wodę to otoczaki, aby takie rozwiązanie było sprawne trzeba stosować odpowiednie kruszywo – żwir, grys, tłuczeń o możliwie jednorodnej frakcji. Ten rodzaj jest tani oraz szybki i prosty w wykonaniu, niewątpliwie jego zaletą będzie brak potrzeby montowania studzienek kontrolnych. Określa się go jako długowieczne odwodnienie.

przecież nie napisałem, że stosowanie rur drenażowych to jedyne rozwiązanie.

Pytał a rury - to odpowiedziałem - proponujesz, by dedert wywalił teraz rury i studnie?

Sposób francuski być może jest wieczny - tylko dlaczego nie jest powszechny - skoro najlepszy?

 

45 minut temu, animus napisał:

Segregowane frakcje kruszyw nasypane warstwami są jak sita. B|

 

Weź, sobie wyobraź  trzy takie sita, o oczkach różnej średnicy.

Ułóż je jedno pod drugim.

 

Według twojej teorii i podręcznika niemieckiego, w co wątpię. :scratching:

w ogóle nie przeczytałeś to, co napisałem - tylko dorobiłeś teorię.

 

Kamień ma pozwolić wodzie opadowej i gruntowej przejśc do rury drenażowej.

Ma też stanowić jej otoczkę - by ta warstwa - powierzchnia oddzielała część nawodnionego terenu od budynku.

Najważniejszym filtrem przepuszczającym wodę z gruntu ma być geowłóknina, potem ten kamień. 

Nie ma żadnego systemu sit - natomiast ten drobny kamień przy geowłókninie, przy rurze i przy izolacji fundamentu ma po prostu być bezpieczniejszy dla tych elementów, bo będzie mniej je kaleczył. Akurat o tym drobnym kamieniu na styrofoam przeczytałem przy instrukcji producenta płyt.

Ja tak zrobiłem - bo na zdrowy rozum pasuje.

 

W systemie francuskim jest rzeczywiście sysyem sit - ten drobny kamień działa jak geowłóknina wg mnie, dalej jest logicznie coraz grubszy - dołem gruby, bo łatwo woda powinna tam przemieszczać się. 

Minusy - kwestia podłoża i gruntu wokół - jeśli będzie to teren wód gruntowych z odpowiednim gruntem dla zrobienia szlamu, błotka - to zapchanie takiego kamienistego drenu wydaje się dość prawdopodobne.

 

Natomiast jeśli poziom wód gruntowych jest niżej - to może być i wieczne.

 

Co dają studzienki i rury wg mnie?

Sprawdzenie i możliwość czyszczenia rur drenażowych, przepłukanie, odszlamienie.

W systemie francuzkim nic nie sprawdzisz bez wykopów.

 

23 minuty temu, animus napisał:

Geowłóknina to też sito. :icon_biggrin:

 

Powinna być montowana w odpowiednim miejscu do stosowanej  frakcji drenażu.

Rura drenarska owinięta geowłókniną się szybko nie zamuli, ale geowłóknina już tak. :bezradny:

W dodatku z rur drenarskich da się wypłukać osad, udrożnić je, są już takie urządzenia, a za geowłókniną już się nie da nic zrobić, trzeba to odkopać. 

 

Jeżeli rurę drenarską owiniemy geowłókniną, a następnie obsypiemy to grysem kamiennym, to jest strzał w kolano. :icon_idea:

 widzę, że piszemy równocześnie :) 

 

i to samo - o dziwo.

jasne - u mnie rura drenarska pcv nie jest owinięta geowłókniną - geowłóknina oddziela ziemię wykopu od kamienia i drenażu.

 

natomiast dlatego daje się podsypkę pod rurę, a nie daje się na dno wykopu, by ta część pyłu i zanieczyszczeń z kamienia i jeszcze, co tam się przedostanie - siadła pod rurą, a nie w rurze.

 

co do wiecznoczności - nie wydaje mi się,by przy stojącej wodzie gruntowej i mulistym gruncie jakikolwiek system drenów był wieczny. Wtedy raczej wanna i ciężkie izolacje - a dreny sobie trza odpuścić.

 

Ja nie mam w ogóle wód gruntowych, bo jestem na zboczu (nie ma problemu z odprowadzeniem wody) i u mnie była kwestia wody opadowej oraz gliny wokół ruszonej kiedyś w czasie budowy domu - oraz izolacji od spodu, której nie było na części - to stary dom. No i tej się nadal nie da zrobić (chyba że przy wielkich kosztach - więc trza było poprawić otoczenie.

Po zrobieniu tych drenów (i przyłożeniu płyt styro i folii kubełkowej na sucho) w ciągu 3 lat wszystko się wysuszyło....jest super

Nawet tam, gdzie nie mam piwnicy (tam akurat so odizolowane fundamenty od ściany) - ale od strony zbocza - też zrobiłem dreny na głębokość tylko ok 60 cm i też są suche fundamenty pod ścianą - wcześniej były mokre. Izolację przykładałem na sucho do muru fund. + folia kubełkowa - potem ta drobna frakcja kamienia i grubszy :) 

 

ale czy to wieczne - napiszę za 100 lat może :takaemotka:

  

zenek

zenek

57 minut temu, animus napisał:

A francuski może być?:scratching:

 

Drenaż francuski to taki, w którym rury są zbędne. Element odprowadzający wodę to otoczaki, aby takie rozwiązanie było sprawne trzeba stosować odpowiednie kruszywo – żwir, grys, tłuczeń o możliwie jednorodnej frakcji. Ten rodzaj jest tani oraz szybki i prosty w wykonaniu, niewątpliwie jego zaletą będzie brak potrzeby montowania studzienek kontrolnych. Określa się go jako długowieczne odwodnienie.

przecież nie napisałem, że stosowanie rur drenażowych to jedyne rozwiązanie.

Pytał a rury - to odpowiedziałem - proponujesz, by dedert wywalił teraz rury i studnie?

Sposób francuski być może jest wieczny - tylko dlaczego nie jest powszechny - skoro najlepszy?

 

12 minut temu, animus napisał:

Segregowane frakcje kruszyw nasypane warstwami są jak sita. B|

 

Weź, sobie wyobraź  trzy takie sita, o oczkach różnej średnicy.

Ułóż je jedno pod drugim.

 

Według twojej teorii i podręcznika niemieckiego, w co wątpię. :scratching:

w ogóle nie przeczytałeś to, co napisałem - tylko dorobiłeś teorię.

 

Kamień ma pozwolić wodzie opadowej i gruntowej przejśc do rury drenażowej.

Ma też stanowić jej otoczkę - by ta warstwa - powierzchnia oddzielała część nawodnionego terenu od budynku.

Najważniejszym filtrem przepuszczającym wodę z gruntu ma być geowłóknina, potem ten kamień. 

Nie ma żadnego systemu sit - natomiast ten drobny kamień przy geowłókninie, przy rurze i przy izolacji fundamentu ma po prostu być bezpieczniejszy dla tych elementów, bo będzie mniej je kaleczył. Akurat o tym drobnym kamieniu na styrofoam przeczytałem przy instrukcji producenta płyt.

Ja tak zrobiłem - bo na zdrowy rozum pasuje.

 

W systemie francuskim jest rzeczywiście sysyem sit - ten drobny kamień działa jak geowłóknina wg mnie, dalej jest logicznie coraz grubszy - dołem gruby, bo łatwo woda powinna tam przemieszczać się. 

Minusy - kwestia podłoża i gruntu wokół - jeśli będzie to teren wód gruntowych z odpowiednim gruntem dla zrobienia szlamu, błotka - to zapchanie takiego kamienistego drenu wydaje się dość prawdopodobne.

 

Natomiast jeśli poziom wód gruntowych jest niżej - to może być i wieczne.

 

Co dają studzienki i rury wg mnie?

Sprawdzenie i możliwość czyszczenia rur drenażowych, przepłukanie, odszlamienie.

W systemie francuzkim nic nie sprawdzisz bez wykopów.

 

4 minuty temu, animus napisał:

Geowłóknina to też sito. :icon_biggrin:

 

Powinna być montowana w odpowiednim miejscu do stosowanej  frakcji drenażu.

Rura drenarska owinięta geowłókniną się szybko nie zamuli, ale geowłóknina już tak. :bezradny:

W dodatku z rur drenarskich da się wypłukać osad, udrożnić je, są już takie urządzenia, a za geowłókniną już się nie da nic zrobić, trzeba to odkopać. 

 

Jeżeli rurę drenarską owiniemy geowłókniną, a następnie obsypiemy to grysem kamiennym, to jest strzał w kolano. :icon_idea:

 widzę, że piszemy równocześnie :) 

 

i to samo - o dziwo.

jasne - u mnie rura drenarska pcv nie jest owinięta geowłókniną - oddziela ona ziemię wykopu od kamienia i drenażu.

 

natomiast dlatego daje się podsypkę pod rurę, a nie daje się na dno wykopu, by ta część pyłu i zanieczyszczeń z kamienia i jeszcze, co tam się przedostanie - siadła pod rurą, a nie w rurze.

 

co do wiecznoczności - nie wydaje mi się,by przy stojącej wodzie gruntowej i mulistym gruncie jakikolwiek system drenów był wieczny. Wtedy raczej wanna i ciężkie izolacje - a dreny sobie trza odpuścić.

 

Ja nie mam w ogóle wód gruntowych, bo jestem na zboczu (nie ma problemu z odprowadzeniem wody) i u mnie była kwestia wody opadowej oraz gliny wokół ruszonej kiedyś w czasie budowy domu - oraz izolacji od spodu, której nie było na części - to stary dom. No i tej się nadal nie da zrobić (chyba że przy wielkich kosztach - więc trza było poprawić otoczenie.

Po zrobieniu tych drenów (i przyłożeniu płyt styro i folii kubełkowej na sucho) w ciągu 3 lat wszystko się wysuszyło....jest super

Nawet tam, gdzie nie mam piwnicy (tam akurat so odizolowane fundamenty od ściany) - ale od strony zbocza - też zrobiłem dreny na głębokość tylko ok 60 cm i też są suche fundamenty pod ścianą - wcześniej były mokre. Izolację przykładałem na sucho do muru fund. + folia kubełkowa - potem ta drobna frakcja kamienia i grubszy :) 

 

ale czy to wieczne - napiszę za 100 lat może :takaemotka:

  

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Utwórz nowe...