Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Witam mam pytanie jaka może pyc przyczyna mam 4 piony grzewcze na 4 pionie jest zbiornik wyrównawczy i tego 4 pionu nie mogę ruszyć z grzejnikami. Odpowietrzam zpuszczam wodę z grzenika napełniam odpowietrzam każdy po kolei na chwilę zagrzeje i zaraz zimne. Co jeszcze odpowietrzam powrotem ostatni grzejnik to 1 robi się ciepły co może być przyczyną wielkie dzięki za wszystkie info 

Napisano

To stara czy nowa instalacja? Czy wcześniej działała normalnie? Czy coś w niej zmieniano?

Zbiornik wyrównawczy (naczynie wzbiorcze) jest otwarty czy zamknięty (przeponowy)? Instalacja jest z pompą obiegową czy działa grawitacyjnie? Jeżeli jest pompa, to w którym miejscu się znajduje?  Jakie są odpowietrzniki - ręczne czy automatyczne - przy grzejnikach i pionach, ewentualnie jeszcze gdzieś indziej? 

Spodziewam się, że instalacja gdzieś zasysa powietrze. Być może przez naczynie wzbiorcze, ale równie dobrze przez jakiś odpowietrznik automatyczny, jeżeli ten znalazł się po stronie ssawnej pompy. Ale żeby to wyśledzić potrzeba więcej informacji. 

Napisano

Witam jest starą w tamtym roku tylko wystarczylo odpowietrzyc małymi odpowietrznikami i było oki. Naczynie zbiorcze jest zamknięte. Układ też. Pompa jest przy piecu zaraz za zaworem.odpowietrzniki manulane 

Dodam że 3 piony działają bez zarzutu wszystkie grzejniki chulaja.tylko na ostatnim tam gdzie naczynie zbiorcze wszystkie grzejniki stoją 

Napisano

Czy jest odpowietrznik na pionie i gdzieś w pobliżu naczynia? Do sprawdzenia będzie naczynie, to czy membrana w nim nie utraciła szczelności. Skoro układ jest zamknięty to albo już znajduje się w nim dużo powietrza, albo jest zasysane przez jakaś nieszczelność. Jeżeli jest odpowietrznik na pionie (powinien być) to trzeba go otworzyć i otworzyć dopływ wody do instalacji, tak aby wypchnęła powietrze.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Ja nie byłem, ale jak mnie ciapły dwie na raz, było to większę od osy, ale mniejsze od szerszenia, to adrenalinke niestety musiałem wziąć, długo walczyłem, ale przegrałem. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia).  A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
    • Ale ja mam na mysli takie naprawde duze szerszenie . Niekoniecznie takie duze jak pterodaktyle, ale cos wielkosci powiedzmy sarny lub dzika. Z proporcjonalna iloscia i jakoscia jadu.     Nie chce robic im gniazda na dzialce, nie chce ich tutaj. Maja mnostwo miejsca dookola, las i inne dzialki, z roznymi zabudowaniami . Nie chce zeby lataly po dzialce, jak tu beda dzieci. Nie wiem tez, czy nie jestem uczulona na ich jad, i nie mam ochoty tego sprawdzac. Nie przeszkadzaja, jak jestem sama, ale zaczelam sie martwic, kiedy bylo wiecej osob.    
    • Krochmal z mąki ziemniaczanej.   Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej.     https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
    • Nieprawda. Gruba przesada. Ukąszenie szerszenia niewiele różni się od pojedynczego ukąszenia pszczoły czy osy. Chodzi mi o ilość i jakość jadu. Poza tym szerszenie tak samo jak i osy oraz pszczoły, nie są agresywne same z siebie. a jedynie wtedy, gdy czują się zagrożone i w samoobronie. Ja z osami na podwórku już się polubiłem, szczególnie w lecie, Kiedyś je tępiłem, a teraz lubię i w lecie robię im poidełka, w których mogą zaczerpnąć wody. Ważne wtedy aby ścianka takiego poidełka była ukośnie zbliżona do poziomu, bo woda szybko paruje i np. z wiaderka jest im trudno nabrać wody bez ryzyka utopienia się. A w takim poidełku, nawet jak poziom wody się cofa (z powodu parowania), to i tak mogą bezpiecznie podejść i skorzystać. Ktoś te nasze kwiatki zapylać musi, a pszczoły miodnej coraz mniej...   PS. Zrób im inną możliwość zakładania gniazda, to dom zostawią w spokoju. Jak? Znajdziesz w necie.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...