Skocz do zawartości

Historia edycji

oserot

oserot

Problem rozwiązany. Skontaktowałem się z serwisem geberit i stwierdził fachowiec, że problem jest znany i wynika z tego, że te zawory spustowe jakie kiedyś geberit  robił nie miały regulatora przepływu. Kiedyś produkowali taki plastik który wkładało się do tego regulatora, ale od końca 2023 roku już przestają to produkować i teraz zawory będą już miały to w zestawie. W 1 budynku nieadwno wymieniał prawie 100 takich zaworów właśnie na nowe.

Przyjechał do mnie, wymienił mi ten zawór w 2 minuty i nic teraz nie chlapie. Nie nie płaciłem. To ten nowy zawór:
firefox_PvpGe2QE0O.thumb.png.e0dfa1526aff4e65216a23046e67b123.png

oserot

oserot

Problem rozwiązany. Skontaktowałem się z serwisem geberit i stwierdził fachowiec, że problem jest znany i wynika z tego, że te zawory spustowe jakie kiedyś geberit  robił nie miały regulatora przepływu. Kiedyś produkowali taki plastik który wkładało się do tego regulatora, ale od końca 2023 roku już przestają to produkować i teraz zawory będą już miały to w zestawie. W 1 budynku nieadwno wymieniał prawie 100 takich zaworów właśnie na nowe.

Przyjechał do mnie, wymienił mi ten zawór w 2 minuty i nic teraz nie chlapie. To ten nowy zawór:
firefox_PvpGe2QE0O.thumb.png.e0dfa1526aff4e65216a23046e67b123.png

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Piszę o samym otwieraniu okna i nie wiem czy to można nazwać wiedzą, bo to powinien być taki sam odruch bezwarunkowy jak oddychanie. Po prostu nie wiem skąd, czy z ciułactwa biorą się te nawyki, że nie otworzę, bo będzie zimno. Czyli lepiej żeby śmierdziało niż było zimno, a podstawą jest to, że jak się nie przewietrzy, to się i nie zagrzeje. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Wiedza o wentylacji w narodzie jest żadna. Moja zona pracowała w spóldzielnianej administracji i opowiadała, ze po wymianie okien na plastikowe, ludzie masowo przychodzili ze skargami, ze w mieszkaniu czuć stęchliznę. Dawniej nikt się tymi kwestiami nie interesował, bo paradoksalnie, te nieszczelne, drewniane okna załatwiały sprawę! Wiało i wywiewało przez okna, więc po co wentylacja? Wielu zresztą miało w blokach kratki zaklejone i jakoś żyło. A tu zonk! Okna wymienili i NIE WYWIEWA!    I tak się uczymy cywilizacji... 
    • Oczywiście że tak, wentylacja to podstawa. Nie wiem skąd ludzie mają tak, że musi być wszystko szczelnie zamknięte. Bratowa ostatnio znalazła całą czarną ścianę w sypialni za szafą, bo suszyła pranie, jak to zobaczyła, to bratu bała się pokazać. Pies zamknięty pół dnia w domu. Okna i drzwi od garażu i piwnic cały rok zamknięte, stęchlizna jak uj. Dom z lat 80tych. Żona się śmieje, że okna mają zamknięte, bo nie słychać jak wydziera się na dzieci, a oczywiście jest pedagogiem z wykształcenia. Jak to moja matka mówiła, lepszy smrodek niż chłodek. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Ale gdyby była wentylacja, to ona zdąży odparować. Przed wejściem do domu na wsi mam daszek z blachy i często, szczególnie jesienią, rano na spodniej stronie blachy jest cała masa skroplonej pary. Zwyczajne zjawisko. Ale gdy słonko się pokaże, a jeszcze jak zawieje, do południa to odparowuje i nic nie ścieka.
    • Ostatnio widziałem jak ludzie ocieplają pianą Pur z puszki, może to jest rozwiązanie. Dopóki będzie przestrzeń między blachą a styropianem woda zawsze będzie się wykraplać. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...