Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość

zmiany w projekcie

Recommended Posts

Gość
Jakie zmiany może zrobić inwestor, budując dom w przypadku, jeżeli kupił projekt z firmy wysyłkowej z katalogu?
Konkretnie dom ma garaż, a ja chcę z garażu zrezygnować. Jak te zmiany przeprowadzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Przy każdym katalogowym projekcie jest podana lista zmian, które wolno zrobić w ramach adaptacji bez zgody autora. Na ogół obejmują one:
zrobienie podpiwniczenia;
zmianę wymiarów rzutu poziomego budynku o 5-10 proc.;
likwidację lub przesunięcie ścianek działowych;
zmianę kąta nachylenia połaci dachowych (zwykle do 10 proc.);
zmianę materiałów ścian, stropów, schodów pod warunkiem zachowania odpowiedniej wytrzymałości i ciepłochronności;
zwierciadlane odbicia planu budynku;
przystosowanie fundamentów do warunków nośności gruntu;
strefy przemarzania oraz warunków wodnych istniejących na działce.
Inne nie wymienione zmiany wymagają zmiany projektu przez autora.
Wszystkie zmiany są nanoszone na arkusze kupionego projektu, ewentualnie robi się rysunki zamienne.

Po wydaniu pozwolenia na budowę w projekcie nie wolno już w zasadzie robić zmian. Jeżeli jednak na tym etapie są one koniecznie, to żeby nie popełnić "istotnego odstępstwa od projektu", (zgodnie z art. 36a pkt 3) trzeba zapytać właściwy urząd (ten, który wydał pozwolenie), czy nie wymaga to decyzji "o zmianie pozwolenia". Na odpowiedź czekasz 14 dni. Jej brak jest równoznaczny z uznaniem planowanego odstępstwa za "nieistotne". W innym wypadku konieczna jest zmiana pozwolenia na budowę.

Paweł Puch
prawnik
redakcja Budujemy Dom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • No co wy na prezesa żartach się nie znacie? Buduje napięcię heheh
    • No jak.............no co Ty pitolisz?.......
    • Animusie, zazdroszczę dylematu .  Co do jeża. Głupio, że zrobiłam głupio. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że w ostatnim tygodniu widziałam trzy rozjechane jeże. Nie chciałam, by tego spotkał podobny los. Nie widzę go pod tarasem, ale też pole widzenia jest bardzo ograniczone. Może poszedł w las, jak ogary.   Wczoraj był u mnie elektryk. Mam tablicę do poprawy i brak instalacji odgromowej. Co do stycznika pompy. Porobiło się tak, że po wyłączeniu różnicówki pompa włącza mi się samoistnie (bez odkręcania wody) w dziwnym rytmie ,czasem co 6, a czasem co 3 sekundy, non stop. Włącza się na jakieś dwie. Mam pewne obawy czy ten presostat wytrzyma, bo instalator ma być na początku lipca. A jak wspomniałam wcześniej przy poborze wody taktuje bez najmniejszej przerwy. Instalator mówi, że taktowanie jest wynikiem podniesienia rury w studni i braku stycznika. Wspomniał o zamontowaniu jakiegoś odpowietrzacza. Przypominam, że rura została wyciągnięta do poziomu gruntu, bo mi wody gruntowe zalewały wodę właściwą. Elektryk słusznie stwierdził,  że przy tej tubie plastikowej nikt tam nie wejdzie, bo nie ma jak. Zaczęłam się zastanawiać, czy tej tuby nie wywalić. Trudno uznać, że stanowi jakąś izolację przed zimnem, więc w sumie po co ona? Z dylematów małego ogrodnika. Na glediczji pojawili się lokatorzy czerwono- czarni. Nie wiem, czy nie byłoby zdrowiej ich usunąć? Chciałam wczoraj o nich poczytać, ale nic się nie ładowało na kompie.    Siedzę w pokoju nad garażem, zatem słyszę pompę doskonale. Tak mi wpadło do głowy, może ją wyłączać na czas wychodzenia z domu? Czy też nie mam większego sensu?  
    • Nie chcę tego oglądać. Wszyscy szybko zapomnicie o Zlocie, ale ja na pewno nie. Od dziury w dooopie w dół zaczyna się przebarwiać na fioletowo, dalej jest granatowo z bordowymi wstawkami. I tak do kolana. Później już tylko zwykły siny lajcik. Będę długo wspominał chyba swój durny pomysł i ośli upór. Nie wiem, nie znam - ale bym go chyba zabrał.     Wszystkim dziękuję za wyrozumiałość. Cieszę się że mogłem z Wami pobyć. Tym bardziej że nigdy nie wiadomo, czy okazja się powtórzy. Pozdrawiam        
    • Nie słyszałem o podobnych regulacjach - jedyne obostrzenia to założenia w planach miescowych, dotyczą zazwyczaj wartości regionalnych, historycznych - a takim dach szwedzki nie jest, chyba że to jakiś wyjątek. Szkoda że nie pokazałeś żadnej fotki tego dachu. I jeszcze - to niemożliwe, by był taki zapis gdzieś, że jedynym sposobem zmiany dachu "szwedzkiego" jest jego likwidacjai zrobienie całkiem innego. To bez sensu. Wg mnie to ściema. Ale....zawsze jest promil niepewności, na rzecz durnych zapisów, które czasem się pojawiają.
  • Popularne tematy

×