Skocz do zawartości

ViCare – system grzewczy sterowany smartfonem


Recommended Posts

Napisano

Aplikacja mobilna ViCare pozwala w łatwy sposób zdalnie sterować ogrzewaniem w domu lub mieszkaniu z poziomu smartfona. Wykorzystując połączanie internetowe umożliwia zarządzanie pracą całego systemu grzewczego, a także indywidualne ustawianie temperatury w każdym pomieszczeniu z osobna. Dzięki aplikacji ViCare sterowanie ogrzewaniem jest jeszcze łatwiejsze, bardziej komfortowe i energooszczędne niż dotychczas.

Żyjemy w czasach, kiedy smartfony stały się centrum naszego dowodzenia – umożliwiają kontakt z najbliższymi, jak i z resztę świata, są centrum organizacyjnym, coraz częściej zastępują też karty płatnicze na zakupach i pozwalają zdalnie zarządzać pracą różnych urządzeń codziennego użytku. Za pomocą smartfona i aplikacji ViCare w łatwy sposób możemy zapewnić sobie dostęp również do wszystkich istotnych informacji na temat domowego systemu grzewczego i sterować jego pracą zgodnie z aktualnymi potrzebami domowników, praktycznie z dowolnego miejsca na świecie.

Sterowanie ogrzewaniem przy użyciu smartfona
Aplikacja ViCare umożliwia nam wgląd w pracę systemu grzewczego niezależnie od tego czy wypoczywamy w domu na salonowej kanapie, jesteśmy w pracy, czy też w podróży z dala od domu. Dzięki niej kliknięciem w ekran możemy wyświetlić informacje o stanie ogrzewania, ustawić żądaną temperaturę w pomieszczeniach, przełączyć tryb ogrzewania na oszczędny wychodząc z domu i przywrócić tryb normalnego grzania przed powrotem, a także ustalić w jakim przedziale czasowym będzie utrzymywana konkretna temperatura w pomieszczeniach. Aplikacja pozwala również zaprogramować komfortowe i oszczędne ogrzewanie na poszczególne dni tygodnia.

Dowiedz się więcej!
- Wszystko pod kontrolą
- Komfortowa temperatura w każdym pomieszczeniu
- System ViCare do każdej instalacji

Cały artykuł czytaj na naszym blogu firmowym TUTAJ

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam, Zabieramy się za remont zakupionego mieszkania i mamy ogromną chęć zlikwidowania kuchni w obecnym miejscu i stworzenia aneksu w salonie. W niezobowiązującej rozmowie telefonicznej, Pani ze spółdzielni powiedziała, że na papierze pozwolenia na takie przeniesienie nie dostaniemy, ale dodała "ale przecież nikt nie będzie Państwu do mieszkania zaglądał". Martwimy się o kwestie wentylacji i ewentualnie związanych z tym konsekwencji. Poczytałem troszkę wątków na forum i w Internecie i szukam nadziei na zrealizowanie tego "marzenia" Rozmawiałem też telefonicznie z Panem, wskazanym przez spółdzielnię jako osoba/firma od m.in wentylacji i można powiedzieć, że potwierdził przesłanie od Pani ze spółdzielni, że formalnie nie można, ale jak sobie zainstaluję filtr węglowy i będzie indukcja to kogo to obchodzi. Na pytanie o przeglądy kominiarskie stwierdził, że sprawdzane są wywietrzniki tam gdzie są, a nie na podstawie tego co się w danym pomieszczeniu znajduje, czyli jak tylko wskazane na planie wentylacje spełniają normy, to nieważne co w tym pomieszczeniu jest - nie do końca w to chce mi się wierzyć, pewnie na dwoje babka wróżyła. Poniżej plan mieszkania, z zaznaczonymi pionami wentylacyjnymi i ewentualnym umieszczeniem aneksu kuchennego. Oczywiście, w aneksie mówilibyśmy o płycie indukcyjnej i pochłaniaczu z filtrem węglowym. Jest to blok z wielkiej płyty, ostatnie piętro. Co trzeba by zrobić, żeby taką wizję móc zrealizować i nie obawiać się o jakieś pozwy? Spółdzielni może się to nie podobać, ale jest tutaj możliwość przekształcenia na pełną własność - więc o ile nie byłoby łamania prawa budowalnego( z tego co rozumiem?) i wszystko było zgodnie z normami to tej administracji bym się nie obawiał. z góry dziękuje za pomoc
    • retro, trzymaj się faktów...   AUTORKA... wszak napisała wyraźnie:    
    • W miejscu łączenia płyt obydwie sąsiadujące krawędzie muszą być sztywno zamocowane do tego samego elementu konstrukcyjnego i wtedy nic nie będzie pękało, niezależnie od pracy budynku.  Nie bardzo chce mi się wierzyć, że masz tak zrobione. Coś wg mnie jest nie tak. Poza tym, czy spoiny były zabandażowane? (czy była taśma zbrojąca szczelinę?)     A jeśli chodzi o gruntowanie przed malowaniem, to oczywiście, że tak, trzeba zagruntować..    Może mocowanie jest zbyt rzadkie? Co ile cm są wkręty?
    • Tak były to po długości pęknięcia wydaje mi się że od pracy budynku ,bo krawędzie płyty są zamocowane normalnie czy po wyszlifowaniu tego i przed malowaniem zagruntować te miejsca robione ?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...