Skocz do zawartości

Historia edycji

podczytywacz

podczytywacz

1 godzinę temu, 88kameleon napisał:

I teraz zaczynają się problemy.

Kiedyś mówili: największa problema, to ta, której nie ma...

 

Po pierwsze - nie mieszaj torów wentylacji z różnych pomieszczeń! One i tak potrafią zaburzać się nawzajem i powodować cofki a to z jednego, a to z innego kanału/kratki!

 

Po drugie - jak liczną masz - czy masz zaplanowane mieć rodzinę? Dla ilu osób będziesz Ty, czy Twoja lepsza połowa gotować?

Jak dla większej ilości - typu pluton wojska - to warto się bawić w odprowadzenie oparów do kanału wentylacyjnego... z zastrzeżeniami wniesionymi wyżej przez Elfir...

Jeśli dla czterech, pięciu osób - wystarczy mieć okap z cyrkulacją i filtrem węglowym. Oczywiście trzeba o nim pamiętać i wymieniać, bądź regenerować wkłady węglowe! Są okapy, które przefiltrowane powietrze zawracają poprzez kratkę tuż nad okapem, bez potrzeby kierowania go ponad szafki - taki mam właśnie i nie ma potrzeby bać się o mokre szafki. Kilka razy w roku robimy obiady dla całej rodziny, zbiera się 12 osób, i gotowanie dla nich nie powoduje jakiegoś zawilgocenia nadmiernego. Właściwa kratka wentylacyjna jest ponad szafkami i doskonale daje sobie radę! A mieszkam na drugim piętrze w trzypiętrowym bloku... i też mam płytę indukcyjną... a pokój z aneksem ma ok. 24 m2...

 

1 godzinę temu, 88kameleon napisał:

Może dam radę.

DASZ RADĘ!

podczytywacz

podczytywacz

1 godzinę temu, 88kameleon napisał:

I teraz zaczynają się problemy.

Kiedyś mówili: największa problema, to ta, której nie ma...

 

Po pierwsze - nie mieszaj torów wentylacji z różnych pomieszczeń! One i tak potrafią zaburzać się nawzajem i powodować cofki a to z jednego, a to z innego kanału/kratki!

 

Po drugie - jak liczną masz - czy masz zaplanowane mieć? Dla ilu osób będziesz Ty, czy Twoja lepsza połowa gotować?

Jak dla większej ilości - typu pluton wojska - to warto się bawić w odprowadzenie oparów do kanału wentylacyjnego... z zastrzeżeniami wniesionymi wyżej przez Elfir...

Jeśli dla czterech, pięciu osób - wystarczy mieć okap z cyrkulacją i filtrem węglowym. Oczywiście trzeba o nim pamiętać i wymieniać, bądź regenerować wkłady węglowe! Są okapy, które przefiltrowane powietrze zawracają poprzez kratkę tuż nad okapem, bez potrzeby kierowania go ponad szafki - taki mam właśnie i nie ma potrzeby bać się o mokre szafki. Kilka razy w roku robimy obiady dla całej rodziny, zbiera się 12 osób, i gotowanie dla nich nie powoduje jakiegoż zawilgocenia nadmiernego. Właściwa kratka wentylacyjna jest ponad szafkami i doskonale daje sobie radę! A mieszkam na drugim piętrze w trzypiętrowym bloku... i też mam płytę indukcyjną... a pokój z aneksem ma ok. 24 m2...

 

1 godzinę temu, 88kameleon napisał:

Może dam radę.

DASZ RADĘ!

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Przypomniała mi się historia, jak lata temu nie mieliśmy w ogóle ocieplenia z zewnątrz i na ganku było max 5 stopni więcej niż na zewnątrz, a kiedyś zimy u nas po -15 były standardem. Zostawiem tam monitor na szafie, nie wiem jak teraz, ale wtedy były ciekłokrystaliczne i opowiadam gościowi od komputerów, że mam ten monitor na ganku, a on - gdzie? A nie masz tam mrozu na tym ganku? Bo jak tak, to masz po monitorze. Nie sprawdzałem go w ogóle, uwierzyłem, że już po ptokach. Innym razem zostawiłem tablet na mrozie w samochodzie, chyba z dwie godziny się odpalał, służbowy za 1.5 tys, także już byłem porobiony, że mam po tablecie, ale wstał i chodzi. Telefon też kiedyś zostawiłem w aucie na mrozie, nie wiem czy miało to znaczenie, bo potem wszystko wróciło do normy, ale przez dwa tygodnie bateria trzymała pół dnia, normalnie trzyma 3 dni. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Ale że gdzie ... na stopy?  Doprecyzujesz, bo nie wiem, o co chodzi 🙂? 
    • To zrozumiałe, że miejsce w takiej łazience jest na wagę złota, dobrze to wygląda, tylko pomyślałam o jednej rzeczy - brak miejsca na stopy może być nie wygodnie?
    • Ważne spostrzeżenie.   Mój falownik i bateria znajdują się w ganku domu. Ganek jest nieogrzewany. Zdecydowałem się na taki układ pomimo ostrzeżeń instalatora, że jeśli temperatura baterii spadnie do - 5 stopni (minus pięć), to nieodwołalna utrata gwarancji będzie najmniejszym problemem, gdyż mróz może też zakończyć jej żywot. Oszukać się nie da, bo taki spadek temperatury zapisze się w jej wewnętrznej pamięci. No a tej zimy bywały poranki, kiedy w ganku odnotowywałem sporo mniej niż minus pięć.   Jednak decyzję o takim usytuowaniu sprzętu podjąłem świadomie. W domu nie mam miejsca, gdzie taki zestaw by mało przeszkadzał. A tego zestawu nie da się ot tak rozdzielić, gdyż bateria należy do niskonapięciowych. Na jej zaciskach jest znamionowo tylko 51,2 wolta, za to prąd maksymalny wyładowania sięga 100 amperów. A więc przewód łączący ją z falownikiem musi mieć duży przekrój i nie może być długi, gdyż generowałby straty.  Postanowiłem więc, ze dla baterii zrobię specjalną szafkę z automatycznym ogrzewaniem, co właśnie się dokonało. Baterie znajdują się już w "termosie". Ale co ciekawe. Mierzę w niej temperaturę dwoma termometrami. Jeden to zwyczajny, cyfrowy, na bateryjki pastylkowe, natomiast drugi to termometr sterownika cyfrowego od ogrzewania. No i się okazuje, że temperatura wewnątrz szafki jest ok. 5,5 stopnia wyższa niż temperatura na zewnątrz, czyli w ganku. Może w zimie maty grzejne układu nie będą w ogóle potrzebne?    Zdjęć nie zrobiłem, bo szafka jest "ekologiczna" czyli zbudowana z odpadów (kupiłem do niej tylko dwie maty grzejne i sterownik temperaturowy, reszta z tego co znalazłem na podwórku), więc nie ma filmowej urody, ale chyba jutro zrobię. Bo za dużo opisywać trzeba.     W każdym razie chodzi mi o to, gdyby ktoś czytał ten temat i brał z niego jakieś inspiracje. Nikt nie uprzedza wcześniej, że magazyn energii wymaga określonych warunków temperaturowych dla swojej lokalizacji. Panele i falownik mogą być wszędzie, ale bateria już nie. Ja sobie z tym poradziłem, ale przecież nie każdy jest elektrykiem - majsterkowiczem ze znajomością elektroniki i automatyki oraz z umiejętnością rżnięcia płyt OSB i wbijania gwoździ (albo wkręcania wkrętów).  Miejcie więc na uwadze gdy planujecie montaż fotowoltaiki, że magazynu energii nie da się postawić, albo powiesić wszędzie! On musi mieć choćby minimalne ciepełko.
    • Z newsów.  Dotarł parawan nawannowy  Miał być transparentny, ale jest inny . To tyle w kwestii konsekwencji i pilnowania budżetu  ... droższy był i to sporo, ale bardzo mi się spodobał   Jest też bardzo funkcjonalny, mogę go składać w każdą stronę, co przy tak ograniczonej przestrzeni zdecydowanie jest przydatne.  Szerokość parawanu to 80 cm.     
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...