Skocz do zawartości

Farba wapienna i farba gipsowa.


elmak

Recommended Posts

Napisano

Dzień dobry,

 

szukam porady od osób, które zawodowo zajmują się remontami, ponieważ mam dylemat odnośnie farb wapiennych i gipsowych.

 

Szukam rozwiązań prostych i nieszkodliwych, najlepiej naturalnych, i to do czego się dokopałam to farby gipsowe, jednak doczytuję, że nie nadają się do ścian w takich pomieszczeniach jak łazienka bądź kuchnia.

Jak sprawa się ma gdy chodzi o farby wapienne? Czy one już z powodzeniem mogą zostać położone na ścianach w łazience? Widzę też, że należy je kłaść dopiero po przynajmniej dwóch tygodniach od ukończenia gładzi.

 

Czy ktoś byłby tak uprzejmy i wyjaśnił jak to jest ze stosowaniem produktów jak najbardziej naturalnych w obecnych czasach i polecił farby konkretnych marek, może coś wypróbowanego?

 

Serdecznie pozdrawiam!

  • 2 tygodnie temu...
Napisano

Szanowny Panie,
Łazienka jest pomieszczeniem o podwyższonej wilgotności, dlatego do jej wykończenia trzeba stosować odpowiednie materiały. Dzięki temu unikniemy kłopotów z powstawaniem na powierzchni ścian pleśni, grzybów oraz rozwijaniem się bakterii. Do wygładzania ścian można wykorzystać gładź wapienną Śnieżka Acryl-Putz® RV13 Renova która posiada właściwości antygrzybiczne. Malowanie rekomenduję wykonać z wykorzystaniem farby Śnieżka Kuchnia Łazienka. Zawiera ona mikrocząsteczki srebra, jest doskonale przyczepna do podłoża, hipoalergiczna, charakteryzuje się bardzo dobrą siłą krycia. Malowana powłoka będzie zabezpieczona przed działaniem wilgoci, a to przełoży się bezpośrednio na wyższy komfort użytkowania pomieszczenia.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam, Zabieramy się za remont zakupionego mieszkania i mamy ogromną chęć zlikwidowania kuchni w obecnym miejscu i stworzenia aneksu w salonie. W niezobowiązującej rozmowie telefonicznej, Pani ze spółdzielni powiedziała, że na papierze pozwolenia na takie przeniesienie nie dostaniemy, ale dodała "ale przecież nikt nie będzie Państwu do mieszkania zaglądał". Martwimy się o kwestie wentylacji i ewentualnie związanych z tym konsekwencji. Poczytałem troszkę wątków na forum i w Internecie i szukam nadziei na zrealizowanie tego "marzenia" Rozmawiałem też telefonicznie z Panem, wskazanym przez spółdzielnię jako osoba/firma od m.in wentylacji i można powiedzieć, że potwierdził przesłanie od Pani ze spółdzielni, że formalnie nie można, ale jak sobie zainstaluję filtr węglowy i będzie indukcja to kogo to obchodzi. Na pytanie o przeglądy kominiarskie stwierdził, że sprawdzane są wywietrzniki tam gdzie są, a nie na podstawie tego co się w danym pomieszczeniu znajduje, czyli jak tylko wskazane na planie wentylacje spełniają normy, to nieważne co w tym pomieszczeniu jest - nie do końca w to chce mi się wierzyć, pewnie na dwoje babka wróżyła. Poniżej plan mieszkania, z zaznaczonymi pionami wentylacyjnymi i ewentualnym umieszczeniem aneksu kuchennego. Oczywiście, w aneksie mówilibyśmy o płycie indukcyjnej i pochłaniaczu z filtrem węglowym. Jest to blok z wielkiej płyty, ostatnie piętro. Co trzeba by zrobić, żeby taką wizję móc zrealizować i nie obawiać się o jakieś pozwy? Spółdzielni może się to nie podobać, ale jest tutaj możliwość przekształcenia na pełną własność - więc o ile nie byłoby łamania prawa budowalnego( z tego co rozumiem?) i wszystko było zgodnie z normami to tej administracji bym się nie obawiał. z góry dziękuje za pomoc
    • retro, trzymaj się faktów...   AUTORKA... wszak napisała wyraźnie:    
    • W miejscu łączenia płyt obydwie sąsiadujące krawędzie muszą być sztywno zamocowane do tego samego elementu konstrukcyjnego i wtedy nic nie będzie pękało, niezależnie od pracy budynku.  Nie bardzo chce mi się wierzyć, że masz tak zrobione. Coś wg mnie jest nie tak. Poza tym, czy spoiny były zabandażowane? (czy była taśma zbrojąca szczelinę?)     A jeśli chodzi o gruntowanie przed malowaniem, to oczywiście, że tak, trzeba zagruntować..    Może mocowanie jest zbyt rzadkie? Co ile cm są wkręty?
    • Tak były to po długości pęknięcia wydaje mi się że od pracy budynku ,bo krawędzie płyty są zamocowane normalnie czy po wyszlifowaniu tego i przed malowaniem zagruntować te miejsca robione ?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...