Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość

Zalety pomp c. z odparowaniem czynnika bezp. w kolektorze

Recommended Posts

Gość
Jakie zalety i ewentualnie wady mają pompy ciepła z odparowaniem czynnika bezpośrednio w kolektorze - w porównaniu do pomp ciepła typu woda-woda czy woda-solanka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Zaleta :Przede wszystkim wiekszy współczynnik sprawności układu.
Wady : potrzeba więcej czynnika roboczego (im tańszy tym lepszy)
a więc kwestja ceny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kupujac z bezposrednim odparowanie musisz kupic od razu z kolektorem gruntowym czyli masz narzuconą jego wielkosc, a moze sie okazac ze grunt jest za slaby i odda za malo ciepła dla czynnika roboczego, ktorym jest propan - aczkolwiek nie jestem pewien czy np. do 10 kW masz od razu dobrany czy najpierw sprawdzaja warunki gruntowe i dopiero to mocuja do samej pompy ciepła. nie wiem .

zaleta jest to ze jest to system tanszy w inwestycji, ale moze sie okazac ze drozszy w eksploatacji bo COP moze nie osiagac zakladanej wielkosci
+ jest za to że nie musisz miec tej pompy w domy tylko na zewnatrz tylko czy to jest na plus to dyskusyjna kwestia

odradzam octopusa, jak sie zdecydujesz na bezposrednie odparowanie to lepszy Neuratherm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
xjarema napisał:

Cytat

kupujac z bezposrednim odparowanie musisz kupic od razu z kolektorem gruntowym czyli masz narzuconą jego wielkosc, a moze sie okazac ze grunt jest za slaby i odda za malo ciepła dla czynnika roboczego, ktorym jest propan - aczkolwiek nie jestem pewien czy np. do 10 kW masz od razu dobrany czy najpierw sprawdzaja warunki gruntowe i dopiero to mocuja do samej pompy ciepła. nie wiem .



Wielkość kolektora nie jest narzucana. Ilość wiązek kolektora zależy od mocy pompy i warunków gruntowych. Ilość wiązek kolektora nie jest więc stała. Natomiast po określeniu dla danego obiektu ilości kolektora jest on fabrycznie montowany z pompą i układ napełniony czynnikkiem.

Cytat

zaleta jest to ze jest to system tanszy w inwestycji, ale moze sie okazac ze drozszy w eksploatacji bo COP moze nie osiagac zakladanej wielkosci



Przy prawidłowo dobranej pompie ciepła do danych warunków nie ma problemów z uzyskaniem zakładanego COP. Zresztą dla każdej dobieranej pompy ciepła, niezaleznie od dostawcy.

To tak tylko małe wyjaśnienie aby ta pewność była.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ok, dzieki icon_smile.gif
to jest logiczne, ze dobierzemy wielkosc DŹ do warunków gruntowych to COP nie powinien spadać
Więc jakie są wady?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
jeszcze jedna kwestia:
Gość napisał:
Cytat

Zaleta :Przede wszystkim wiekszy współczynnik sprawności układu.
Wady : potrzeba więcej czynnika roboczego (im tańszy tym lepszy)
a więc kwestja ceny.



Nie rozumiem skąd takie rozumowanie: im tańszy czynnik roboczy tym lepszy? O jakości czynnika to mogą świadczyć jego właściwości termodynamiczne, a nie cena.
Co do ilości, to jeśli idzie o czynnik chłodniczy to mogą być małe rozbieżności, choć jego ilość w całym układzie jest niewielka - średnio ok. 3 kg.
Teraz jak się ma do tego jeszcze zawartość glikolu bądź solanki w rozwiązaniach solanka - woda i glikol - woda.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
xjarema napisał:

Cytat

ok, dzieki
to jest logiczne, ze dobierzemy wielkosc DŹ do warunków gruntowych to COP nie powinien spadać
Więc jakie są wady?



Przepraszam, jako że takie rozwiązanie również polecam to tak jakbyś mnie namawiał, że mam powiedzieć co bym zmienił u swojej żony icon_smile.gif tylko, że chciałbym zjeść dziś obiad icon_smile.gif

Co więc dużo mówić - wiadomo, że dostrzegam same zalety, jak każdy kogo coś mocno pochłonęło i przekonał się do danego rozwiązania. Ale podyskutować zawsze można.

Pozdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie, że można podyskutować a raczej pogłębic wiedzę

Mam pytanie takie. Jeśli pc bezpośr. odparow. jest umieszczona na zewnątrz, to skraplacz również jest na zewnątrz. Jaki wpływ mają siarczyste mrozy na urządzenie znajdujące się na zewnątrz? Czy to nie wiąże się z dużymi staratami ciepła?
Z kolei co będzie podczas upału gdy taka kapsuła się nagrzeje? (Być może to już takie ekstremalne pytania, tylko jestem ciekawy)

Jak radzi sobie z kolektorami pionowymi? Chyba sama sprężarka będzie zbyt obciążona?

Nie wiem jak wyglądają połączenia kolektora z pompą ciepła, ale jakieś nawet niewielkie rozszczelnienie powoduje ucieczke całego czynnika roboczego. Tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
xjarema napisał:
Cytat

Mam pytanie takie. Jeśli pc bezpośr. odparow. jest umieszczona na zewnątrz, to skraplacz również jest na zewnątrz. Jaki wpływ mają siarczyste mrozy na urządzenie znajdujące się na zewnątrz? Czy to nie wiąże się z dużymi staratami ciepła?
Z kolei co będzie podczas upału gdy taka kapsuła się nagrzeje? (Być może to już takie ekstremalne pytania, tylko jestem ciekawy)



Nie ma negatywnego wpływu. Obudowa jest bardzo dobrze izolowana, więc spełnia swoje pozytywne funkcje zimą i latem. Jeżeli chodzi o okres letni to obudowę chłodzi również ziemia - połowa obudowy znajdują się pod powierzchnią gruntu.
Zimą pod kopułą jest i tak wystarczająco ciepło. Ciepło, które towarzyszy pracy kompresora. Ponadto jest jeszcze opcja, w której może pracować pod obudową "malutka" - dosłownie malutka grzałka.

Cytat

Jak radzi sobie z kolektorami pionowymi? Chyba sama sprężarka będzie zbyt obciążona?



Nie ma akurat rozwiązania z kolektorem pionowym. Tu oczywiście sprężarka była by zbyt obciążona i producent nie wykonuje takich układów. Trzeba by pewnie zastosować dodatkowy układ napędzający, a to już dodatkowy pobór energii i nie to COP, czyli sprawność.

Cytat

Nie wiem jak wyglądają połączenia kolektora z pompą ciepła, ale jakieś nawet niewielkie rozszczelnienie powoduje ucieczke całego czynnika roboczego. Tak?



Szczegółów łączenia nie mogę podać bo to było by za wiele. W każdym razie w ziemi są tylko jednolite odcinki bez łączeń, spoiw itd. Jedyne łączenie jest w samej pompie ciepła. Klient nie musi mieć obaw, bowiem na cały kolektor (łącznie z łączeniem) ma 30 lat gwarancji. Nie zawsze, jeśli dojdzie do rozczelnienia, musi nastąpić całkowity wyciek. Ale wycieki w wyniku rozczelnienia jeszcze się nie zdażyły. To jest konstrukcja i łączenie najwyższej jakości. Także pozostają ewe. wady fabryczne (ale jest gwarancja).

Dalej ewen. jutro bo już dziś odchodzę od komputera.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Jeszcze co do konstrukcji zewnętrznej. Nad pracą tej małej grzałki pod kopułą czuwa sterownik, tak więc pracuje ona wtedy gdy jest to niezbędne. W każdym razie podawane w tabelach technicznych pobory mocy elektrycznej i sprawności pompy ciepła uwzględniają ten element.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Pytanie ogolno-termodynamiczne:
dlaczego w pompach z bezposrednim parowaniem w kolektorze zaleca sie umieszczenie go na glebokosci ok. 80 cm, a nie jak n.p. w solankowych na ok. 1,5 m? Przeciez chodzi w koncu o to samo: odbieranie energii cieplnej z otoczenia czyli gruntu. A sprawnosc zalezy glownie od roznicy temperatur dolnego i gornego zrodla, dla kazdego ukladu termodynamicznego. Szczegolnie w zimie, wtedy gdy musimy transferowac duze ilosci ciepla, tempertura na 1,5 metra jest wyzsza niz na 80 cm, czyli sprawnosc przy 80 cm bedzie mniejsza niz przy 1,5 m.
Moze ktos moje watpliwosci wyjasni? icon_confused.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Cytat

Pytanie ogolno-termodynamiczne:
dlaczego w pompach z bezposrednim parowaniem w kolektorze zaleca sie umieszczenie go na glebokosci ok. 80 cm, a nie jak n.p. w solankowych na ok. 1,5 m? Przeciez chodzi w koncu o to samo: odbieranie energii cieplnej z otoczenia czyli gruntu. A sprawnosc zalezy glownie od roznicy temperatur dolnego i gornego zrodla, dla kazdego ukladu termodynamicznego. Szczegolnie w zimie, wtedy gdy musimy transferowac duze ilosci ciepla, tempertura na 1,5 metra jest wyzsza niz na 80 cm, czyli sprawnosc przy 80 cm bedzie mniejsza niz przy 1,5 m.  
Moze ktos moje watpliwosci wyjasni?  :?



Pewnie chodzi głównie o aspekty wykonawcze. Aby ułożyć już gotowe wymiennik w jednej całości raczej trudno jest kopać rowki. Zrywa się więc warstwę gleby i układa wymiennik na płaszczyźnie. 80cm to jeszcze rozsądnie, ale na 1,5m to już roboty ziemne będą dość kosztowne. NEURA (firma z Austrii) proponuje aby układać wymiennik na ok. 1,2m (ale tam zimniej a i portfele grubsze).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Jak radzi sobie z kolektorami pionowymi? Chyba sama sprężarka będzie zbyt obciążona?


Bezpośredniego odparowania na pionowych nie robi się jedynie z uwagi na trudności wykonawcze (delikatna rurka).
Obciążenie sprężarki zależy od różicy ciśnień (tak jak w pompie do wody).
W układzie zamkniętym nie ma znaczenia (jeśli chodzi o opory przepływu), czy u-rurka jest zagłębiona w pionie czy leży poziomo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Cytat

Jakie zalety i ewentualnie wady mają pompy ciepła z odparowaniem czynnika bezpośrednio w kolektorze - w porównaniu do pomp ciepła typu woda-woda czy woda-solanka?



Zalety:
- brak spiętrzenia na wymienniku glikol/czynnik chłodniczy obniżającego temp. parowania
- brak pompy obiegowej DZ (dla dobrze wykonanych układów glikolowych do pomp ciepła do 12kW moc pompy obiegowej to ok. 100W)

Wady:
- trudne do zdobycia dane techniczne jeśli chodzi o parametry urządzeń, tak jakby ktoś się ich wstydził
- trudności z serwisowaniem (co prawda np. NEURA daje 30 lat gwarancji, ale co będzie jak za np. 3 lata zwinie się ich przedstawiciel w Polsce który sprzedał urządzenie),
- mała powierzchnia wymiennika ziemnego w porównaniu z układami glikolowymi, co powoduje iż temp. parowania jest i tak bardzo niska (czasem nawet -10 czy -15 - COP mizerny) pomimo braku spiętrzenia na wymienniku pośrednim (dla stadardowych PC w układzie w/w wynosi ona od 2 do 4 st.C a w układzie g/w od -7 do -2 st.C)
- duże opory parownika i związane z tym: (duży spadek ciśnienia na parowniku>obniżenie średniej temp. parowania>duże przegrzanie par czynnika na ssaniu>zwiększenia temp. tłoczenia>spadek COP)
- niektóre urządzenia z bezp. parowaniem z uwagi na swą konstrukcję nie są w stanie pracować w wysokich temp. skraplania (cwu) ani w wysokich temp. parowania (lato), więc nie przygotują ciepłej wody użytkowej (należy na to zwrócić uwagę)
- brak obiektywności dystrybutorów takich systemów w Polsce (np. lider światowy w branży pomp ciepła f-ma Ochsner produkuje urządzenia z parowaniem pośrednim i bezpośrednim, wynika z tego że nie ma rozwiązania idealnego ale są specyficzne warunki, w których poszczególne rozwiąznija się sprawdzają).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Otrzymalem nastepujaca oferte: Francuska pompa 12 kW producent WSP z kolektorem (czynnik roboczy R407C) i sterowaniem: ok. 21 tys (tylko material). Slyszeliscie o tym producencie?

A moze podacie alternatywnych producentow pomp bezposredniego parowania ze zbizonymi cenami? Co byscie polecali? Zebraliscie juz praktyczne doswiadczenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Marti napisał:

Cytat

Wady:  
- trudne do zdobycia dane techniczne jeśli chodzi o parametry urządzeń, tak jakby ktoś się ich wstydził  
- trudności z serwisowaniem (co prawda np. NEURA daje 30 lat gwarancji, ale co będzie jak za np. 3 lata zwinie się ich przedstawiciel w Polsce który sprzedał urządzenie),  
- mała powierzchnia wymiennika ziemnego w porównaniu z układami glikolowymi, co powoduje iż temp. parowania jest i tak bardzo niska (czasem nawet -10 czy -15 - COP mizerny) pomimo braku spiętrzenia na wymienniku pośrednim (dla stadardowych PC w układzie w/w wynosi ona od 2 do 4 st.C a w układzie g/w od -7 do -2 st.C)  
- duże opory parownika i związane z tym: (duży spadek ciśnienia na parowniku>obniżenie średniej temp. parowania>duże przegrzanie par czynnika na ssaniu>zwiększenia temp. tłoczenia>spadek COP)  
- niektóre urządzenia z bezp. parowaniem z uwagi na swą konstrukcję nie są w stanie pracować w wysokich temp. skraplania (cwu) ani w wysokich temp. parowania (lato), więc nie przygotują ciepłej wody użytkowej (należy na to zwrócić uwagę)  
- brak obiektywności dystrybutorów takich systemów w Polsce (np. lider światowy w branży pomp ciepła f-ma Ochsner produkuje urządzenia z parowaniem pośrednim i bezpośrednim, wynika z tego że nie ma rozwiązania idealnego ale są specyficzne warunki, w których poszczególne rozwiąznija się sprawdzają).



icon_lol.gif Na razie tyle wystarczy za komentarz. Trudne do zdobycia dane???? Chłopie za internecie znajdziesz w zagranicznych instytutach badawczych porównania z badań sprawności dziesiatek pomp ciepła. Przeczą one wszytskiemu co o tym niskim COP piszesz.... Jest wręcz odwrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marti ma rację kolego.

Niestety systemy z bezpośrednim parowaniem mają więcej wad niż zalet.
Dodatkową wadą jest problem z olejem, który często zamiast znajdować się w odpowiedniej ilości w kompresorze i zapewnić smarowanie spiral lub tłoka często znajduje się w parowniku. Co wiąże się z większym zużyciem kompresora lub może spowodować jego uszkodzenie. Złe dbanie o pracę układu termodynamicznego powoduje skrócenie żywotności kompresora.. dodatkową wadą systemu jest wymrażanie gruntu. Systemy te ze względu na możliwość pracy na niższym odparowaniu niestety mogą tylko pracować na potrzeby ogrzewania podłogowego (c.w.u. jest grzana grzałką) mogą wymrażać grunt z roku na rok coraz mocniej (kolektor tego typu pomp ciepła może nie zdążyć się zregenerować przez okres lata)
Mówi się, co tanie, jest drogie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Wypowiem się tam, gdzie mogę coś zasugerować. Oczywiście dla mnie tylko perlit w odmianie EP150 lub EP180. Dla perlitu mamy następujące cechy: Izolacyjność 0,049, więc nieco gorzej niż wełna czy styropian. Całkowita niepalność (klasa A1). Obojętny chemicznie. Ciężar nasypowy ok. 90kg/m3. Nie zmienia swojej objętości w czasie Znakomity współczynnik przenikania pary wodnej. Świetnie tłumi dźwięki uderzeniowe (podłogę trzeba oprzeć na dogęszczonym perlicie). A co moim zdaniem tutaj najważniejsze - w zasadzie niemożliwy do zasiedlenia przez gryzonie. Co do wad: Perlit w trakcie wykładania będzie pylił (co w warunkach remontowych jest do pominięcia) oraz może być trudny do kupienia z marszu - najczęściej zamówienia realizowane są bezpośrednio do klienta od nas z magazynu. Wciąż jest to egzotyczny produkt dla budowlańców, więc hurtownie się przed nim bronią. Jeżeli legary są faktycznie co 2m, to zastosowanie perlitu wymagać będzie jego zagęszczenia, czyli dociśnięcia go do podłoża po wysypaniu przy pomocy prostego narzędzia. Robota trochę benedyktyńska, ale normalna przy perlicie.   Spotkałem się z projektami, które dla nowych budynków wymagały zastosowania nawet 30cm izolacji pod posadzką, więc tak czy siak im więcej jej będzie tym lepiej. W razie czego mogę odpowiedzieć na jakieś pytania.
    • Jeśli pokrycie dachu jest niezgodne z zatwierdzonym projektem nadzór budowlany może nakazać zmianę blachy, jeśli w MPZP wyraźnie  zaznaczono, że trapez nie może być układany.
    • Pytać u operatora gazociągu co to jest i czy jest możliwość przyłączenia. Inaczej możemy sobie pogdybać.
    • Dzień dobry, bardzo proszę o pomoc. Ściana była zaciągana gładzia dwa razy następnie malowana farba podkladowa Śnieżka z gruntem i dwa razy pomalowana farba dulux. Niestety wyszły defekty, które nie zostały poprawione po pierwszym malowaniu z uwagi na goniacy czas do przeprowadzki (malowanie miesiąc temu). Zaciagnelismy teraz ponownie miejsca wymagające poprawki i stąd moje pytanie jak zrobić to tak aby nie rzucaly się w oczy miejsca poprawek? Zeszlifowac, pomalować te miejsca farba podkladowa z gruntem jak to było wcześniej i potem zamalowac od razu cała sciane czy najpierw raz te miejsca a potem znowu cała ścianę? Bardzo proszę o wskazówki i dziękuję za zbędne komentarze. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...