Skocz do zawartości

Historia edycji

Leszek4

Leszek4


usunąłem jakieś G przed cytatem

 

24 minuty temu, mhtyl napisał:

Pion kanalizacyjny jest średnicy 110 mm, wyjście z wanny jest średnicy 50 mm więc uważam że jest niemożliwe aby rura o tak dużym przekroju wypełniła sie w całości wodą biorąc pod uwagę że jest ona w pionie a nie w poziomie a złącza kielichowe są usytuowane z kierunkiem przepływu i rura w kielich wchodzi co najmniej na głębokość około 100 mm. I jeszcze do tego syfon wraz korkiem z wanny wyhamowuje wodę nie powodując aby leciała pełnym strumieniem.

Ja bynajmniej pion kanalizacyjny (brak uszczelki czy jej podwinięcie) wykluczam jako źródło przecieku.

Bo nie bierzesz Heniu pod uwagę, że za kolanem może być już nalot osadów zmniejszających średnicę - to by tłumaczyło dlaczego problem pojawił się dopiero po 3 latach. Wkręt wwiercony w rurę wodną pp nie czekałby raczej tyle czasu. W każdym razie na jego miejscu rozkułbym do wysokości kielicha i poczekał aż żoncia wykąpie dla mnie ciało. ;) 

Leszek4

Leszek4

Heniu, w pracy

15 minut temu, mhtyl napisał:

Pion kanalizacyjny jest średnicy 110 mm, wyjście z wanny jest średnicy 50 mm więc uważam że jest niemożliwe aby rura o tak dużym przekroju wypełniła sie w całości wodą biorąc pod uwagę że jest ona w pionie a nie w poziomie a złącza kielichowe są usytuowane z kierunkiem przepływu i rura w kielich wchodzi co najmniej na głębokość około 100 mm. I jeszcze do tego syfon wraz korkiem z wanny wyhamowuje wodę nie powodując aby leciała pełnym strumieniem.

Ja bynajmniej pion kanalizacyjny (brak uszczelki czy jej podwinięcie) wykluczam jako źródło przecieku.

Bo nie bierzesz Heniu pod uwagę, że za kolanem może być już nalot osadów zmniejszających średnicę - to by tłumaczyło dlaczego problem pojawił się dopiero po 3 latach. Wkręt wwiercony w rurę wodną pp nie czekałby raczej tyle czasu. W każdym razie na jego miejscu rozkułbym do wysokości kielicha i poczekał aż żoncia wykąpie dla mnie ciało. ;) 

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Teraz to dają profilaktycznie jak ktoś się zgłosi. Po co ryzykować? Ale kiedyś, jak się dzieciakiem boso biegało po ukwieconych miedzach to do takich cymesów było daleko jeśli w ogóle były. Najbliżej zawsze była woda. Jak się nogę nieco oziębiło to mniej bolało i tak nie puchło. 
    • Ja nie byłem, ale jak mnie ciapły dwie na raz, było to większę od osy, ale mniejsze od szerszenia, to adrenalinke niestety musiałem wziąć, długo walczyłem, ale przegrałem. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia).  A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
    • Ale ja mam na mysli takie naprawde duze szerszenie . Niekoniecznie takie duze jak pterodaktyle, ale cos wielkosci powiedzmy sarny lub dzika. Z proporcjonalna iloscia i jakoscia jadu.     Nie chce robic im gniazda na dzialce, nie chce ich tutaj. Maja mnostwo miejsca dookola, las i inne dzialki, z roznymi zabudowaniami . Nie chce zeby lataly po dzialce, jak tu beda dzieci. Nie wiem tez, czy nie jestem uczulona na ich jad, i nie mam ochoty tego sprawdzac. Nie przeszkadzaja, jak jestem sama, ale zaczelam sie martwic, kiedy bylo wiecej osob.    
    • Krochmal z mąki ziemniaczanej.   Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej.     https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...