Skocz do zawartości

Podwieszany sufit na drewnianych legarach


LucaO

Recommended Posts

Napisano

Witam
Zamierzam w piwnicy zrobić podwieszany sufit
Strop to drewniane belki / legary umieszczone co 44 cm od siebie , oczywiście będzie on użytkowy , gdyż znajdować się bedzie tam kuchnia

Chciałbym zrobić tanim kosztem sufit od strony piwnicy na drewnianym stelażu tak by całość była estetyczna i trwała ( chodzi by nie pękał) wiadomo belki drewniane będą pracować wieć sufit razem z nim , całość ok 13m2

Jakie zastosowania , konfiguracje polecicie do takiego sufitu ?

 

Napisano

A co masz zamiar w tej piwnicy urządzić? Jaką w niej pozostawiasz wysokość?

3 godziny temu, LucaO napisał:

Strop to drewniane belki / legary umieszczone co 44 cm od siebie , oczywiście będzie on użytkowy , gdyż znajdować się bedzie tam kuchnia

Kuchnia ma być na stropie, czy pod stropem?

Napisano

Ogólnie w pomieszczeniu piwniczym nic nie będzie , będzie ono puste , wysokość pomieszczenia to od posadzki do dołu legarów ok 195cm
Kuchnia będzie na stropie , czyli na legarach ,które bedą pokryte płytą MFP 22mm

Czyli ogólnie pod kuchnią będzie znajdowała się piwnica

Nie zależy mi na super wykończeniu tego sufitu piwnicy , gdyż i tak to pomieszczenie będzie nieuzytkowe , bardziej chciałbym aby sufit był stabilny i nie pękał

Dlatego zastanawiam się bardziej nad założeniem płyt OSB na stelaż , chociaż są droższe , ale też w razie np zalania łatwiej je zdemontować , choć może to nie jest dobry pomysł ?

 

Napisano

Między legarami mam nadzieję, ułożysz jakąś wełnę, czy inne ocieplenie. Myślę, że ta 8 mm płyta osb zda egzamin i się sprawdzi.

Dodatkowo stelaż jeśli trzeba będzie wyrównać od dołu sufit - pozwoli to na zwiększenie grubości izolacji o te 3 cm.

Napisano

tak tak , między legary pójdzie wełna , bardziej juz mi chodzi nie o wyglad a może od strony technicznej tak jak pisałem wyżej w razie zalania mozna zawsze ją bez problemu ściągnąć

Stelaż myślę zrobić drewniany , mam deski pod stelaż które mógłbym wykorzystać ,jednak czy to dobry pomysł ? 

i ostatnie pytanie - mam dostęp do płyt OSB 12mm w tej samej cenie co 8mm , zostawić płytę 8mm czy zastosować tą 12mm ? 

Napisano

Cieńszą będzie Ci łatwiej montować na suficie - jest przecież lżejsza, a mniejsza wytrzymałość tutaj nie będzie wadą...

  • 2 tygodnie temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
    • Szanowny bogaty Panie.   Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu.   Mam nadzieję, że się mylę.   Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej.   Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności.   Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku.   Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy  biodegradacji w miejscach  osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci.   Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie.     Powodzenia.    
    • Dokładnie nie wiem, ale jak pisałem w pierwszym poście (albo nie) - studzienka od przyłącza wody jest na głębokość ponad 1,8m i woda nie posiąka. Gleba gliniasta.   Wokół budynku nie bo są wykonane spady terenu   W tej chwili nie, ale będę ja odprowadzał do zbiornika w celu akumulacji.   Również nie ma, ale wraz z pionowa izolacja (wodna i cieplną) fundamentów będę wykonywał drenaż. Ale to dopiero na wiosnę.   Całe szczęście nie wylałem. Już ściągnąłem całą instalacje i jest sam chudziak.   Nie mam. Tylko kanalizacja (przydomowa oczyszczalnia)   Czyli ten szlam / inna forma izolacji na chudziaku będzie niewystarczająca? Lepiej ściągnąć chudziak i zrobić coś pod nim?
    • Komentarz dodany przez Wojciech: Witam Miałem problemy z występowaniem wilgoci na ścianach do wysokości około metra od podłogi w sarym ceglanym domu . Po skuciu starych warstw tynku , nałożyłem grubą warstwę zaprawy piasku z wapnem i wodą . Długo to schło. Piewszy rok pojawiały się miejscami ciemniejsze plamy . Z czasem kolor się ujednolicił , zaprawa jeszcze dotwardniała . Zastosowałem równocześnie wentylacje w pomieszczeniach z czujnikiem wilgoci. Z czasem znikła całkiem wilgoć i jej zapach . Z moich opserwacji wynika ,że taka zaprawa wyciąga wilgoć ze ścian , a jej wysokie ph nie dopuszcza do rozwoju grzyba i innych organizmów. Nawet owady na to się nie pchają. Tanim kosztem uratowałem ściany od grzyba i poprawiłem jakośc piwieteza w domu . Tynk j trzyma już 3 rok , pomału blednie i twardnieje . Chata ma 120 lat . Pozdrawiam Pozdrawuam .
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...