Skocz do zawartości

kocie życie


Recommended Posts

Napisano
Mam w domu psa. Na naszym placu budowlanym przybłąkał się kotek. Dokarmiałam go głównie tym co tam akurat było. Szkoda mi tego kota, chce go domu zabrać, zając sie nim. Co powinnam kupować do jedzenia, pielęgnacji . Jakiś drapak, legowisko. Czy to sa duże koszty>
Gość gawel
Napisano
koszt utrzymania kota to od 60 do 100 zł miesięcznie w zależności czy kot korzysta z kuwety czy jest wychodzący.
Gość gawel
Napisano
Uzupełniając to warto mieć kota najbardziej, ponieważ jestem kociarzem więc nie będę wychwalał wszystkich zalet oczywistych icon_biggrin.gif , ale warto ze względu na gryzonie w domu. Drapaków nie musisz kupować kot ma drapaki naturalne w terenie w domu nie pozwalaj mu ostrzyć pazurów na kanapie bo się kanapa rozleci po jakimś czasie. Warto zainwestować natomiast w sczepienie ochronne i p/wściekliźnie. Początkowo to jest podwójny wydatek bo masz 2 szczepienia pierwsze i po miesiącu ale już w kolejnych latach raz w roku koszt jednego sczepienia to od 35 do 50 zł ale na prawdę warto.
Co do innych kosztów to trzeba pomyśleć również o "odkoceniu" czyli sterylizacji i koszty około 60 zł za kocurka I 150 za kociczkę z tym że można to łatwo obejść bo z tego co wiem to gminy finansują takie zabiegi trzeba się po prostu odwiedzić kiedy.
Napisano
pies z kotem naucza się żyć. U mnie przyzwyczaiły się i jest wesoło. Ja kupuje Prevital, suchą. Koty jedzą też mokrą, saszetki głównie. Kuweta, czy drapak kupuje się raz. Potem żwirek, a zamawiam przez Internet. jest taniej. jak będzie z Wami, zaprowadź go do lekarza, niech skontroluje kociaka.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia).  A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
    • Ale ja mam na mysli takie naprawde duze szerszenie . Niekoniecznie takie duze jak pterodaktyle, ale cos wielkosci powiedzmy sarny lub dzika. Z proporcjonalna iloscia i jakoscia jadu.     Nie chce robic im gniazda na dzialce, nie chce ich tutaj. Maja mnostwo miejsca dookola, las i inne dzialki, z roznymi zabudowaniami . Nie chce zeby lataly po dzialce, jak tu beda dzieci. Nie wiem tez, czy nie jestem uczulona na ich jad, i nie mam ochoty tego sprawdzac. Nie przeszkadzaja, jak jestem sama, ale zaczelam sie martwic, kiedy bylo wiecej osob.    
    • Krochmal z mąki ziemniaczanej.   Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej.     https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
    • Nieprawda. Gruba przesada. Ukąszenie szerszenia niewiele różni się od pojedynczego ukąszenia pszczoły czy osy. Chodzi mi o ilość i jakość jadu. Poza tym szerszenie tak samo jak i osy oraz pszczoły, nie są agresywne same z siebie. a jedynie wtedy, gdy czują się zagrożone i w samoobronie. Ja z osami na podwórku już się polubiłem, szczególnie w lecie, Kiedyś je tępiłem, a teraz lubię i w lecie robię im poidełka, w których mogą zaczerpnąć wody. Ważne wtedy aby ścianka takiego poidełka była ukośnie zbliżona do poziomu, bo woda szybko paruje i np. z wiaderka jest im trudno nabrać wody bez ryzyka utopienia się. A w takim poidełku, nawet jak poziom wody się cofa (z powodu parowania), to i tak mogą bezpiecznie podejść i skorzystać. Ktoś te nasze kwiatki zapylać musi, a pszczoły miodnej coraz mniej...   PS. Zrób im inną możliwość zakładania gniazda, to dom zostawią w spokoju. Jak? Znajdziesz w necie.
    • Zawsze możesz zostać badaczem, chyba taka mieszanka nie zaszkodzi, nawet jakby miała nie pomagać. Tylko czy taki olej da się rozmieszać (połączyć) z wapnem? Może i emulsji dodać?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...