Tego typu wanny, nawet jeśli stawiane były na stelażu, podbudowywałem/opierałem na sztywno na ceglanej podmurówce, na "poduszce" betonowej, zapewniając dostęp/rewizję do syfonu, a bok obudowy murowałem najczęściej z bloczków ytonga, 10 albo 7,5 cm, tarką profilowałem łuk, po zagruntowaniu kleiłem równiutko, na wodnej maszynie, bez odprysków glazury pocięte płytki...