Skocz do zawartości

Blacha ze stali nierdzewnej nad blatem w kuchni


Proximm

Recommended Posts

Napisano
Witam szanownych forumowiczów.
Chciałbym w kuchni nad blatem umieścić blachę ze stali nierdzewnej. Wyczytałem, że podkładem dobrym będzie płyta wiórowa. Całość muszę jakoś przymocować też do ściany. W jednym miejscu jest gniazdko poczwórne. Planuję też zrobić cztery niewielkie dziury na relingi. Całość będzie miała 277 x 58 cm
Jako, że jestem zielony w te rzeczy, będę musiał się nauczyć. Stąd moje pytania do bardziej doświadczonych:

1) Czego użyć do połączenia blachy z płytą wiórową?
2) Czego użyć do umieszczenia całości do ściany?
3) Czy ktoś jednak odradza ten sposób zabezpieczenia ściany? (w blacie jest zlewozmywak, jest płyta gazowa)

Z góry dziękuję za pomoc!
Napisano (edytowany)
Cytat

Witam szanownych forumowiczów.
Chciałbym w kuchni nad blatem umieścić blachę ze stali nierdzewnej. Wyczytałem, że podkładem dobrym będzie płyta wiórowa. Całość muszę jakoś przymocować też do ściany. W jednym miejscu jest gniazdko poczwórne. Planuję też zrobić cztery niewielkie dziury na relingi. Całość będzie miała 277 x 58 cm
Jako, że jestem zielony w te rzeczy, będę musiał się nauczyć. Stąd moje pytania do bardziej doświadczonych:

1) Czego użyć do połączenia blachy z płytą wiórową?
2) Czego użyć do umieszczenia całości do ściany?
3) Czy ktoś jednak odradza ten sposób zabezpieczenia ściany? (w blacie jest zlewozmywak, jest płyta gazowa)

Z góry dziękuję za pomoc!





Czesc.Ja mam obecnie nad kuchenką gazową aluminium przyklejone do płyty wiórowej,ale jak to zostalo polączone to nie wiem.Wygląda całkiem fajnie i pewno gdybym wrociła czas o miesiąc dalabym to na całej długosci blatu,lepsze od szkła.
tylko,ze moi stolarze kleili to do sciany.Nie radzilabym Ci tego robic samemu,jezeli nie za bardzo sie znasz. Edytowano przez gośiówa (zobacz historię edycji)
  • 3 tygodnie temu...
Napisano
Witam.
1. Klej (może być uniwersalny) w klepie coś ewentualnie Ci doradzą specjalistycznego jeżeli jest
3. Palniki i zlew nic nie zrobią nierdzewne spokojnie montuj.
2. hm 3 metry prawie tak więc: czy ona będzie na blacie postawiona rozumiem? Czy ma wisieć nad jak to ma być?

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Spokojnie, świat idzie do przodu, są już zestawy które wozi się autem, a po weekendzie zabierasz je ze sobą niczym namiot i śpiwór. Wprawdzie bez baterii, ale bateria teraz to taki tornister, tyle że wazy pond 40 kilo. Niemniej też się da w samochodzie wozić.
    • Dzisiaj jest zimno i wietrznie, więc wykorzystuje dzień na eksperymenty i około 9-tej rano załączyłem sieć. Nie dlatego żeby brakowało mi energii w bateriach (było ponad 80%), ale po to by właśnie poeksperymentować. I wnioski są ciekawe. Otóż przy sieci odłączonej, falownik pobiera jakieś 40 do 70 W (watów) na przetwarzanie energii z baterii i wysłanie jej do instalacji domowej. Więc tu jest dzialanie bardzo oszczędne. Ale po podłączeniu do sieci, zużycie własne falownika podskakuje na od 750 W (watów), gdy produkcja z paneli jest niewielka, aż do ponad 2000 W (watów), gdy z paneli osiągamy ponad 4 kW (w pełnym słońcu). Czyli z 4 kW produkowanej mocy zaledwie połowa, albo niewiele więcej niż połowa jest kierowana do baterii, a resztę konsumuje falownik, Instalacja domowa była wtedy odcięta i nie pobierała niczego.   Już z poprzednich moich obserwacji wynikało, że pomimo wysokiego poziomu naładowania baterii, falownik do swojego działania i tak pobiera część prądu z sieci. A dzisiaj, w sytuacji kiedy wiatr gnał chmury i słońce często było całkowicie zakrywane, chciałem zbadać jak będzie kształtowała się proporcja energii oddanej do sieci i w tym czasie też energii z sieci pobranej. Bo to są kompletnie różne ceny tych energii. Czy wartość energii oddanej pokryje wartość energii pobranej. No i wyszło mi w przybliżeniu fifty fifty. W dodatku dzień był trochę nietypowy, bo zużycie energii w domu było, jak to po świętach, niewielkie. Obiad nie był gotowany a jedynie odgrzany. Pranie tylko jedno. I więcej dużego obciążenia nie było, chyba, że raz kawa w ekspresie i zagotowanie polowy czajnika wody. Natomiast zużycie z sieci wyniosło 0,9 kWh, a oddanie do sieci 12,8 kWh. Wartość finansowa jednej i drugiej wielkości jest porównywalna.    Dlatego na noc, kiedy nie ma produkcji z paneli koniecznie trzeba sieć odłączyć. Bo z siecią straty sięgają mnie więcej 0,7 kWh w ciągu godziny! To jest więcej niż moje domowe zużycie w tych godzinach. A od 18-tej do 7 rano tych godzin jest tak około 13. Czyli cala moja bateria zasilałaby jedynie straty. Kiepska perspektywa. A kto to z użytkowników paneli sprawdza?
    • To nie komuniści, to bardziej narcyze (jak sam Oranżgutan w Juesej  ). Ale mówiąc poważnie, to dla zakładu energetycznego każdy z nas jest jedynie pyłkiem, niewartym większej uwagi. Bo co to za kasę im przynosimy? Te pare tysięcy rocznie? Dla nich to drobniutki pikuś. Chyba, że jesteśmy winni, wtedy zajmie się nami nawet sfora pracowników i prawników i na to będą mieli zarówno czas jak i pieniądze.  Ale takimi stworzyło ich państwowe prawo, nie oni sami.     Różne są historie, pani zapłaciła kilka tysięcy za prąd, chociaż wcale jej w domu nie było, przebywała za granicą. Dopiero po "dochodzeniu" okazało się, że kuzyn, który opiekował się domem podczas jej nieobecności, nieświadomie załączył jej elektryczne ogrzewanie podjazdu do garażu. Od wiosny do jesieni grzało całą drogę od bramy do garażu. To musiało kosztować.   Ludzie nie sprawdzają na bieżąco wskazań licznika, to i się dzieje.
    • Tak, to też jest spoko pomysł pod względem ekonomicznym   Natomiast tak sobie myślę, że jeśli jest to działka na odludziu, to każda taka widoczna "dobroć" może przyciągnąć ludzi z lepkimi rączkami   Chyba, że działka jest wyposażona w monitoring Wtedy jest szansa na reakcję i wezwanie służb w odpowiednim momencie     W sumie idąc tym tokiem myślenia, to najlepiej, żeby to była obskurna chacinka, do której nikt nie zajrzy, bo uzna, że nie ma po co    Inaczej, jeśli sąsiedzi mają na nią oko lub jest monitoring - wtedy można ryzykować z wypaśnym domkiem z solarami  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...