Nie. No chyba, że rządziłaby PZPR. Albo jej miłośnicy (wielbiciele Białorusi), skrzyknięci w dowolnej organizacji,
Bo rzeczywiście, za czasów rządów PZPR, Biuro Polityczne zajmowało się m.in. zabezpieczeniem odpowiedniej ilości korniszonów (i ich ceną), żeby na zagrychę nie zabrakło do następnych zbiorów.
A na Białorusi bat'ka dba, żeby kartoszki w sklepach nie zabrakło (i tak bywa, że brakuje).
Jak niewielkie elementy, takie jak wiaty i zadaszenia mogą realnie poprawić komfort korzystania z przestrzeni publicznej. I gdzie ich brak jest najbardziej odczuwalny ?