Skocz do zawartości

Tu mnie olewają


Recommended Posts

Napisano
Chciałabym wszystkich ostrzec przed robieniem zakupów w składzie budowlanym [nazwa firmy i adres usunięty przez moderatora]
Mają towar bardzo wątpliwej jakości, zamówione pustaki dosłownie rozpadały się w rękach (już nie mówiąc o tym, że 30% na palecie nie nadawało się w ogóle do użytku). Oczywiście winą obarczyli wykonawcę, że nie umie murować
Zawalają terminy, dużo obiecują a potem wszelkie roszczenia kwitują wzruszeniem ramion.
Jest naprawdę sporo w okolicy składów budowlanych, które są zorientowane na klienta, więc nie warto zawracać sobie głowy [nazwa formy usunięta].

Pozdrawiam,


Dołączam się do tego
W wielkim niepoważaniu mają klienta , handlują szajsem pozaklasowym pod nalepką jakości pierwszej w szczególności ceramiką [nazwa formy usunięta] to w rękach się rozpada i do niczego się nie nadaje. Gdy inwestor zadzwonił z reklamacją na towar to poprosili aby przyjechał a tam już czekała napisana w jego imieniu reklamacja do producenta a oni nadal uparli się na dostawę na teren budowy i każą przebierać towar :offtopic: w tym badziewiu nie ma co przebierać. Któregoś dnia nie zdążyłem odebrać fona a te gostki nie odłożyli słuchawki i na poczcie usłyszałem coś takiego cytat: " ten hu.... nie odbiera i nie wiadomo czy wieść czy nie wieść " chodziło o dostawę materiału - to poszanowanie klienta.
Co do materiałów jakie oferuję ten skład i [nazwa formy usunięta] to pod tym adresem http://picasaweb.google.pl/msbud1/Termoton możecie sobie obejrzeć ten syf.
Omijajcie z daleka
Napisano
Cytat

A nie trzeba było reklamować natychmiast, jeszcze na paletach? W każdym razie przed murowaniem?


Na paletach?
Jedna 2 sztuki są do przyjęcia ale dowiedziałem się od pewnych osób że w fabryce nie ma praktycznie sortowania bo duże zapotrzebowanie mają na tereny powodziowe i pakują jak leci. Nie wiem co ale jak był pan z fabryki to powiedział że wszystkie normy spełniają i że wymieni wszystkie uszkodzone sztuki na nowe. Sam się zdziwił że tyle na jednej palecie jest szajsu. Ja w każdym bądz razie odradzam zakup tego czegoś.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Spokojnie, świat idzie do przodu, są już zestawy które wozi się autem, a po weekendzie zabierasz je ze sobą niczym namiot i śpiwór. Wprawdzie bez baterii, ale bateria teraz to taki tornister, tyle że wazy pond 40 kilo. Niemniej też się da w samochodzie wozić.
    • Dzisiaj jest zimno i wietrznie, więc wykorzystuje dzień na eksperymenty i około 9-tej rano załączyłem sieć. Nie dlatego żeby brakowało mi energii w bateriach (było ponad 80%), ale po to by właśnie poeksperymentować. I wnioski są ciekawe. Otóż przy sieci odłączonej, falownik pobiera jakieś 40 do 70 W (watów) na przetwarzanie energii z baterii i wysłanie jej do instalacji domowej. Więc tu jest dzialanie bardzo oszczędne. Ale po podłączeniu do sieci, zużycie własne falownika podskakuje na od 750 W (watów), gdy produkcja z paneli jest niewielka, aż do ponad 2000 W (watów), gdy z paneli osiągamy ponad 4 kW (w pełnym słońcu). Czyli z 4 kW produkowanej mocy zaledwie połowa, albo niewiele więcej niż połowa jest kierowana do baterii, a resztę konsumuje falownik, Instalacja domowa była wtedy odcięta i nie pobierała niczego.   Już z poprzednich moich obserwacji wynikało, że pomimo wysokiego poziomu naładowania baterii, falownik do swojego działania i tak pobiera część prądu z sieci. A dzisiaj, w sytuacji kiedy wiatr gnał chmury i słońce często było całkowicie zakrywane, chciałem zbadać jak będzie kształtowała się proporcja energii oddanej do sieci i w tym czasie też energii z sieci pobranej. Bo to są kompletnie różne ceny tych energii. Czy wartość energii oddanej pokryje wartość energii pobranej. No i wyszło mi w przybliżeniu fifty fifty. W dodatku dzień był trochę nietypowy, bo zużycie energii w domu było, jak to po świętach, niewielkie. Obiad nie był gotowany a jedynie odgrzany. Pranie tylko jedno. I więcej dużego obciążenia nie było, chyba, że raz kawa w ekspresie i zagotowanie polowy czajnika wody. Natomiast zużycie z sieci wyniosło 0,9 kWh, a oddanie do sieci 12,8 kWh. Wartość finansowa jednej i drugiej wielkości jest porównywalna.    Dlatego na noc, kiedy nie ma produkcji z paneli koniecznie trzeba sieć odłączyć. Bo z siecią straty sięgają mnie więcej 0,7 kWh w ciągu godziny! To jest więcej niż moje domowe zużycie w tych godzinach. A od 18-tej do 7 rano tych godzin jest tak około 13. Czyli cala moja bateria zasilałaby jedynie straty. Kiepska perspektywa. A kto to z użytkowników paneli sprawdza?
    • To nie komuniści, to bardziej narcyze (jak sam Oranżgutan w Juesej  ). Ale mówiąc poważnie, to dla zakładu energetycznego każdy z nas jest jedynie pyłkiem, niewartym większej uwagi. Bo co to za kasę im przynosimy? Te pare tysięcy rocznie? Dla nich to drobniutki pikuś. Chyba, że jesteśmy winni, wtedy zajmie się nami nawet sfora pracowników i prawników i na to będą mieli zarówno czas jak i pieniądze.  Ale takimi stworzyło ich państwowe prawo, nie oni sami.     Różne są historie, pani zapłaciła kilka tysięcy za prąd, chociaż wcale jej w domu nie było, przebywała za granicą. Dopiero po "dochodzeniu" okazało się, że kuzyn, który opiekował się domem podczas jej nieobecności, nieświadomie załączył jej elektryczne ogrzewanie podjazdu do garażu. Od wiosny do jesieni grzało całą drogę od bramy do garażu. To musiało kosztować.   Ludzie nie sprawdzają na bieżąco wskazań licznika, to i się dzieje.
    • Tak, to też jest spoko pomysł pod względem ekonomicznym   Natomiast tak sobie myślę, że jeśli jest to działka na odludziu, to każda taka widoczna "dobroć" może przyciągnąć ludzi z lepkimi rączkami   Chyba, że działka jest wyposażona w monitoring Wtedy jest szansa na reakcję i wezwanie służb w odpowiednim momencie     W sumie idąc tym tokiem myślenia, to najlepiej, żeby to była obskurna chacinka, do której nikt nie zajrzy, bo uzna, że nie ma po co    Inaczej, jeśli sąsiedzi mają na nią oko lub jest monitoring - wtedy można ryzykować z wypaśnym domkiem z solarami  
    • W panele przede wszystkim. Wtedy można i grzać i chłodzić. A przy off-grid-zie (czyli bez podłączenia do sieci energetycznej) są najmniejsze straty własne instalacji.. Taką instalację full - wypas (z bateriami) można dzisiaj zrobić za 15 - 20 tysięcy PLN. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...