Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

dominik12171

Uczestnik
  • Posty

    26
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez dominik12171

  1. Wiadomość do wszystkich. To, że to forum jest stworzone by pomagać, to wiem, ale ze jesteście tacy super, za to dziękuję 😊 Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna za pomoc i czas jaki poswieciliscie na choćby przeczytanie tego posta. O tych, którzy się udzielili nie wspomnę, bo to wielka radość dla mnie, że można tak na Was polegać. Jeszcze raz wszystkiego dobrego dla Was. Życzę Wam żebyście Wy też trafiali na takich ludzi, jak mnie się udało trafić na Was 😊
  2. To co proponujesz? Palenie koza żeby utrzymać dodatnia tamp i codzienne otwieranie okien? Nawet przy ujemnych temp.
  3. Co masz na myśli? Rozumiem, że mam już to zostawić w spokoju i się nie przejmować?
  4. Jak to? Myślałem, że przed okresem zimowym i mrozami tynki powinny być wyschniete całkowicie.
  5. Nie. Dom postawiony z pustaka ceramicznego.
  6. Nie mam parapetów. Pod oknami jest styropian, a w nim dziury, żeby właśnie zachować wentylację...tak przynajmniej mi się wydawało, że to może działać. Poza tym, to miejsce to kuchnia, w której jest komin wentylacyjny.
  7. Cześć wszystkim 😊 Na początek chciałbym życzyć wszystkiego najlepszego w nowym roku 😊 Takie pytanie mam do Was. Tynki zrobione ponad miesiąc temu. Na początku ogrzewane koza, teraz nagrzewnica elektryczna. Problemem jest wychodząca wilgoć z tych tynków. Czasami tynki wydają się być już wyschniete, a za jakiś czas wychodzi z nich wilgoć, gdzie woda splywa delikatnie po ścianach. Widoczne są zacieki oraz miejsca, gdzie ściana jest po prostu mokra. To nie jest cała ściana, to są punkty na ścianach. Co robić? Zostawić czy grzać dalej? Dodam, że ciężko grzać nagrzewnica, bo 400kW w niecały tydzień boli. Jakies rady na to? Ktoś polecił mi przesmarowac te tynki wapnem, czy to pomoże? Z góry dziękuję za pomoc. Wrzucam zdjęcia jednego z kilku miejsc, gdzie taka wilgoć wychodzi.
  8. Rurki maja odstęp od ściany. A taśmy były przymocowane przed wylewkami. W poprzednich postach dodałem zdjęcie po wylewce, przed tynkami, gdzie widoczna jest taśma dylatacyjna.
  9. Nie wiem czy ma to jakiekolwiek znaczenie, ale chcę ostudzić troszkę wasze zapały do tej rozmowy 😉 Dom stanął kilka lat temu, nie bylo jednak wylewek. Grunt pod posadzka to piasek, naprawdę twardy i na moje oko przez te kilka lat wszystko się już dobrze ułożyło. Dodatkowo przed wylewkami wybrałem troszkę tego piachu i nasypalem nowy, który zagescilem warstwami. Myślę, że to co miało siąść czy też się ułożyć to przez te kilka lat zdążyło i chyba jest ok. Mogę się mylić, bo budowlancem nie jestem. Do tego na chudziaku nie było pęknięć, a robiony był pół roku temu.
  10. Nie, ponieważ siatka dawana była pod chudziaka..
  11. Oczywiście zrobię próbę przed podłączeniem pieca.
  12. Była robiona i było wszystko ok. Zastanawiam się tylko czy te rurki nie uległy szkodzeniu przy takiej temp. A mogę zapytać w czym tkwi tajemnica, że po zobrazowaniu wszystkiego okazało się, że jest ok? Kiedy powinienem się martwić?
  13. Jeśli się nie mylę to te. Hydraulik ciągle mówił pex. Na dniach zrobię test szczelności 😊
  14. Dziękuję Ci za to dobre i jakże budujące słowo 😊 cieszę się, że nie mamy większego problemu, bo już prawie mógłbym liczyć siwe włosy. Na szczęście zanim zacząłem przeczytałem Twój post 😉
  15. Kolorem zielonym próbowałem narysować w jaki sposób ułożone są rurki. Ta czarna linia to pęknięcie. Idzie wprost od komina aż do piecyk, który stoi oddalony o jakieś 3m od komina.
  16. Zdjęcia mam, chociaż nie wszystko widać..
  17. Dziękuję za odpowiedzi. Rozumiem, że nie da się naprawić takiego uszkodzenia, a co gdyby poczekać do wiosny, wyciąć troszkę tej wylewki i zalać od nowa taki kawałek? Czy to nie jest w ogóle dobry pomysł?
  18. Problem jest w tym, że ogrzewanie nie jest podłączone. Zbyt duże ryzyko zeby puścić wodę do obiegu. Dlatego też wziąłem pod uwagę koze, która wydawała się najlepszym rozwiązaniem. Czy ktoś może powiedzieć jak naprawić takie uszkodzenie? A co z rurkami od ogrzewania podłogowego? Czy one też mogły ulec uszkodzeniu?
  19. Wylewka była zrobiona miesiąc temu. Dobrze zacząłem grzać od soboty. Dzisiaj zobaczyłem to pęknięcie. Nie czuję żadnych ruchów jak chodzę obok tego pęknięcia. W jednym tylko miejscu słuchać głuchy dźwięk. Obstukiwalem lekko centymetr po centymetrze po obu stronach pęknięcia..
  20. Juz teraz wiem, że posadzki robi się po tynkach. Tak to już jest, że uczymy się na błędach. Chudziak około 10cm, na to styropian 12 cm i jakieś 7cm posadzki. Wylewka zrobiona była maszynowo, czyli z miksokreta. Można z tym coś zrobić czy mam się o co martwić?
  21. Gość od tynków kazał mi ją wyciąć na równo z posadzka, bo tynki musiały iść aż do posadzki. Dlatego też jej nie widać. Dorzucam zdjęcie sprzed tynków. Pęknięcie pokazało się dopiero po podłączeniu pieca i jak zaczalem grzać naprawdę dobrze...
  22. Taśma przy ścianach jest. W planach mamy położyć płytki w dużym formacie, na wzór paneli. Z tego co wiem, to pod ogrzewanie podłogowe lepiej dać płytki niż panele.
  23. Witam szanowne grono 😉 Przychodzę do Was z bardzo ważnym dla nas pytaniem. Otóż jestem po tynkach, z racji tego, że pogoda jest jaka jest postanowiłem zainstalować w domu piec koze, co by temperatura w domu była cały czas w okolicach 6-12 stopni. Koza stoi na ostatecznej wylewce, około 7cm. Pod wylewka 12cm styropianu, a na nim ogrzewanie podłogowe. Problem w tym, że w miejscu, gdzie jest rura do komina od kozy powstało spore pęknięcie. Rura jest na wysokości około 60 cm nad posadzka i długa na ponad 2m. Moje pytanie, czy mamy się czego obawiać jeśli chodzi o to pęknięcie? Co możemy zrobić w takiej sytuacji? Wylewka ma już prawie miesiąc i wydaje się być wyschnieta. Moim zdaniem to pęknięcie od gorąca, które idzie z tej właśnie rury. Za wszelkie odpowiedzi i porady serdecznie dziękujemy 😊😊
  24. Kuchnia w oryginalnym projekcie jest długa i wąska, co nam się nie podoba (mieliśmy okazję miekszac w domu z taką kuchnią i jest mało praktyczna). Dodatkowo chcielibyśmy mieć kuchnię połączoną z salonem, bo według nas takie rozwiązanie ma dużo więcej plusów. Salon może i będzie maly, ale dla nas to też nie problem. Tak jak wspomniałem na początku nie chodzi mi o usytuwanie kuchni, a o to czy zaproponowane przez nas zmiany musimy konsultować z architektem i nanosic zmiany w projekcie.
  25. Dziękuję za odpowiedzi. Co do instalacji to na naszej ulicy nie ma gazu, jest w planach za jakieś 2 lata, my jednak chcemy zakupić indukcję i przy niej zostać. Więc do gazu podłączać się nie będziemy. Jeśli chodzi o komin wentylacyjny to musi zostać tam gdzie jest gdzie jest, ponieważ łazienka na poddaszu jest bardzo duża. Dla nas to rozwiązanie tymczasowe, ponieważ na górze będzie duża łazienka z wanną. Drzwi na dole w łazience mają otwierać się na zewnątrz, więc z tym problemu raczej też nie będzie. Myśleliśmy o malutkim prysznicu, który zmieścił by się w tej łazience na dole. Na zdjęciu kolorem czerwonym zaznaczyłem komin wentylacyjny Dodaje również rzut poddasza z duża łazienką.
×
×
  • Utwórz nowe...