Skocz do zawartości

Historia edycji

RJ2016

RJ2016

Dnia 7.01.2016 o 19:24, MrTomo napisał:


Kolego Bohun43 - myślisz, że kolega któremu odpowiadasz czeka od 6 7 lat na Twoją poradę?
:icon_biggrin:

Nie wiem, co myśli Bohun43, ale tutaj wszedłem po 7 latach od założenia, żeby się czegoś dowiedzieć o odpowietrzaniu grzejników i każda opinia może być cenna. Zarówno ta sprzed 7 lat.  Jak i sprzed dwóch tygodni.

A dla kolejnych, którzy tu trafią po mnie, też coś napiszę od siebie.

Spuszczanie wody i ponowne napełnianie nic nie da, jeśli grzejniki nie zostały zamontowane z niewielkim spadkiem od strony pionu.

Odpowietrzanie przy zaworze nie zawsze pomaga. Ja w ten sposób próbowałem odpowietrzyć grzejnik dwukrotnie. Wydawało się, że to zadziałało, grzejnik robił się ciepły... dopóki śrubunek był poluzowany. Potem wszystko wracało do normy. A robiłem to dwa dni pod rząd.

Ten mądrala, który pisał o tym, że zimny grzejnik oznacza poprawne działanie zaworu termostatycznego pewnie mnie nie przeczyta. Ale i tak napiszę, że jak zrobiłem w pokoju kilkanaście stopni przy zaworze otwartym na full i grzejnik miałem zimny po kilku godzinach takiej temperatury, to nikt mi nie wmówi, że to termostat tak zadziałał.

Spróbuję odkręcić zaślepkę z tyłu grzejnika, bo moim zdaniem to najsensowniejsze rozwiązanie. Rurka prowadząca z grzejnika do zaworu jest sporo PONIŻEJ górnej powierzchni wnętrza grzejnika i z tego powodu odpowietrzanie przy zaworze nigdy nie doprowadzi do wypompowania powietrza w całości. Powietrze nie pójdzie w dół. Ktoś tu wcześniej mądrzył się o fizyce. To właśnie jest fizyka.

To wszystko powyżej jest napisane dla tych, którzy tutaj zajrzą po mnie. Nie dla tych, którzy się wcześniej tu wypowiadali.

I jeszcze małe uzupełnienie. Odpowietrzając grzejnik od strony zaworu mamy z jednej strony wodę pod ciśnieniem, a z drugiej w przeciwnym kierunku próbujące się wydostać powietrze. Jedno drugiemu przeszkadza. Odpowietrzając zaś grzejnik po przeciwnej stronie woda nam pomaga wypychając powietrze, które nie jest wtedy "kontrowane" przez strumień wody, ale uchodzi sobie bez przeszkód.

RJ2016

RJ2016

Dnia 7.01.2016 o 19:24, MrTomo napisał:


Kolego Bohun43 - myślisz, że kolega któremu odpowiadasz czeka od 6 7 lat na Twoją poradę?
:icon_biggrin:

Nie wiem, co myśli Bohun43, ale tutaj wszedłem po 7 latach od założenia, żeby się czegoś dowiedzieć o odpowietrzaniu grzejników i każda opinia może być cenna. Zarówno ta sprzed 7 lat.  Jak i sprzed dwóch tygodni.

A dla kolejnych, którzy tu trafią po mnie, też coś napiszę od siebie.

Spuszczanie wody i ponowne napełnianie nic nie da, jeśli grzejniki nie zostały zamontowane z niewielkim spadkiem od strony pionu.

Odpowietrzanie przy zaworze nie zawsze pomaga. Ja w ten sposób próbowałem odpowietrzyć grzejnik dwukrotnie. Wydawało się, że to zadziałało, grzejnik robił się ciepły... dopóki śrubunek był poluzowany. Potem wszystko wracało do normy. A robiłem to dwa dni pod rząd.

Ten mądrala, który pisał o tym, że zimny grzejnik oznacza poprawne działanie zaworu termostatycznego pewnie mnie nie przeczyta. Ale i tak napiszę, że jak zrobiłem w pokoju kilkanaście stopni przy zaworze otwartym na full i grzejnik miałem zimny po kilku godzinach takiej temperatury, to nikt mi nie wmówi, że to termostat tak zadziałał.

Spróbuję odkręcić zaślepkę z tyłu grzejnika, bo moim zdaniem to najsensowniejsze rozwiązanie. Rurka prowadząca z grzejnika do zaworu jest sporo PONIŻEJ górnej powierzchni wnętrza grzejnika i z tego powodu odpowietrzanie przy zaworze nigdy nie doprowadzi do wypompowania powietrza w całości. Powietrze nie pójdzie w dół. Ktoś tu wcześniej mądrzył się o fizyce. To właśnie jest fizyka.

To wszystko powyżej jest napisane dla tych, którzy tutaj zajrzą po mnie. Nie dla tych, którzy się wcześniej tu wypowiadali.

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Komentarz dodany przez Tomek: Skoro wełna o lambdzie 0,033 jest o blisko 80% droższa od tej o lambdzie 0,039, o ile procent realnie spadnie zapotrzebowanie budynku na energię i jaki jest przewidywany czas zwrotu tej inwestycji?
    • Prawidłowe ocieplenie poddasza to jeden z kluczowych etapów budowy, który decyduje o późniejszym komforcie termicznym domowników oraz wysokości rachunków za ogrzewanie. Wełna mineralna o grubości 15 cm od lat chętnie jest wybierana przez inwestorów, głównie ze względu na swoje dopasowanie do standardowych konstrukcji dachowych. Pełna treść artykułu pod adresem: https://budujemydom.pl/stan-surowy/termoizolacja/a/118496-ile-kosztuje-1-m2-welny-mineralnej-15-cm-przeglad-cen-i-parametrow
    • @Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne @podczytywacz Dzięki! już odpowiadam: - tak, przeróbka instalacji elektrycznej jest przewidziana, bez względu na to czy będzie przeniesiona kuchnia czy nie, będzie robiona w całym mieszkaniu. Oczywiście 3 fazy jak najbardziej tak - do mieszkania od licznika (w piwnicy) jest pociągnięty przewód 5x... tu nie mam pewności, na oko bym powiedział że 2,5 - ale to konsultacja z elektrykiem - tak, w aneksie mówimy wyłącznie o indukcji, żadnego gazu - jest to blok 5 kondygnacyjny + piwnica (-1), mieszkanie na ostatniej kondygnacji, rok "produkcji" bloku 75 - w mieszkaniu (obecnej kuchni) jest gaz, niby - niby, bo jest instalacja z zaślepioną na końcu i zaplombowaną rurą. Licznik, który był standardowo w mieszkaniu, jest zdemontowany i nie ma żadnej aktywnej umowy na dostarczanie gazu do tego mieszkania. Ta rura zostanie. Jak się uda to chcielibyśmy trochę ją skrócić, bo na końcu jest kilka kolanek i zabiera sporo miejsca - wiem, musi to zrobić osoba z uprawnieniami i w porozumieniu z gazownią, żeby było bezpiecznie i na końcu była ta plomba. I tak jak pisałem wyżej, nie zamierzamy przeciągać tego gazu do aneksu i w ogóle z niego korzystać. Oczywiście, istniejące kanały wentylacyjne nie byłyby likwidowane. Też myśleliśmy o zrobieniu przejścia/kratki, możliwe że nawet z jakimś wentylatorem, pomiędzy aneksem a łazienką. W kuchni jest jeden kanał wentylacyjny tylko pod to mieszkanie, widać, że nie idzie w dół, i drugi do którego dotychczas był podpięty rurą okap. Kratka jest skierowana na ścianę pomiędzy kuchnią a pokojem. Natomiast kanał do którego był podłączony okap, jest skierowany w stronę okna. Przenosząc kuchnię, tworząc aneks w salonie, myślimy o zamurowaniu drzwi do obecnej kuchni i połączeniu jej z pokojem. Tak by to mniej wiecej rozkładowo wyglądało  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...