Skocz do zawartości

Światło dzienne w pomieszczeniach


limba

Recommended Posts

Witajcie.

Wraz z grupą przyjaciół opracowaliśmy nowy system doświetlania pomieszczeń światłem dziennym SunFiber - naświetle światłowodowe. Skupiamy światło na zewnętrznym panelu przypominającym swoim wyglądem PV, wprowadzamy do światłowodu i transportujemy do 10-12m do wnętrza budynku (pokoje, korytarze, kondygnacje podziemne) i tam rozpraszamy. Taka lampa, ale świecąca dziennym światłem (więcej tu: http://sunfiber.tech/)

Rozwiązanie jest bardziej efektywne niż świetliki tunelowe (zbieramy więcej światła), przewód można prowadzić z mniejszymi ograniczeniami niż tunel, a sam "zbieracz" światła może być położony nie tylko na dachu ale też na elewacji a nawet na gruncie. Koszt około 9000 zł za sztukę

Chciałem Was zapytać o opinie dotyczące stosowanych form doświetlania pomieszczeń światłem dziennym. Czy i co stosujecie? jakie widzicie wady i zalety? Co wam brakuje w istniejących rozwiązaniach? No i czy widzicie przestrzeń dla naszego rozwiązania.

Link do komentarza
  • 1 miesiąc temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Wiedza o wentylacji w narodzie jest żadna. Moja zona pracowała w spóldzielnianej administracji i opowiadała, ze po wymianie okien na plastikowe, ludzie masowo przychodzili ze skargami, ze w mieszkaniu czuć stęchliznę. Dawniej nikt się tymi kwestiami nie interesował, bo paradoksalnie, te nieszczelne, drewniane okna załatwiały sprawę! Wiało i wywiewało przez okna, więc po co wentylacja? Wielu zresztą miało w blokach kratki zaklejone i jakoś żyło. A tu zonk! Okna wymienili i NIE WYWIEWA!    I tak się uczymy cywilizacji... 
    • Oczywiście że tak, wentylacja to podstawa. Nie wiem skąd ludzie mają tak, że musi być wszystko szczelnie zamknięte. Bratowa ostatnio znalazła całą czarną ścianę w sypialni za szafą, bo suszyła pranie, jak to zobaczyła, to bratu bała się pokazać. Pies zamknięty pół dnia w domu. Okna i drzwi od garażu i piwnic cały rok zamknięte, stęchlizna jak uj. Dom z lat 80tych. Żona się śmieje, że okna mają zamknięte, bo nie słychać jak wydziera się na dzieci, a oczywiście jest pedagogiem z wykształcenia. Jak to moja matka mówiła, lepszy smrodek niż chłodek. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Ale gdyby była wentylacja, to ona zdąży odparować. Przed wejściem do domu na wsi mam daszek z blachy i często, szczególnie jesienią, rano na spodniej stronie blachy jest cała masa skroplonej pary. Zwyczajne zjawisko. Ale gdy słonko się pokaże, a jeszcze jak zawieje, do południa to odparowuje i nic nie ścieka.
    • Ostatnio widziałem jak ludzie ocieplają pianą Pur z puszki, może to jest rozwiązanie. Dopóki będzie przestrzeń między blachą a styropianem woda zawsze będzie się wykraplać. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Zgadza się. Ja na mrówki kupuję lep na drzewa. Owija się drzewom pień (trzeba wyrównać wcześniej, by szpar pod spodem nie było) i tej bariery one nie przejdą. Wtedy nie mają jak pilnować mszyc i te giną, zjadane przez inne stworzenia. Ekologiczna ochrona roślin.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...