Skocz do zawartości

Ile kosztuje instalacja grzewcza w mieszkaniu ok 50 m2??


Recommended Posts

Napisano
Witam

1. Chce wiedzieć ile kosztuje instalacja grzewcza w starym mieszkaniu na parterze o pow. ok. 50 m2 (2 pokoje, korytarz, kuchnia łazienka. Mieszkanie od 7 lat było nie ruszane nie było tam żadnej instalacji grzewczej, tylko 3 piecyki. W ścianach mieszkania są 3 kominy, a mieszkanie zobowiązuje mnie do skucia tynków i położenia wszędzie nowej podłogi. Prace rozpoczęły by się od gołych murów przy czym kuchnie z łazienką dzieli jedna ściana. W jednym z pokoi planuje kominek z płaszczem wodnym i grzejnik, do tego grzejniki w kuchni, łazience i drugim pokoju.
2. Może ktoś miał podobną sytuację i rozważał ogrzewanie podłogowe. Co jest lepsze i jak to wszystko wychodzi cenowo?

Napisano
Kominek? Daj sobie spokój z kominkiem.
Co to za mieszkanie, w jakim budownictwie i czy pod twoim mieszkaniem jest piwnica?
Masz dostęp do gazu?
Przy podłogówce mogą wystąpić problemy z obciążeniem stropu (w przypadku gdy pod spodem jest piwnica) i problemy z wysokością pomieszczeń przy zastosowaniu podłogówki.
Napisano
Cytat

brak przyłączy gazowych, pod mieszkaniem sa piwnice, a na kominek zdecydowałem sie, bo nie mam miejsca na kotłownie


Piwnica jest idealnym miejscem na kotłownię.
Nie napisałeś jaką masz teraz wysokość w pomieszczeniach, bo podłogówka znacznie Ci obniży wysokość pomieszczenia.

Ale gdy nie będziesz chciał w piwnicy to uważam, że lepszym rozwiązaniem jest zastosować piec kuchenny z podkową, na jednym ogniu ogrzejesz mieszkanie i ugotujesz obiad icon_biggrin.gif i zaoszczędzisz miejsca.
Napisano
Co rozumiesz przez "tradycja"?
Ognisko, kominek, piec kaflowy, co grawitacyjne, co z grzejnikami icon_rolleyes.gif
Napisano
Cytat

kominek lub piec dwufunkcyjny i do tego grzejniki


Piszesz o piecu dwu funkcyjnym ale ty przecież nie masz gazu! icon_eek.gif
Co do kosztów podłogówka a grzejniki (przy nowo stawianym domu) koszt jest podobny, natomiast przy remoncie jak u ciebie podłogówka wyjdzie drożej.
Napisano
Cytat

piszac o piecu dwufunkcynym mialem na mysli zwykly piec z plyta do gotowania na gorze


To jest pieco-kuchnia a popularnie piec z podkową.
Pisałem o tym wyżej.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Chyba nie do końca rozumiem sytuację. Jest dość dziwna. Z geoportalu wynika, że droga znajduje się na 2 działkach - obu bardo wąskich, biegnących równolegle, generalnie wzdłuż drogi. Jaki jest formalny status każdej z nich zgodnie z ewidencją gruntów oraz z księgami wieczystymi? Obie są działkami drogowymi? A może tylko jedna z nich?  Jeżeli już coś sprzedawać to tylko część własnego udziału we współwłasności działki. Czyli dzielimy te 1/4 udziału we współwłasności, nie pozbywamy się jej całkowicie.  
    • Przecież mówiłam, że nie chcę zrywać płytek 🙂 Siedzą solidnie, nie muszę tego robić.  Nie jest sztuką zerwać wszystko i zrobić gruby remont za miliony monet z syfem w chacie na minimum 2 miesiące. Każdy może wpuścić ekipę, która mu to zrobi. Ja chcę bez tych, że tak ujmę, niedogodności, stworzyć wygodną przestrzeń, która wpisze się wizualnie w resztę mieszkania 🙂 Są różne nowinki i niestandardowe sposoby, które można wykorzystać. Lubię ich szukać, rozkminiać zasadność zastosowania i nie musieć przy tym brać kredytu na 10 lat 🙂 Lubię mieć możliwość zrobienia spektakularnej metamorfozy łazienki własnymi siłami w max. tydzień, bo na to pozwalają dostępne na rynku materiały.    Szczerze? Lubię to robić. Poszukiwać rozwiązań, które pozwolą trochę "iść na łatwiznę". Bo dlaczego nie iść, skoro można? Wyrosłam z przekonań moich rodziców i większości społeczeństwa, że jak trzeba coś zmienić, to tylko grubą rozpierduchą. Gruba rozpierducha wytnie mi z życia co najmniej kilka tygodni, wyszarpie minimum 30.000 zeta z kieszeni (przy obecnych stawkach usług), a za 10 lat okaże się, że to już w zasadzie niemodne albo mi się już opatrzyło ... I co? Kolejna rozpierducha za "dzieści" tysięcy? Generalny remont łazienki z kuciem płytek i wymianą instalacji miałam 13 lat temu i nie chcę tego robić teraz znowu.    Wiem o co Wam chodzi 🙂 Taka renowacja może kojarzyć się z bylejakością. Nie musi tak jednak być 🙂 Podobnymi założeniami kierowałam się, remontując salon, przedpokój, sypialnię i gabinet i jestem zadowolona 🙂 Nie po to powstały nowoczesne rozwiązania, żeby omijać je szerokim łukiem, tylko po to, żeby z nich korzystać 🙂 Nie trzeba od razu wszystkiego wyburzać, a mankamenty można często łatwo przekuć w zalety.    Odeszłam od brzegu.  Bezprzewodowe lampki LED z czujnikiem ruchu mam w przedpokoju 🙂 Świetnie się sprawdzają i dają sporo światła. Raz w tygodniu włączam je do ładowania na jakieś 3 godziny i po temacie 🙂 Rozwiązanie mam zatem przetestowane. Ta w łazience będzie bez czujnika ruchu, za to sterowana pilotem. W zasadzie włączana będzie wyłącznie w celu doświetlenia facjaty przy czynnościach upiększających, czyli raz dziennie 🙂 To tylko dodatek, bo światła z reflektorów będzie wystarczająco dużo w łazience 🙂  
    • Retrofood ma rację że proste rozwiązania często są najlepsze. Czujnik dymu za kilkadziesiąt złotych i gaśnica pianowa ABF w kuchni to podstawa która nie wymaga WiFi, centrali ani subskrypcji. Przy drewnianym domu warto jeszcze zaimpregnować belki lakierem ogniochronnym do drewna, to jedna z najprostszych i najtańszych form biernej ochrony ppoż. 
    • Do garażu proszkowa ABC 6kg, do kuchni pianowa ABF 6l i to w zasadzie zamyka temat pakietu minimum. Pianowa ABF to kluczowy wybór do kuchni bo jako jedyna skutecznie gasi rozgrzany olej na patelni, przy okazji radzi sobie z elektrycznością do 1000V i nie demoluje wnętrza tak jak proszek. Koc gaśniczy przy kuchence jako uzupełnienie też warto mieć, reaguje błyskawicznie przy małym ogniu.   
    • Pewnie, że jest. Tylko za czasów kiedy w wakacje szlajałem się po budowach pracując w charakterze specjalisty od machania łopatą i dźwigania cegieł, to takie zmiany konstrukcyjne wnosili i realizowali czeladnicy murarscy, bo nawet nie majstrowie. I do dziś nie mogę zrozumieć dlaczego ludzie tak zgłupieli... PS. Te obiekty budowane przez czeladników stoją do dziś, chyba ze zostały rozebrane, bo żaden się nie zawalił.   Natomiast kolega Autor chyba rozumie, że chciał kupić bułkę, a nabył wiertarkę. Bo tu należałoby teraz przeanalizować całą konstrukcję, od fundamentów począwszy i przez ściany też. Bo one zostały wymyślone dla określonej masy, a nie parokrotnie większej.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...