Ponieważ co? Nie widziała lustra z wbudowanym oświetleniem? To niech poszuka. Do wyboru i koloru.
Może letka przesada, ale chodziło mi o styl. Takie właśnie miałem w poprzednim lokum. Dwa halogeny na przedłużeniu rogów rosnących z czoła na północny zachód i północny wschód (tak obrazowo objaśniam) i dwa niżej, po bokach (czyli na zachodzie i na wschodzie). Wychodziła w zasadzie bezcieniowo cała twarz.
I rzeczywiście, żadnej zmarszczki nie dało się pominąć.
Teraz mam górne oświetlenie ... i chwała, że za wiele nie widać 😆
A serio. Nie mam możliwości zastosowania oświetlenia po obu stronach lustra, ponieważ z jednej strony będzie czarna stalowa zabudowa Junkersa (jak na loft-industrial przystało😅), na której będzie wisiał ręcznik do rąk 🙂 Wchodzi w grę kinkiet nad lustrem lub po prawej stronie ... kwestia rozważenia 🙂