Wody dolewalem z umiarem, nie dużo. Fachowiec który mi robił schody co chwilę zwracał mi uwagę żeby mniej wody dolewac. Po wylaniu koło 15 woda już wyszła na trepy potem koło 17-19 już tyle nie było tzn wysychalo.
Zwykłym mieszadlem elektrycznym było mieszane
Później jeszcze miałem maszynę do wibrowania która oczywiście użyłem
Ten pół suchy beton był naprawdę taki sypki można powiedzieć więc bałem się że będzie brak wody do wiązania, ale naprawdę nie dużo.