Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Robinson Crusoe

Uczestnik
  • Posty

    11
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O Robinson Crusoe

  • Ranga
    Początkujący
  1. My inwestorzy powinniśmy machać na wszystko ręką. W końcu wykonawca jest chroniony i ma większe prawa niż my a i przecież poprzez swoją ciężka pracę i płacenie strasznie dużych podatków ratują nasz polski budżet :-P
  2. Zemsty... Jeżeli według Ciebie opisanie człowieka na forum tzn opisanie jak się zachował, ile zdrowia i pieniędzy przez niego straciliśmy, i oczywiście wszystkich bubli które zrobił to jest to według mnie bardzo mizerny sposób mszczenia się na kimś, to raczej próba ochrony innych potencjalnych klientów tego pan. Przecież na samą odpowiedź od ubezpieczyciela czekałem mnóstwo czasu a teraz jeszcze sprawy sądowe to mój budynek stałby w stanie nieruszonym przez 5 lat. Bo przecież nic w nim nie mogę robić bo bym zacierał ślady. A opinia biegłego która bym teraz wykonał jest dla sądu nieistotne... Sprawiedliwość w tym kraju właśnie tak wygląda.
  3. Ja rozumiem że kierownik winny ale wykonawca według mnie w takim samym stopniu albo i większym. Nie mam zamiaru czekać 5 lat zanim opiszę jego zachowanie co innego gdybym w opisie nazwał go oszustem itp. To może w sumie bym poczekał. Forum Murator ugina się od czarnych list i jakoś ludzie bez przerwy ostrzegają o nieuczciwych wykonawcach.
  4. W sumie jak tak czytam co grozi za opisanie takiego delikwenta to dochodzę do wniosku że warto się poświęcić... Najwyżej zawiasy i kilka tysięcy na cele charytatywne... Ale jaka satysfakcja.
  5. Yyy chodzi o aferę AG? W jakim świecie my żyjemy... A mogę przynejmnie napisać niepełne nazwisko np oszukał mnie pan Jan K. z miejscowości Warszawa. Popełnił mnóstwo błędów do Których całkowicie się nie poczuwa. Tu wymienic błędy itp. Opisać jak podpisał że Mną umowę jako fikcyjna firma budowlana która nigdy nie istniała itd. Za lipną robotę Zgarną ponad 50 tys i tyle go było widać... Zero gwarancji i odpowiedzialności.
  6. W sumie nasze prawo broni oszustów i partacz! Sądy.... Proszę zapoznać się jak działają poprze podaną niżej historie : https://nowosci.com.pl/stracili-dom-przez-partaczy-dostana-pieniadze/ar/10834154 I na koniec tego artykułu jest najlepsze że po 5 latach walki najważniejsze jest to czy skazany jest wypłacalny :-P
  7. Kto powiedział że będę nazywał kogoś oszustem... Dokładnie opiszę co zrobił źle plus dodatkowe zdjęcia itp. Oraz stwierdzenie że czujemy się oszukani to chyba nie jest karalne?
  8. Bo uważam że ktoś kto bierze tyle kasy tak samo odpowiada za to co robi... I też powinien ponieść konsekwencje. A biorąc pod uwagę że to zwykły oszust i kretacz w dodatku potrafił przyjechac na plac budowy i nas zastraszac że jeżeli nie damy mu spokoju to nie dokonczymy tej budowy. A o czym mam gadać z kierownikiem skoro po tym jak wystąpiłem do ubezpieczyciela to jesteśmy na wojennej drodze. Jedynie pozostało ciągac się po sądach ale jak o tym myślę to aż mi się odechciewa...
  9. Witam po pewnym czasie..... Sprawa została zgłoszona do ubezpieczyciela KB.. Niestety roszczenia zostały w całości odrzucone.... Firma nie widzi błędów i wad, ponieważ ściany nie pękają , woda się nie leje ,wilgoci nie widać, ściany się nie obalają itp to wszystko jest dobrze...... Kwestia że wiele rzeczy zostało wykonanych źle i niezgodnie z projektem nie ma znaczenia bo oni uznają tylko chyba coś co musiało by się kwalifikować jako katastrofa budowlana. Jedyna opcja to sprawa sądowa... A co mogę zrobić jeżeli chodzi o wykonawcę ? Co mogę go opisać w internecie ? Listę rzeczy na niego mam dosyć długą.. Mam mnóstwo dowodów jego fuszerek, plus umowa i pokwitowania przyjęcia pieniędzy. Oczywiście na wezwania listowne o wystawianie faktur nie odpowiada.
  10. Piszę do was w celu porady. Razem z zoną postanowiliśmy rozpocząć budowę naszego wymarzonego domku. Z racji tego że nie mamy pojęcia o budowie postanowiliśmy zlecić prace firmie budowlanej. Firma dostaliśmy z polecenia , oczywiście widzieliśmy ich wcześniejsze realizacje tyle że domów już wykończonych i oddanych do użytku. Oczywiście z firmą spisaliśmy umowę o roboty budowlane. Zatrudniliśmy też jak nam się wtedy na początku wydawało dobrego kierownika budowy który pracował w dużej firmie budowlanej. Budynek został postawiony przez Firmę budowlaną do SSO. Oczywiście firma budowlana otrzymała za wszystkie wykonane etapy pieniążki. Kierownik bywał często na placu budowy i można powiedzieć że nie wnosił większych uwag. Po ukończeniu tego etapu rozstaliśmy się również z naszym kierownikiem budowy (kwestie finansowe). Po zatrudnieniu nowego kierownika zaczęły wychodzić błędy ekipy budowlanej . Niestety my zieloni w tych kwestiach liczyliśmy na doświadczenie firmy budowlanej oraz pilnującego ich kierownika budowy. Błędy zaczynające się od nieprawidłowo z projektem wykonanych fundamentach, źle wykonanej izolacji fundamentów, krzywych ścian itd. tu bardziej szczegółowo: - Wykonawca bez zgody projektanta zmienił rodzaj fundamentów na niezgodne z projektem, kierownik na to nie zareagował . - błędnie wykonana izolacja pionowa, zamiast XPS mam zastosowany zwykły styropian, brak izolacji przeciwwilgociowej pionowej. - bardzo kiepski materiał zastosowany do wykonania izolacji poziomej. - Krzywe ściany , brak zachowanych kątów prostych. - błędnie wykonane zbrojenia. - Błędne wykonanie wierzby dachowej, wszystko zostało wykonane po swojemu nieuwzględniając projektu budowlanego. Nieprawidłowo dobrane materiały budowlane , z racji braku doświadczenia zgodnie z umową to wykonawca miał nam wskazywać materiały które mamy mu dostarczyć na plac budowy. Kierownik był wzywany bardzo często i na bieżąco widział materiały. Oczywiście wszyscy teraz odwracają kota ogonem i odsuwają odpowiedzialność od siebie. Wszyscy są niewinni i tylko najlepiej winę rzucić na inwestora bo sie niestety nie znał. My z żona poważnie zastanawiamy się nad skierowaniem sprawy na drogę sądową. Tylko pytanie czy warto ? Czy ktoś był w podobnej sytuacji i zdecydował się na ten krok ? Jakie były tego efekty ? Czy może gra nie jest warta świeczki i lepiej machnąć na to wszystko ręką , nie psuć sobie zdrowia i wyłożyć te 25 tyś zł na naprawę źle wykonanych rzeczy z własnej kieszeni i spać w spokoju.
×
×
  • Utwórz nowe...